Mój mąż oświadczył mi dzisiaj, że będziemy się utrzymywać z YouTube, bo ma na to genialny plan. Powiedział mi to w momencie, w którym mamy taki stan finansów, że zastanawiamy się jak zjeść w miarę normalny obiad. Kasy nie mamy, bo wszystko poszło na jego poprzedni „genialny plan” zostania bogaczem.
Dodaj anonimowe wyznanie
A nie przyszło wam do głowy żeby, nie wiem, pójść na przykład do pracy?
YT ma sens ale pod warunkiem robienia tego przy okazji i "może wypali" - ale nie na zasadzie "nie mam nic, zacznę i będzie git". Bo może będzie, a może nie będzie.
Zrobi wszystko, byleby nie pracować?
Nie wróży to dobrze waszemu związkowi.
Jeżeli żadne z was nie będzie mieć etatu, to z finansów problemy obejmą całe życie.
Dla mnie oczywistym jest, że trzeba pracować. W trudnej sytuacji nie wybrzydzać. Trudno prowadzić udane pożycie, kiedy nie ma za co opłacić rachunków i kupić choćby jedzenia.
Może to są influencerzy, to ich nie dotyczy życie prostaczków takich jak ja na przykład.
@Dragomir
Skoro autorka pisze, że "Kasy nie mamy", to nie mamy.
Żeby zdobyć konkretne zasięgi i zyski z reklam YT bądź z lokowania produktów, trzeba mieć sensowny pomysł i jednak się narobić - teraz już się nie sprzeda byle gadki. (Tu się zgadzam z @wyzwolonaa.)
"życie prostaczków takich jak ja"
E tam prostaczków.
Proste życie najlepsze. Spokój, muzyczka w tle, pykam sobie na Anonimowych - a nie: terminy, scenografie, scenariusze, kamera, makijaż, montażysta, cenzura, pozwy sądowe, jak obrazisz jakiś płatek śniegu... Daj Pan pokój.
Dobrze jest jak jest 🐸
YouTube to już niestety nie jest eldorado, może 15 lat temu by się udało. Spróbuj na OF ale sama, facet tylko by odstraszał klientów