#lnq1j

Jestem typowym warszawskim słoikiem i jak byłem w Warszawie kilka pierwszych razy, to mój ojciec zawsze mówił „a tu jest plac prostytucji”, czy coś w tym stylu.

Minęło 15 lat mieszkania w tym mieście i dopiero dziś dowiedziałem się, że to Plac Konstytucji...

Zabijcie mnie, tylko nie strzałem w głowę, bo tam i tak nic chyba nie mam.
KarolinaPoludniowa Odpowiedz

To już wiemy. I to aż za dobrze.

Dragomir Odpowiedz

Zważywszy na to jak wiele razy została ona złamana przez pisiorów, jak wiele razy "przeszkadza" choćby homosiom w zawarciu związku małżeńskiego, jak to miała być zmieniana (wódz OTUA już chciał zmieniać, ale jednak PiS doszedł do władzy to już nie, zmiana OK ale jak zmieniają "swoi", a jak "tamci" to jednak nie OK), w czasie plandemii przepisy pisane na kolanie były wyżej niż konstytucja, że niestety, z całym poszanowaniem dla tego aktu prawnego, ale nazwa tegoż placu nie odbiega daleko od prawdy.

szarymysz

"Jestem typowym warszawskim słoikiem (...) Minęło 15 lat mieszkania w tym mieście"
Czyli już od dawna NIE jesteś słoikiem. Nie wierzę, że po 15 latach nadal przywozisz od rodziców żarcie w słoikach.

SokoliWzrok Odpowiedz

W sumie śmieszne

wyzwolonaa Odpowiedz

Ja znałam najważniejsze miejsca po dwóch dniach. No ale jestem tylko kobietą, nikt nie bierze mnie na poważnie z powodu płci

Dodaj anonimowe wyznanie