#mElM3

Mam 15 lat i po raz pierwszy znalazłam tę stronę trzy lata temu. Mogę trochę inaczej pisać i rozumieć niektóre rzeczy niż wy, gdyż... mam zespół Downa.

Miałam badane iq przed tym jak poszłam do szkoły. Mam normę intelektualną, dlatego też postanowiłam iść do szkoły normalnej pomimo to, że każdy mi ją odradzał. Myśleli pewnie, że sobie nie poradzę z tą szkołą. Otóż poradziłam sobie i to śpiewająco. W tym roku kończę 1 klasę liceum ze średnią 4,0. Oprócz wyglądu, czyli innych rysów twarzy, praktycznie niczym się nie wyróżniam od normalnego człowieka. Lekarze twierdzą, że to cud, że urodziłam się taka mądra. Twierdzą, że mało której osobie z moją chorobą udaje się to.

Gdy były marsze o orzeczenie trybunału konstytucyjnego, ja najgłośniej krzyczałam różne hasła. Jakiś czas temu, gdy miałam 11 lat moja mama przyznała mi się, że gdy była ze mną w ciąży to myślała nad aborcją. Była już starszą kobietą gdy mnie urodziła. Miała 47 lat. Lekarz ginekolog na pewnym etapie ciąży powiedział mojej mamie, że urodzę się tak upośledzona, że nie przeżyję doby po narodzinach a tu proszę żyję już 16 lat. Mama opowiadała mi, że to być może wadliwy sprzęt USG, być może ginekolog specjalnie powiedział tak mojej mamie bo myślał, że sobie nie poradzi z ciążą i z małym dzieckiem w takim wieku? Mama nie mogła jechać do innego ginekologa, zresztą chyba nawet nie chciała. Mówiła, że nieważne jaka bym się nie urodziła taką by mnie pokochała.

Oprócz mnie, mama ma jeszcze troje dzieci, z których najstarszy jest mój brat, skończył w styczniu równo 40 lat. Wszystkich nas wychowała w szacunku i miłości do drugiego człowieka.
Myślę, że sama sobie w życiu poradzę. Znalazłam nawet pracę i w tym tygodniu zaczynam roznosić ulotki.
Hypnosis Odpowiedz

Osobiście gdybym miała urodzić chore dziecko to bym usuneła i nie dla własnej wygody tylko dla dobra moich już istniejących dzieci i nic by mnie nie powtrzymało bo teksty, że aborcja jest nielegalna więc zrobie co mi każe państwo i będę o tym psioczyć na forum są głupie ponieważ w dobie podróży (może nie na ten moment) można wyjechać i na spokojnie usunąć..ale zanim bym usuneła najpierw bym odwiedziła nawet i 10 różnych ginekologów bo niestety im nie wolno ufać jak i całej służbie zdrowia.

bazienka

dokladnie, tak naprawde chore dziecko to nie tylko problem matki czy rodzicow, ale calej rodziny
poza tym nie chcialabym patrzec, jak moje dziecko z dnia na dzien sie meczy, a ja razem z nim
nie chcialabym by moje pozostale dzieci czuly sie zaniedbane, bo wiekszosc uwagi musze poswiecic choremu
nie chcialabym ryzykowac, ze partner odejdzie nie poradziwszy sobie z choroba dziecka
no i oczywiscie, wielokrotna diagnoza jak najbardziej wskazana, by zminimalizowac ryzyko

Selevan1

Yup. Urodzenie chorego dziecka bo olaboga dzieciomtko to potworny egoizm. Najczęściej kończy się dosłownie zrujnowaniem życia rodzinie.

GeddyLee Odpowiedz

Norma intelektualna z zespołem Downa? Coś mi tu się nie klei.
I to nie z powodu poglądów, bo jestem ostro pro-life.

