#sTRQz
Cztery dni temu zrobiłam szkolenie z zakresu instruktażu i szkoleń innych przyszłych kosmetyczek. Jednak jest coś, co przez te 6 lat nie daje mi spokoju, mianowicie ja nigdy w życiu nie zrobiłam żadnego szkolenia, instruktażowe było pierwsze... Przez te 6 lat pracowałam i nadal pracuję dość prężnie, moja firma daje mi pieniądze, z których potrafię żyć i odłożyć kasę na przyszłość. Jednak nigdy, ale to nigdy nie zrobiłam żadnego szkolenia, kursu, żadnego. Wszystkiego nauczyłam się z YouTube'a, mnóstwa filmików, zdjęć i... porad z Internetu.
Z jednej strony można chwalić talent, ale z drugiej strony możesz być dumna z siebie tylko do momentu aż którejś z klientek coś się stanie. Twoja działalność stanowi realne zagrożenie dla ich życia i zdrowia, bo nie masz wystarczającej wiedzy o szkodliwości zabiegów, które wykonujesz czy preparatów, które stosujesz. I obawiam się, że nie nadrobisz tych informacji filmikami z youtuba.
Może być to drobnostka w stylu jakiejś reakcji alergicznej czy niewielkiej opuchlizny, a może być to trwałe uszkodzenie czy sparaliżowanie części ciała. To, że skrzywdzisz człowieka, który zaufał Twoim nieistniejącym kompetencjom to jedno, a to że sama poniesiesz bolesne skutki prawne to drugie. Odszkodowanie za fizyczne obrażenia, zadośćuczynienie za psychiczną krzywdę, może nawet będziesz zobowiązana tej klientce wypłacać rentę do końca życia...
Kiepsko to widzę.
Czyli zrobiłaś szkolenie online.
Inicjatywne.