Szykuje się niezły kawalerski kumpla. Postanowiłem dorobić, coby nie zabrakło kasy. Akurat firma szukała kogoś na zastępstwo do pracy w magazynie na nocną zmianę. Oferowali wysokie zarobki jak na taką pracę. A że moja dziewczyna akurat na ten czas wyjeżdżała z koleżankami na panieński, to chciałem się załapać do tej roboty. Myślałem, że skoro to czasówka, i do tego taka krótka, to rozmowa będzie raczej formalnością.
Cóż, nie dostałem tej roboty. Dlaczego? Podobno jestem zbyt arogancki i wyniosły. Dowiedziałem się, że pewnie będę traktował współpracowników z góry.
Wiecie co było powodem takiej opinii? Używałem form "przyszedłem" i "wziąć". Gość mi powiedział, że nie są to formy przyjęte w ich zakładzie i nie chcą, żeby ktoś "rżnął inteligenta".
Pozostało mi tylko wziąść się w garść i nie być miętkim. Poszłem więc do domu.
Dodaj anonimowe wyznanie
ohohoho to teraz widzę sposobem na popisanie się i czucie lepszym jest dobre wypowiadanie słów w języku polskim.....no to dramat.
Autorze, musisz jeszcze konieczie dodać jaka była zła muzyka w tym magazynie i jaką ty muzykę (oczywiście lepszą - podaj nazwę zespołu i tytuł płyty:)) zapuściłeś sobie po powrocie do domu:)))
Koniecznie podaj markę słuchawek:))) i tak nikt nie sprawdzi:)))
Kurde, nawet telefon miałem wyciszony a i tak usłyszałem trzask pęknięcia twojej dupy po tym wyznaniu.