Anonimowane

Zespół Downa, jak większość chorób, to spektrum zaburzenia. Są osoby z zespołem Downa, które możesz nauczyć jeżdżenia samemu autobusem i poruszania się po mieście, a nawet prostszej pracy - takie osoby świetnie sobie radzą w bibliotece.
Ale są też osoby, które nigdy nie nauczą się porządnie jeść, będą chodziły, mówiły i myślały jak małe dzieci.
Jest minimalna szansa, że jakieś dziecko z zespołem Downa osiągnie poziom IQ w najniższym punkcie normy. A przy naszej edukacji przy odpowiednio dużym wysiłku może osiągnąć wysoką średnią.

asinius

Albo tfurczość literacka, albo Autorka jest tzw. mozaiką - czyli tylko część komórek ma nieprawidłowy zestaw chromosomów

JMoriartyy

Słiti, nie jesteś prolife, jesteś prouro.
Jakbyś byl prolife to byś bronił niepełnosprawnych, nie płodówch.

GeddyLee

nazywaj mnie jak chcesz, lepiej wiem kim jestem

bialamurzynka

Ta, ciekawe czyje life i do jakiego momentu...

bazienka

spoko Geddy, to ile organizacji dla niepelnosprawnych wspierasz finansowo? ile godzin tygodniowo odciazasz rodzicow chorych dzieci? iloma osobami chorymi sie opiekujesz? w ilu dpsach robiles wolontariat? hm?
czy tylko urodz i oddaj? nie usuwaj? a potem no jakos sobie poradzisz?

Selevan1

Prolife to terroryści którzy nakazują urodzić obojętnie jak zdeformowane dziecko, a jak już kobieta urodzi to niech sobie radzi sama. Najważniejsze, że dzieciomtko "uratowane".

Nigdy nie spotkałem prolajfera, który by wspierał chociażby jakieś organizacje pomagające niepełnosprawnym.

Luksja Odpowiedz

To 15 czy 16 lat masz autorko?
A może kolejne anonimowe, żeby wywołać burzę i pokazać jak niepełnosprawni są sprawni?!

TyskieGronie Odpowiedz

Chyba prowokacja

Vito857 Odpowiedz

W to, że sobie w życiu poradzisz, twoi rodzice włożyli masę pracy. I chwała im za to.

JMoriartyy Odpowiedz

Wow, wy pro uro naprawdę nie macie szacunku do ludzi niepełnosprawnych żeby ich w taki sposób wykorzystywać.

bazienka Odpowiedz

no i brawo ty
tylko sama piszesz, ze masz wielkie szczescie- masz skrajna postac choroby, skrajnie wysokofunkcjonujaca, ale to wyjatki, kilka %
cala reszta ma gorzej
i teraz zastanow sie czy chcialabys, by twoje dziecko na to chorowalo, najprawdopodobniej na najbardziej popularna, ciezsza postac choroby ze znacznym uposledzeniem?
fajnie,z e tobie sie udalo, ale mialas mnostwo szczescia
fajnie, ze mama tak was wychowala i ze sobie radzisz :)
powodzenia :)

nata Odpowiedz

W takiej sytuacji mama nie miała możliwości udać się do innego giną? Ja bym stanęła na głowie...

WielkieGie4

Skoro zdecydowala ze i tak urodzi, to po co

3timeilosepassword Odpowiedz

Czyli wiesz, że USG może się w tej kwestii pomylić, sama żyjesz dobrym życiem z zespołem Downa, a najgłośniej krzyczałaś hasła że strajku kobiet? Rozumiem popieranie aborcji przy wadach letalnych, ale żeby popierać ją przy własnym zaburzeniu, które nie odebrało Ci radości z życia?
A tak z innej beczki nie wyobrażam sobie, co się czuje, jak usłyszy się od matki, że myślała nad aborcją z Tobą w ciąży. Co za matka w ogóle mówi coś takiego dziecku, po co?

cfts

Moja mama też przyznała mi się, że myślała o aborcji na mnie. Miała już 44 lata, trójkę dzieci i trudną sytuację rodzinną i finansową. I co? Nic, kompletnie nie miało to na mnie wpływu. W końcu przecież tego nie zrobiła. Rozumiem jej rozterki tak samo jak każdej innej kobiety w podobnej sytuacji.

Madhu

3time skończ już ten swój żałosny bełkot.

