#l4kkX

Moi kumple nie rozumieją, że nie mam ochoty wyjść do klubu, tylko zostać w domu z dziewczyną. Nie potrafią pojąć, że kocham moją partnerkę i czuję się z nią po stokroć lepiej niż w zatłoczonej dyskotece. Moi koledzy wkurzają się, że spędzam więcej czasu z dziewczyną. Mówią, że się wystawiam, że ich olewam, że jestem pod pantoflem – śmieją się ze mnie.

A ja powiem tak: w życiu nie byłem tak szczęśliwy, jak teraz. To chyba jasne, że nie potrzebuję pijanych, rzygających ludzi wokoło i przelotnych lasek w momencie, kiedy znalazłem miłość mojego życia? I tego życzę każdemu facetowi, który zachowuje się podobnie jak moi koledzy. Dopiero wtedy jeden z drugim to pojmą, jak już sami poczują, że w końcu mają poczucie sensu życia.
NAUS Odpowiedz

Hm... no, ale nie jesteś trochę pantoflem?
Skoro Cię zapraszają i sam masz znajomości na poziomie rynsztoka, to znaczy, że w jakimś stopniu on z Tobą koresponduje, że w przeszłości nie raz i nie dwa się tam wspólnie taplaliście, a teraz nagle przestało Ci to pasować. Jedyna zmienna to to, że teraz masz dziewczynę, więc co mają myśleć?

To fajnie, że ją znalazłeś, włożyłeś sweterek i jesteś grzecznym chłopcem, ale powinieneś mieć mimo wszystko kolegów, może niekoniecznie na poziomie tych dawnych, ale no nie wiem, mieć z kim pojeździć na motocyklach, pogrzebać w samochodzie, pogadać o życiu, o inwestycjach czy co tam Cię interesuje. Chyba że teraz Twoim jedynym zainteresowaniem jest bycie szczęśliwym ze swoją dziewczyną. Jeśli tak, to ok, ale nie zachowuj się, jakbyś dokonał jakiegoś awansu społecznego i nie patrz na nich z góry. W środku jesteś dokładnie tym samym obsrańcem, którym byłeś dawniej.

Pozdrawiam.

Dragomir

Podniosłeś go na duchu, dobry z Ciebie kolega 😂😂😂

anonimowe6692

Pantofel to chyba ktoś, kto wykonuje bez szemrania polecenia partnerki i nie spotyka się z kolegami, bo mu dziewczyna nie pozwala? Autor po prostu nie chce, więc trudno to nazwać pantoflarstwem. Może wcześniej chodził z kumplami na dyskoteki, mimo że tego nie lubił, bo albo miał nadzieję, że kogoś tam znajdzie albo dostosowywał się do nich, żeby nie być sam. Albo po prostu doszedł do takiego etapu w życiu, że już go to nie bawi i tyle.

NAUS

Pantofel to ktoś, kto porzuca siebie na rzecz domniemanego przypodobania się drugiej stronie, wykonywanie poleceń to tylko jeden z przejawów bycia pantoflem, a nie definicja tego pojęcia.

anonimowe6692

Ok, ale ludzie się też po prostu zmieniają, dojrzewają, nie chca całe życie imprezować, to naturalne

ArabellaStrange Odpowiedz

W pierwszej fazie zakochania to może działać. Potem nie będzie. Znajdź sobie znajomych, z którymi masz wspólne zainteresowania. Dziewczyna też w końcu pójdzie się spotkać z koleżankami i co wtedy? Pójdziesz z nią, czy będziesz co pół godziny pisał co u niej i kiedy wróci?

Beztraumy Odpowiedz

Jeśli ona jest obok, kiedy to piszesz, mrugnij dwa razy...

wyzwolonaa Odpowiedz

Brawo, jako jeden z nielicznych facetów zrozumiałeś, co jest w życiu ważne

Dodaj anonimowe wyznanie