#liSn1
Nie rzucasz wielkich słów i nie wymagasz obietnic. Po prostu próbujesz zrozumieć osobę, na której ci zależy. Pytasz, kiedy czujesz, że coś jest nie tak. Chcesz wiedzieć, co ją uraziło, starasz się słuchać i zrozumieć, nawet jeśli sama nie wiesz, jak powinnaś postąpić. Jednak czasami masz już dość własnych myśli. Ciągłego analizowania, prób zrozumienia tego, czego nikt ci nie wyjaśnił. A najbardziej przeraża cię myśl, że nadajesz temu wszystkiemu znaczenie, którego druga osoba być może wcale nie dostrzega. Bo bardzo boli, kiedy ktoś mówi ci, że mu się podobasz, a mimo to nie potrafisz pozbyć się wątpliwości. Kiedy jego słowa dają ci nadzieję, a później zostajesz sama ze swoimi myślami, próbując zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje.
Chłopaki, czasami dziewczyna może nie mówić Wam wprost o tym, co czuje, ale to nie znaczy, że niczego nie zauważa. Ona też myśli, wątpi, próbuje Was zrozumieć i szuka odpowiedzi w drobiazgach. Czasami po prostu chciałaby przestać analizować każde słowo i w końcu zrozumieć, co to wszystko właściwie znaczy.
"Chłopaki, czasami dziewczyna może nie mówić Wam wprost o tym, co czuje, ale to nie znaczy, że niczego nie zauważa." to jak nie jest upośledzona intelektualnie w stopniu znacznym to niech zacznie mówić. Facet nie jest domyślny i jeśli powiesz "pomalujmy ściany na fioletowo" to pomaluje je na fioletowo, a nie będzie szukał w tym piątego dna i jakie znaczenie ma chęć pomalowania ścian na fioletowo, czemu na fioletowo i czy zasłony będą miał kolor czerwony bo to coś oznacza czy może biały bo to jest co innego.
A i fioletowy ma sryliard odcieni, i dla Ciebie to wszystko jest fioletowy jaśniejszy albo ciemniejszy, a ona może znać co najmniej 6 różnych nazw na te odcienie fioletowego, których nawet nigdy nie słyszałeś a co dopiero żeby umieć je rozróżnić i nazwać.
@Dragomir
Wolisz eozynowy czy czerwień faluńską? 🤔
Dobra, niech będzie magenta.
O to to. A ja pierwszy raz słyszę te słowa, jedynie "czerwień" znam z kart (i jako kolor) a reszta to jakby po chińsku.
Gdybyście czytali więcej niż tą głupią stronę byście wiedzieli dlaczego tak jest.
Na początku byłem tym wyznaniem zaintrygowany, a na końcu już rozczarowany.
Jeśli relacja z Twoim obecnym partnerem jest pełna niejasności i jesteś na tej ścieżce prowadzącej do ich wyjaśnienia sama, to go po prostu zmień, bo... nie jest Twoim partnerem w tych poszukiwaniach odpowiedzi, a jedynie generatorem kolejnych znaków zapytania.
Gdybym miał strzelać wydaje mi się jednak, że po prostu orbitujesz dookoła chłopa, który ma w Ciebie wyjebane i nie chce mu się Tobie nic tłumaczyć, a że jesteś bardzo spragniona jego uwagi, to analizujesz każdą kropkę, przecinek, ton głosu, czas po jakim odpisał itp. dorabiając do tego zbędne interpretacje i się w nich plącząc.
Jeśli nie ma w Ciebie wyjebane, to jest jeszcze druga możliwość: zupełnie nie potraficie się komunikować i macie różne potrzeby.
Znamienne jest też to, że narzekasz na niejednoznaczną sytuację, a sama przyznajesz, że "dziewczyna może nie mówić Wam wprost...". No, może. I chłop też może. Pytanie kto na tym więcej traci, mam wrażenie, że Ty. Może by więc tak przestać i postawić kawę na ławę?
Powodzenia.
Ale że tak otwarcie spytać, np. "Jakbyśmy spotkali twoich rodziców albo przyjaciół, to jak byś mnie przedstawił, że kim dla Ciebie jestem?"? No weno, jakże to tak :)
@Dragomir
Albo:
"Kochałbyś mnie, gdybym była robakiem?"
(kamieniem, jaszczurką, czy co tam której przyjdzie do głowy)
@Frog: gdyby była robakiem, to on by ją wyciągnął na ryby.😀
To chyba dobrze, prawda?
Czy też jest w tym jakiś haczyk?
Jako robal byłaby bardzo ponętna, przynajmniej dla ryb :)
Ale skąd się biorą te myśli? Chłopak mówi jedno a robi drugie? Czy to kwestia tego, że nie potrafisz zaufać temu co mówi i szukasz czegoś do czego można się dowalić bo brakuje Ci wiary w siebie?
może po prostu... przestań analizować?
Ba......
Powiedz to mojemu mózgowi... 🙈