Doprowadzają mnie do szału dzieci biegające po ulicach, chodnikach, czy nawet osiedlach bez żadnego nadzoru. Mam wrażenie, że rodzice nie wpajają im żadnych zasad bezpieczeństwa. Pewnie zaraz przeczytam, że gdy będę miała dzieci, to zrozumiem. A właśnie, że sama mam dziewięcioletnią córkę, ale staram się jej tłumaczyć, żeby zawsze ostrożnie przechodziła przez ulicę, była uważna w strefach ruchu pojazdów itp. Jakimś sposobem to dziecko ogarnia tak proste zasady.
Dodaj anonimowe wyznanie
Dobrze, że napisałaś o tym anonimowo. Wstyd się przed ludźmi przyznać
Prawda?
Hmmm..ale gdyby chciala to powiedziec i trafiła by na tzw. Madke to rozpetalo by sie pieklo xD
Żeby matki uczyły dzieci podstawowych zasad ruchu!? Wstyd o tym pisać, takie nienormalne!
Może mamy powrót do lat 80-tych? Wtedy dzieciaki latały po ulicach i jak wróciły do domu na obiad, znaczy, że żyje ;)
biegały ale wiadomo było gdzie - albo były u sąsiada albo tam ewentualnie tam i siam, mniej więcej w odległości 5 km od domu
a tak serio chodzi o skalę zagrożeń - kiedyś jeździła tylko czarna wołga a teraz cała plejada zboków i porywaczy i innych, w końcu skądś się bierze tysiące zaginięć dzieci rocznie
A wyznajesz to anonimowo, ponieważ...?
To nie jest miejsce na anonimowe opinie! Ogarnij tą prostą zasadę.
Ja wierzę w selekcję naturalną. Może niektórzy po prostu muszą odejść
@damasu Też prawda
takie gowno na głownej ZLITUJCIE SIE!!!!!!!
Oddajcie nam minusy!!! Co w tej historii jest anonimowego?
Ale jestes pewna, ze jak biega sama to jest tak uwazna jak ci sie wydaje?
najpierw jest narzekanie, że teraz rodzice to są nadopiekuńczy, że jak dziecko gdzieś wyjdzie, to ma dzwonić co 10 minut, a teraz że dzieci bez nadzoru i zasad bezpieczeństwa. pomijam to, że wyznanie mało anonimowe, ale przypuszczam, że autorka nie wie, czego te dzieci są uczone w domu. może wiedzą, że trzeba rozejrzeć się, zanim się wejdzie na jezdnię? może wiedzą nawet, żeby nie przyjmować słodyczy od nieznajomych, nigdzie z nimi nie chodzić i nie nosić klucza na szyi? dziecko biega bez nadzoru po osiedlu. gdyby miało 3-4 lata, to sytuacja rzeczywiście byłaby dziwna, ale takie co najmniej 7-letnie? 8-9? ma w domu ciągle siedzieć czy za rączkę z rodzicem iść na plac zabaw dwie minuty pieszo od domu? a że dzieci biegają, to nie jest nic odkrywczego. nie widzę powiązania między bieganiem a bezpieczeństwem — idąc, także można się przewrócić i zedrzeć kolano.
Fajnie wiedzieć co Cię denerwuje ;) Bardzo anonimowe wyznanie.. -