#72ZHM

Poszedłem do weterynarza uśpić mojego 17-letniego psa, mojego najlepszego przyjaciela, z którym spędziłem całe swoje życie.

Wizyta była umówiona wcześniej, ale kiedy weszliśmy do gabinetu, weterynarz uśmiechnął się i spytał wesoło „To jak? Zwykła kontrola, co?”.

Płakałem. Bardzo...
Mmm30 Odpowiedz

Normalne. Tez tygodniami plakalam po uspieniu kota. Tylko kolejny kot pomogl zlagodzic rany.

Dragomir Odpowiedz

Normalka. Ja stary koń też wychodziłem z mokrymi oczami jak musiałem uśpić kotka :(((

upadlygzyms

Stary koń?
Bądź ostrożny w kontaktach z weterynarzami. Szczególnie gdyby zdarzyło Ci się złamać nogę.

Lyssa Odpowiedz

Zaleciało ściemą - i to nie w sensie, z to się nie odbyło, a raczej, że ściemą jest tu płacz autora . Dlaczego?

Zacznijmy od tego, że wiek nie jest powodem do usypiania. Musi się coś dziać - nie zawsze widać to na pierwszy rzut oka - owszem. ALE: tekst „To jak? Zwykła kontrola, co? sugeruje, że:
1. lekarz dobrze zna pacjenta i - że właśnie - nic się nie działo. Czemu tak? Z prostej przyczyny - w momencie, gdy mamy do czynienia z przewlekłą chorobą, która zmierza się ku końcowi - lekarz będzie na bieżąco ze stanem zwierzęcia - więc nie ma szans na tekst o "zwykłej kontroli", również w momencie, gdy diagnostyka wykazała coś, co nie daje szans - i tu jest na świeżo ze stanem. Przypadki będące równią pochyłą zwyczajnie zapadają w pamięć. No dobra - może lekarz był długo na urlopie, dopiero wrócił i nie był na bieżąco... ALE:
2. Stan ogólny psa - gdy ktoś wchodzi do gabinetu ze zwierzęciem, które jest wychudzone/nieprzytomne, czy w jakikolwiek inny sposób widać że najlepszym wyjściem dla niego będzie eutanazja - to lekarz zwyczajnie takiego tekstu nie walnie. - więc nie mogło w wyglądzie być nic, co sugerowałoby, że nadaje się do uśpienia.

Ogólnie - tekst lekarza, jego forma, to, że była to "umówiona wizyta" itp. sugerują wraz "płaczem właściciela" pojawiło się podejście "pies zaczął chorować - stary jest, więc po co leczyć". Opcji, gdzie tekst lekarza mógłby paść, przy sytuacji, gdzie eutanazja była naprawdę tym najlepszym wyjściem, jest tu tak naprawdę niewiele. - przy założeniu, że ów lekarz nie jest po prostu debilem plotącym teksty jakie mu akurat śłina naniesie...

wyzwoIonaa Odpowiedz

Ja sobie nie wyobrażam że miałabym stracić moje psiecko. Bardzo ci współczuję

3210 Odpowiedz

Współczuję

Dodaj anonimowe wyznanie