#mWKet
Raz matka musiała zastąpić koleżankę z pracy, a mi i mojemu bratu przydzieliła różne obowiązki. Między innymi gotowałam, a o rok starszy brat miał skleić klosz w przedpokoju. Słyszałam, jak się wygłupia na krześle, na którym stał, jak na nim tańczy i zwróciłam mu uwagę. Jak to między rodzeństwem bywa, wywiązała się między nami drobna awantura, ja krzyczałam na niego z kuchni, on na mnie z przedpokoju.
Nagle słyszę łomot i jęk brata. Wbiegłam do przedpokoju tak jak stałam - z zakrwawionym od jakiegoś mięsa nożem. Brat spadł z krzesła, rozwalił sobie brew. Krew na całej twarzy, szyi, ramieniu. On był w szoku, trzymał się za głowę i z zaskoczeniem spoglądał na krew na swoich rękach. Trochę przerażona stanęłam nad nim, ściskając nieświadomie nóż i zaczęłam mówić bardzo głośno, nerwowo coś w tym stylu "Widzisz, mówiłam ci, że to się tak skończy! Mówiłam, że to się źle skończy! To wszystko twoja wina!".
W trakcie gdy wypowiadałam te słowa, drzwi mieszkania otworzyła Cyganka i stanęła w progu. Nawet przez chwilę się ucieszyłam, że jest ktoś dorosły, że powie mi co mam robić, jak pomóc bratu, ale jej szczęka opadła i nawet nie zamykając drzwi zaczęła z krzykiem zbiegać po schodach na klatce.
Byliśmy tak bardzo oszołomieni sytuacją, że dopiero po chwili dotarło do nas, że wyglądało to tak, jakbym była w trakcie mordowania brata.
Skończyło się na SOR-ze na szyciu, a Cyganka już nigdy nie odwiedziła naszego osiedla. Szkoda, że tego nie przewidziała ;)
Mam awersję do cygańskich dzieci - głośne, niewychowane, bezczelne, tragedia.
A kto ma je niby wychować. Biedne, na loterii genowej można mieć okropnego pecha.
Ulica chociaż. Te uliczne przy nich to szczyt kultury
Chodzą na bosaka, wyciągając do ciebie małe, brudne łapki. Wtedy myślisz sobie, a sypnę monetą, co mi tam. Pół godziny później widzisz jak całe stadko dzieciaków ładuje się do Mercedesa i odjeżdża w stronę zachodzącego słońca, śmiejąc się z naiwnych obcokrajowców.
@kurina te dzieci są specjalnie wysyłane w miejsca turystyczne, żeby właśnie turysta (w poczuciu winy, że on tu sobie odpoczywa i się relaksuje) nabrał również poczucia winy i sypnął walutą. Przeważnie obok są jakieś kobiety - ale nigdy matki tych dzieci. Mechanizm jest taki, że rano matki są rozdzielane z dziećmi i widzą się z nimi dopiero wieczorem - po co? żeby nie uciekły, ani dzieci, ani kobiety. Małym dzieciom i psom - zauważyliście, że czasem te kobiety mają niemowlęta i pieski, które nigdy nie płaczą ani nie szczekają tylko śpią? podaje się środki nasenne.
To przeważnie ludzie przebywający w Polsce bez ważnych dokumentów, więc nie mogą sobie legalnie niczego wynająć. Mieszkają więc w jakichś urągających wszystkiemu warunkach za które płacą jak za niezłe hotele - na czym korzysta wynajmujący, ale i ponosi ryzyko, bo w przypadku donosu jego też obejmują problemy prawne. Oczywiście żadnej szansy na szkołę, normalne życie. To nie jest ich wybór, są ofiarami przemocy i wyzysku. Polecam lekturę: Żebrzą z dziećmi na ręku. Ale czy to ich dzieci? Google wyszuka.
@dnoiwodorosty może i tak jest w niektórych przypadkach, ale na pewno nie zawsze.
Mój kolega Rumun mówi, że wstydzi się mówić skąd pochodzi, bo boi się, że dostanie łatkę Cygana-złodzieja-kombinatora. Bardzo to przykre, bo te uprzedzenia ludzie mają względem Cyganów nie biorą się znikąd.
