#l9w3n
Pewnego pięknego dnia zrobiłam sobie kanapki z pomidorem i nieco napoczętą cebulą znalezioną w lodówce. Jak się pewnie domyślacie, okazało się, że to ta sama cebula, która spędziła noc w skarpecie mojej matki, a ta z kolei nie wyrzuciła jej, tylko "zachowała" na następny raz.
To bardzie odrażające niż wiele wyznań o kupie...
O fuj. Brzydzę się stóp więc to wyznanie jest dla mnie niesamowicie obrzydliwe.
o fuuuuj, czesc ciala..!!
mrsginny ja sie brzydze sliny i co? o fuj plyn ustrojowy?
ludzie maja roznie
Każdy normalny się brzydzi stóp. Tylko fetyszyści mają do nich pociąg.
@Niezywa A mnie stopy ani nie obrzydzają(o ile są czyste i zadbane), ani nie odczuwam do nich pociągu. Jestem nienormalna?
niezywa kazdy normalny traktuje stopy jako czesc ciala taka sama jak reka czy oko
czyste, niesmierdzace stopy sa dla mnie spoko
no chyba, ze ktos smaruje je cebula, nie myje lub ma grzyba, wtedy fuj
Wiem, że to jest część ciała, ale co poradzę, że mnie brzydzą? Nie lubię się na nie patrzeć, unikam ich jak ognia. Mam wrażenie, że są brudne ponieważ chodzimy nimi po ziemi. To, że nie robimy tego bezpośrednio za bardzo nie pomaga. Ślina? Kupa? Ok, tylko nie stopy. Rozumiem, że stopy kręcą fetyszystów, ale ja mam na odwrót, nawet swoich nie akceptuję. I wcale nie lubię tego faktu, chciałabym odczuwać do nich obojętność ale nie potrafię. Mam za to nadzieję, że może kiedyś przestanę uważać je za obrzydliwe bo to dla mnie też jest krzywdzące, nienawidzić swojej części ciała.
niezywa stopy mnie nie brzydzą, a jednak nie mam z nimi żadnych fantazji. Uważam że jestem normalna. Tak ci to pisze, żebyś wiedziała.
Też nie cierpię stóp. Cieszę się, że nie jestem z tym sama, bo nikt z mojego otoczenia tego nie rozumie a kiedyś był etap, że wysyłał mi ktoś zdjęcie, albo ściągnął skarpetkę.
Z reakcją na widok nauczyłam się panować. Ale jak ktoś nią mnie dotknie, to mnie mdli. Obojętne czyje to stopy i czy zadbane czy nie.
Wielu ludzi ma mocno zaniedbane stopy, przerośnięte paznokcie, odrost przy lakierze, zgrubienia itd. I to ta myśl, że te stopy takie mogą być jest fuj
dami to jest ok, nie musisz lubic kazdej czesci swojego ciala
dopoki nie e]dezorganizuje ci ti zycia to ok
Dzięki, bazia. Swoją drogą to chyba właśnie dałaś mi nową ksywkę :D
Ciekawe, czy jakby cebule trzeba było wsadzić sobie w majtki, to tez by ja zachowała, bo w końcu „jeszcze się nada”? Na Twoim miejscu pytałabym już zawsze mamy o każdy produkt napoczęty w lodowce. Tak w razie W.
Jakbyś była naprawdę głodna, to i z tej skarpetki byś zjadła. W dawnych czasach jak przychodził głód ludzie zjadali o wiele gorsze rzeczy, żeby przeżyć.
Ludzie. To troll.
Gdzie to przeczytała? W Ani z Zielonego Wzgórza? :D
Powinna Cię chociaż poinformować, że cebulę zostawia w lodówce...
A tak na marginesie, jakiś uraz pozostał?
Jako podofil z długoletnim starzem, powiem tylko jedno... Jadłbym
Ochyda
fuuuj. Ohyda