#oWANI
Wczoraj jadąc do pracy ukochanym środkiem transportu - autobusem - stanęłam na tym "kole" pośrodku. Autobus ruszył wyjeżdżając z zatoczki, a ja co? Bęc, bum. Leżę na tyłku. Jakiś elegancki pan w średnim wieku pomógł mi się podnieść. Gorączkowe podziękowania i życzliwe uśmiechy. Czerwona jak burak, zastanawiam się, czy uda mi się wepchnąć całą siebie w te gumowe łączenia tak, żebym zniknęła...
Nagle słyszę komentarz starszej kobiety skierowany do towarzyszki podróży, pewnie z tej samej parafii: "Patrz, jeszcze niech mu da, gówniara jedna. Tylko na takich czekają i okradają" - wskazała głową mojego wybawiciela.
Ja już purpurowa, otwieram usta, żeby wytłumaczyć pani, że mój upadek nie był planowanym misternie zamachem, gdy odzywa się ów wskazywany jegomość: "Pani ma taki humorek, że chyba pani dawno nikomu nie dała, albo nikt nie chciał brać".
Nie muszę chyba mówić, że pół autobusu chichotało, a babinka miała kolor twarzy bardzo zbliżony do mojego. I po co to komentować wszystko wokoło?
Wiadomo, bez dobrego seksu jest się gburowatym i wiecznie naburmuszonym. Przykładem jest Hvafaen - zawsze po tym ma otarcia i siniaki od bicia, w tym na twarzy - a potem wyżywa się na nas wszystkich.
Dawno nie widziałam, żeby się na kim tu wyzywała.
Więc nie zgodzę się z tym.
Jakbym siedział w skorupie to bym też nic nie widział.
Ona siedzi w czarnej skorupie a nie w czarnej du...
@Dragomir
O staaaary, przyjebanie się do pseudonimu, a nie do argumentów - ale mi pocisnąłeś, szacun, nie ma czego zbierać.
Rozumiem, że to była cała Twoja moc. Moc 8-klasisty XD
"Ostatnio" xD
Bo to Dragomir, jeden z lokalnych pokemonów 😉