3timeilosepassword

rockandrollqueen, nie, nie tylko osoby, które żałują, że się urodziły. Po prostu dziwi mnie, że osoba, która ma chorobę, którą wiele osób uważa za powód do aborcji, zgadza się z nimi, w dodatku wiedząc, że diagnoza tej choroby bywa błędna.
cfts, na Tobie nie zrobiło to wrażenia, ale wiele osób złamałoby się, gdyby dowiedziało się o tym, że nie byli chciani, a wręcz przeciwnie, że ich matka myślała, czy ich nie abortować. Nie mówię, że to jedyna słuszna reakcja, ale moim zdaniem zupełnie zrozumiała.

LatwoPowiedziec

@time ja też zastanawiałam się nad aborcją. I dzięki temu, że miałam wybór mogłam sama dojść do wniosku, że to dziecko jest tylko nieplanowane a nie niechciane.
Co do udziału w strajku kobiet- wyrok trybunału nie dotyczył tylko i wyłącznie ZD u płodu, ale też całej masy innych rzeczy. Autorka, jako świadoma kobieta, pewnie zdaje sobie sprawę, że kiedyś w ciąży może być i może chcieć mieć wybór. Poza tym z pierwszej ręki wie, ile rodziców i całą rodzinę kosztuje zajmowanie się takim dzieckiem.

3timeilosepassword

@Zmineralizowana, norma intelektualna zobowiązuje również do kulturalnej dyskusji :) No i rozumiem, że nie rozróżniasz ludzkiego zarodka od ludzkiej komórki jajowej, może Tobie rodzice za mało powiedzieli?

3timeilosepassword

@LatwoPowiedziec, rozumiem popieranie aborcji, gdy dziecko ma wady, które spowodują ciężką deformację i śmierć wkrótce po porodzie. Ale niestety 97% aborcji eugenicznych dokonywane jest właśnie na dzieciach z zespołem Downa, więc poruszanie tego tematu w kontekście wyroku TK nie jest nieuzasadnione.

LatwoPowiedziec

@time tyle że właśnie zespół downa zespołowi downa nierówny. Nie każde dziecko przeżyje i będzie się dobrze rozwijać, czasem uszczerbek może być dużo większy. I czy podjąć to ryzyko urodzenia takiego dziecka, z nadzieją że będzie wysoko funkcjonujące a nie umrze chwilę po porodzie powinno być decyzją rodziców.

3timeilosepassword

@LatwoPowiedziec, moim zdaniem samo ryzyko wczesnej śmierci (przy równoczesnej możliwości normalnego, dobrego życia) nie wystarczy, by zakończyć życie przedwcześnie

Selevan1

Skąd masz tą informację o 97%?

Czyżbyś sobie jednak wyciągnęła procenty z dupy, bo pasowały do posta?

PiratTomi

A ja uważam, że zespół downa jest wystarczającym powodem by usunąć taka ciążę. Ciąża i poród to ogólne obciążenie dla organizmu, więc gdybym była w ciąży, z której miałby urodzić się down, dokonałabym aborcji. Po prostu nie wyobrażam sobie przechodzić przez ciążę i poród by rodzić takiego dzieciaka.
Malo który dzieciak z downem ma szanse żyć normalnie. Zwykle urodzenie się takiego dziecka, rujnuje życie matki i jej dzieci (ojcowie zwykle porzucaja rodzinę), a nie wyobrażam sobie bym miała skazać na cierpienie dziecko, które już mam lub sama się poświęcać, bo gdzieś jakieś zyeby mają kaprys by rodziły się takie wykrety.
Zespół Downa nie przemija po ukończeniu przez dziecko 10 roku życia. Współczuję każdej kobiecie, która musi się opiekować silnym, agresywnym nastolatkiem, który odczuwa poped i jest zwyczajnie niebezpieczny, bo nie rozumie, co się do niego mówi, robi co chce, poddaje się instynktom.

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
rutabo Odpowiedz

Krzyszałaś na marszach nawiedzonych feminazistek. To nawet nie przypomina działalności "sonderkomando" W Auschwitz i swiadczy że jednak z ta norma intelektualna cos jest nie tak, bo dałas sie omotać lewackim bredniom.

Dodaj anonimowe wyznanie