#l4kkX

Moi kumple nie rozumieją, że nie mam ochoty wyjść do klubu, tylko zostać w domu z dziewczyną. Nie potrafią pojąć, że kocham moją partnerkę i czuję się z nią po stokroć lepiej niż w zatłoczonej dyskotece. Moi koledzy wkurzają się, że spędzam więcej czasu z dziewczyną. Mówią, że się wystawiam, że ich olewam, że jestem pod pantoflem – śmieją się ze mnie.

A ja powiem tak: w życiu nie byłem tak szczęśliwy, jak teraz. To chyba jasne, że nie potrzebuję pijanych, rzygających ludzi wokoło i przelotnych lasek w momencie, kiedy znalazłem miłość mojego życia? I tego życzę każdemu facetowi, który zachowuje się podobnie jak moi koledzy. Dopiero wtedy jeden z drugim to pojmą, jak już sami poczują, że w końcu mają poczucie sensu życia.
NAUS Odpowiedz

Hm... no, ale nie jesteś trochę pantoflem?
Skoro Cię zapraszają i sam masz znajomości na poziomie rynsztoka, to znaczy, że w jakimś stopniu on z Tobą koresponduje, że w przeszłości nie raz i nie dwa się tam wspólnie taplaliście, a teraz nagle przestało Ci to pasować. Jedyna zmienna to to, że teraz masz dziewczynę, więc co mają myśleć?

To fajnie, że ją znalazłeś, włożyłeś sweterek i jesteś grzecznym chłopcem, ale powinieneś mieć mimo wszystko kolegów, może niekoniecznie na poziomie tych dawnych, ale no nie wiem, mieć z kim pojeździć na motocyklach, pogrzebać w samochodzie, pogadać o życiu, o inwestycjach czy co tam Cię interesuje. Chyba że teraz Twoim jedynym zainteresowaniem jest bycie szczęśliwym ze swoją dziewczyną. Jeśli tak, to ok, ale nie zachowuj się, jakbyś dokonał jakiegoś awansu społecznego i nie patrz na nich z góry. W środku jesteś dokładnie tym samym obsrańcem, którym byłeś dawniej.

Pozdrawiam.

Dragomir

Podniosłeś go na duchu, dobry z Ciebie kolega 😂😂😂

NAUS

Pantofel to ktoś, kto porzuca siebie na rzecz domniemanego przypodobania się drugiej stronie, wykonywanie poleceń to tylko jeden z przejawów bycia pantoflem, a nie definicja tego pojęcia.

ArabellaStrange Odpowiedz

W pierwszej fazie zakochania to może działać. Potem nie będzie. Znajdź sobie znajomych, z którymi masz wspólne zainteresowania. Dziewczyna też w końcu pójdzie się spotkać z koleżankami i co wtedy? Pójdziesz z nią, czy będziesz co pół godziny pisał co u niej i kiedy wróci?

PsyWPuszkach Odpowiedz

Zmień towarzystwo na ambitniejsze, mimo wszystko musisz mieć jakieś życie poza związkiem, żebyście się sobą nie przejedli.

Beztraumy Odpowiedz

Jeśli ona jest obok, kiedy to piszesz, mrugnij dwa razy...

wyzwolonaa Odpowiedz

Brawo, jako jeden z nielicznych facetów zrozumiałeś, co jest w życiu ważne

Dodaj anonimowe wyznanie