#QnF2S
Zaprosiłem ją na kawę i ciastko, a potem na łyżwy. Było naprawdę miło, do czasu, kiedy Ola… wywróciła się i złamała rękę na lodowisku. Nie jestem pewien, czy jeszcze kiedykolwiek się ze mną umówi, ale jej wzrok wiele wyjaśniał. Cóż, życiowy pech znów oddalił mnie od mojej miłości, ale jedno jest pewne: nigdy nie zapomni tego wieczoru.
I tak by nic z tego nie było skoro ją namawiałeś i się w końcu zgodziła by mieć spokój według mnie.
Teraz będzie jeszcze bardziej się dobijał do dziewczyny bo dała mu nadzieję..
i pewnie planowala sie przyczepic do mniej waznej rzeczy... peszek ;)
A co niby ten wzrok miał wyjaśniać? Że miała zwykłego pecha?
Ale Ty ja popchnąłeś i złamała rękę? Z tego co rozumiem to nie, więc daj sobie spokój z tą kapryśną lalą, bo stracisz życie.
@Melancholija Częściowo się zgadzam. Ale przecież to że nie chce z nim być nie znaczy, iż uważa się za księżniczkę. Po prostu nie da się w kimś zakochać na zawołanie, tylko dlatego, że w drugiej osobie nie ma nic złego...
Nie no, jasne, że ona ma prawo go nie chcieć i to jest ok. Sęk w tym, że skoro go nie chce, to po co oczekuje, że będzie się bardzo starał i jeszcze ma pretensje, że po prostu zdarzył się wypadek. Logiczne, że on też się bardzo przejął, więc chamsko jeszcze bardziej wrzucać kogoś w poczucie winy.
Melancholija A gdzie w wyznaniu jest informacja, ze go za to wini? To tylko autor sobie to dopowiedział po jej ,,wzroku”. Ja jestem ciekawa wersji wydarzeń tej dziewczyny. Nikt z nas nie wie czy na przykład autor nie nagabywał ja o spotkanie od dłuższego czasu i chcąc żeby się odczepił zgodziła się na spotkanie. Ale nie, będziemy zakładać ze to dziewczyna to jakaś roszczeniowa księżniczka.
Jeśli złamanie ręki na randce spowoduje niechęć do Ciebie to nie warto walczyć. To nie twoja wina, zdążą się. Jeśli na prawdę ma o to pretensje to po co taka znajomosc?
no blagam, ona wywalila sie przez przypadek, a nie przez ciebie
jesli przez to nigdy sie z toba nie spotka, to wybacz, jest po prostu tepa
Gdzie jest informacja, ze go wini za upadek? Jedynie autor sobie to uroil po jej ,,wzroku”.
Nie rozumiem tego objezdzania w komentarzach dziewczyny. Do miłość trzeba dwojga. I zwyczajnie ma prawo jej nie kręcić, nie podobać się autor. I to nie znaczy że jest księżniczką. Wam też podoba się każdy człowiek?
Wszystko poszło super - ona nie zapomni tak jak chciałeś
zastanawiasz się czy się umówi, to znaczy że jeszcze nie byłeś w szpitalu (o ile tam spoczywa w błogim czekaniu na zrośnięcie) tudzież w domu z pytaniem jak zdrowie? no to teraz takie rzeczy trzeba mówić?
jak nie byłeś to faktycznie sfrajerowałeś się, bo plan był doskonały - poszkodowana, wymagająca opieki i pomocy, czy może być coś lepszego na start?
miałeś wielką szansę, można powiedzieć, że jesteś szczęściarzem, tylko nie zauważyłeś tego więc chyba jesteś troszkę pierdułką :)
Po pierwsze to nie blagaj o miłość. A po drugie to nie twoja wina, że laska jest niezdarna i złamała rękę przy pierwszym lepszym potknięciu.
Jaka łaskawa księżniczka. Może to był jakiś casting? Nie przeszedłeś, przykro mi.
O proszę skomentował nawet nasz anonimowy amant. Dlaczego mnie to nie dziwi?
Ciebie dalej dziwi, ze żadna cię nie chce jak masz takie podejście i słownictwo?
Z tęgą dziewczyną , która , jak to się mówi , ma na czym usiąść i czym oddychać , nie należy umawiać się na łyżwy bo może ją przeważyć i skończy się przykrą kontuzją.
Chyba czytaliśmy dwa różne wyznania.