O nie, obraziłeś dzieci. Zaraz naleci na ciebie wściekłe stado anonimowych użytkowników w obronie ich honoru :P
Dnoiwodorosty, racja. To jest straszne jak traktowani są ci ludzie. Chcesz wyjechać do lepszego świata, a trafiasz w największe bagno jakie można sobie wyobrazić.
Natomiast najbardziej upoerdliwe cygańskie dzieci jakie widziałam, to na Ukrainie. Turyści nie mieli spokoju, jak ktoś siedział w ogródku restauracji, to na bank został zaatakowany przez stadko rozwrzeszczanycb, nachalnych dzieci chcących slodycze, lub drobniaki. A spróbuj odmówić, to zaraz agresja i z nikąd pojawiali się dorośli "opiekunowie" bardzo wrogo nastawieni.
Rumuni to nie Cyganie. Ba, nienawidza ich chyba jeszcze bardziej niz my.
Moim zdaniem zamiast wstydzic sie swojego pochodzenia, warto wyjasniac roznice miedzy Romem, a Rumunem. Do niektorych dotrze, a innymi nie ma sensu sie przejmowac.
We Włoszech jechałam kolejką podmiejską, w której była dwójka cygańskich dzieci. Mieli akordeon i grali Despacito. Ponieważ dobrze im szło, dostali kasę od nas. Ale okazało się, że potrafią grać tylko Despacito i po 10 stacjach miałam ochotę ich zamordować ;D nie zmienia to faktu, że przynajmniej próbowali zarabiać, a nie wyciągać ręce na żebrach.
Ja właśnie spotkałam się z takimi natarczywymi dzieciakami w Rumunii Bułgarii.
Nie zamykaliście drzwi?
Nie, żeby cyganka mogła wejść kiedy będzie miała ochotę
To już mnie w ogóle nie dziwi po historiach na tej stronie...
Był taki jeden polityk, który wierzył w magię, horoskopy, czy okultyzm i niezbyt dobrze na tym wyszedł. Zwał się Adolf Hitler. Zresztą po jego stosunku do Cyganów można wnioskować, że chyba jakaś wróżba nie wyszła jak trzeba.
Trochę to nielogiczne nie sadzisz? Wierzył we wróżby a cyganów tępił...
Moze wrozba byla nie taka jak trzeba. W koncu III Rzesza miala byc tysiacletnia a ledwo weszla w w wiek pokwitania. To juz nawet moje auto jest starsze.
To akurat nieprawda. Hitler organizował pogromy okultystów. Prędzej Himmler i Hess interesowali się magią, Hitler jedynie w niewielkim stopniu.
@ White: Wyguglaj "Ahnenerbe".
Corazwiecejpustki, to nadal Himmler, nie Hitler. Możesz nawet sprawdzić, co się stało z Thule.
To, że Himmler uważał się za inkarnację Henryka Ptasznka nie oznacza, że Hitler był pasjonatem ezoteryki. Miał w swojej biblioteczce parę książek na ten temat, podobno czasem pytał wróżbitów o radę, ale też pozbywał się okultystów. Wydaje mi się, że nawet stworzono wytyczne na temat legalności różnego rodzaju ezoteryki.
Ahnenerbe zajmowała się, jak sama nazwa wskazuje, "historią" narodu niemieckiego. Wchodziła w paranukę, jednak to co innego niż stawianie tarota i wróżenie z gwiazd.
@ White: No niby masz racje, ale z jednej strony nie mozna zawezac tego do pojedynczych osob, a i z drugiej oni naprawde na powaznie poszukiwali Grala. Strach pomyslec co by sie stalo gdyby znalezli. W departamencie Ariege jest nawet do dzis sporo obiecujacych tropow.
Jakie mięso krwawi na tyle, żeby widać było ślady na nożu?
Chyba tylko wątróbka, ale mimo wszystko wydaje mi się to naciągane.
Jak to kurła otworzyła drzwi do mieszkania? Tak sama sobie chciała wam wbić na chatę?
To chyba dobrze ze uciekła i się nie pokazywała potem.
Skoro miała dar to powinna to przewidzieć xD