Pewnego razu, gdy byłam na mszy, po kościele chodziła jakaś 5-, może 6-letnia dziewczynka. Widzę ją, jak przechodzi koło konfesjonału, w którym siedzi ksiądz. Zatrzymała się na chwilę i go spytała "A co ty tu tak siedzisz?" i poszła dalej. Ale za chwilę odwróciła się do księdza i powiedziała na cały głos "A może ty się zesrałeś?!".
Myślałam, że nie wytrzymam, z ręką na buzi wybiegłam z kościoła i zaczęłam się na cały głos śmiać. Do dziś pamiętam wyrazy twarzy ludzi, którzy to słyszeli.
Dodaj anonimowe wyznanie
Śmiechlam, ale jednoczesnie wyobrażam sobie jak wielkie zażenowanie musieli poczuć rodzice i ten ksiądz. XD
No jasne, że tak! Zesrać się w kościele?
Eeee...nie ma jak to przerobione żarty.
Stary, stary żart...
To dosyć stary żart...
Większość z nas zna ten kawał o małej dziewczynce, co się zastanawia czym jest konfesjonał. W "Planecie Singli 3" Karolak też zaplątał się do konfesjonału, bo myślał, że to kibel.
Głupi stary przerobiony żart. Wypieprzaj.
Może to jakiś stary żart, może nie, ale i tak poprawiło mi to humor xD Dziękuję :D
Co za niewychowany bachor
XD. Dobre
Chciałbym być przy tym XD