#kxlwt
Miała matka syna, syna jedynego. Nic więc w tym dziwnego, że zachciało się drugiego.
Brzmi jak bajka?
No niekoniecznie.
Bo bajka się skończyła po pierwszym USG. Płód owszem, był, i sobie wesoło rósł, ale dzieckiem nigdy nie był i nigdy stać się nie miał. Matka w płacz, cała rodzina smutna. I wszyscy tacy uczynni. Tak dobrze doradzali: Nie usuwaj! Do piekła pójdziesz. Jakoś to będzie.
Tak więc matka urodziła. Mąż jak pierwszy raz zobaczył, to się popłakał. Tak matka przyniosła do domu tobołek, z czymś przypominającym zbitą kupę mięsa i kości, którą ktoś niedokładnie przepuścił przez maszynkę.
Karolowi, bo tak dali mu na imię, nogi mogłyby z uszu powyrastać i nikt by nie zauważył. Głowę i twarz miał jak kot perski, który trafił w mur na trzecim biegu. Wyraźnie mniejsza z jednej strony, z której najlepiej widocznym elementem było oko.
Tak to matka syna miała i się nim opiekowała. A ludzie ręce składali, ale jakoś coraz rzadziej odwiedzali.
Rok minął, potem i cztery, rozkoszny, śliniący się berbeć, z tym milionem rurek do jedzenia i oddychania, naprawdę cieszył się życiem!
A matce coraz bardziej sznur konopny się marzył.
Po czterech latach berbeć rozkoszny w końcu zrobił to, co kiedyś wszyscy zrobimy i przestał oddychać.
Oddychła także i matka, chociaż we wsi ludzie gadali, że pewnie toto sama zadusiła.
Przez lat tych cztery nikt rodzinie nie pomógł, nikt nie ulżył, nikt nie przyszedł, by chociaż ze starszym lekcje odrobić. Ale tak wspaniale jej doradzali!
Matka owa jest moją teściową. Ma przecudnego syna, z którym spodziewamy się dziecka.
Historię tę w pełnej wersji poznałam od niej, gdy poszłam na pierwsze USG. Dzieciuch silny i zdrowy jak koń. Uf!
Razem z teściową pozdrawiamy wszystkich "PROlajfow", ryczących w mass mediach o świętości życia. Tak, tak, wy wiecie najlepiej.
Rozumiem, że pozdrowienie za pomocą środkowego palca? ;) Dołączam się.
Bardzo dojrzałe...
podobnie dojrzale jak zmuszanie obcych ludzi do rodzenia chorych dzieci na sile i zostawianie ich z tym problemem ;)
Nie jestem jakimś zwolennikiem pro-life czy jak to się pisze, ale serio łyknęliście tę bajkę o kupie mięsa z jednym okiem która żyła przez cztery lata ? I tyle potrzebowała zeby nagle z niewiadomych przyczyn się udusić ? Gdyby Uwe Boll to wyreżyserował to może bym to jeszcze obejrzał po dobrym blancie.
Niezależnie od moich poglądów, odniosłem mocne wrażenie, że to kolejne propagandowe wyznanie. Homoseksualizm, aborcje, koronawirus, transwestytyzm. Co dalej?
Whiteknight, Hvafaen, mam bardzo podobne przemyślenia. To wyznanie ma bardzo przykry wydźwięk i jest jednym z najbardziej szokujących, na jakie natrafiłam na tej stronie, czemu według mnie najdobitniej dowodzi fakt, że nawet osoby neutralnie nastawione do tematu, bądź też takie popierające aborcję, zwracają uwagę na jego absurdalność...
O, homoopathie, dawno Cię tu nie widziałam.
I ja!!!!
Przeczytajcie komentarz kurikokoszki poniżej. To do tych co "30blat temu tak nie było"
Dalej w to nie wierzę. Wyznanie typowo pod gównoburzę. I skąd niby autorka miałaby wiedzieć, jak wyglądał ten dzieciak, skoro zmarł wiele lat temu? xd Opisy takie dokładne i szczegółowe, jakby na własne oczy widziała tę „kupę mięcha”. No chyba, że zrobili mu jakąś sesję zdjęciową wśród tych wszystkich rurek.
Ja tam np. jestem katolikiem i prolajfem, bo nie wyobrażam sobie, żeby zrobić aborcję bo się ma np. za małe mieszkanie, ale dla mnie niewyobrażalnym skur***yństwem jest kazać rodzić kobiecie zgwałconej, poważnie chorej(jesli to zagraża jej życiu) czy właśnie w takim wypadku, że dziecko jest zdeformowane, chore...
a gdzie on napisal, ze nie akceptuje?
napisal, ze by nie zrobil ( bo i jako facet by nie mogl), a nie, ze nikomu nie wolno
@bazienka prolajferzy mają tendencję do narzucania swoich "rozwiązań" ludziom, którzy mają inne pomyslły na swoje życie
To co z Ciebie za Katolik skoro pozwalasz na mordowanie niewinnych?
To częste, że dopóki coś nas nie dotyczy, to sobie tego nie wyobrażamy.
Nie jestem katoliczką, ale większą odrazę mam do was (masz tendencje do narzucania, co z ciebie za katolik, katol), niż do niego. Wyzywacie, komentujecie z perspektywy stereotypów osobę, która wyraziła swoje zdanie. To wy jesteście zacofani i to wcale nie przez/dzięki waszej opinii o aborcji.
no i ok, niech kazdy podejmuje decyzje zgodne z sumieniem :)
To jest zbyt śliski i głęboki temat na takie dywagacje. Z jednej strony kobiety po traumie które muszą nosić dziecko gwałciciela. Z drugiej strony idioci którzy nie wiedzą, że kiedy nie mają na sobie gumy a laska nie jest na tabletkach to trzeba dochodzić na brzuch kobiety (czy plecy, nieważne) zamiast do środka. Niby tym drugim nie powinno się dawać prawa do aborcji, ale z drugiej strony czy to lepiej żeby dziecko dorastało przy rodzicach debilach którzy i tak są ze sobą tylko i wyłącznie ze względu na nie ? I nie będzie z nich nigdy szczęśliwej rodziny ?
@braks jeśli uderzasz do mnie to mocno niecelnie. Powiedziałam, że prolajferzy mają tendencję, a nie że Swiezy narzuca. To ty mnie wyzywasz w tej chwili za coś, czego nie powiedziałam. I odrazę to ja do ciebie mogę poczuć, a ty mnie przeprosić.
@Whitebaran taki sam z niego katolik jak z papieży którzy urządzali wyprawy krzyżowe albo jak biskupowie chroniący pedofili. Jest człowiekiem. Jak Ty, jak Ja.
WhiteBaran00 Co z ciebie za prawnik, skoro nie wiesz, że katolik pisze się z małej litery?
W ogóle bawi mnie twoja osoba. Rzekomo jesteś prawnikiem i to bez jakiś większych zasad moralnych. Opisujesz jak to rzekomo broniłeś mężczyznę oskarżonego o pedofilie (bo umówił się z 12-latka, a na jego szczęście okazał się nim być 30-latek). Albo jak broniłeś mężczyznę, który znęcał się nad swoją rodzina, ale tak to załatwiłeś, ze nie dość ze mu nic nie zrobili to jeszcze rozwiódł się z żona z jej winy i dostał opiekę nad dziećmi. I nawet cię cała sytuacja bawiła i sam uznałeś, ze nie interesuje cię co klient zrobił dopóki ci zapłacił. A nagle robisz z siebie obrońcę niewinnych i jesteś przeciwko aborcji? Nie rozśmieszaj mnie trollu.
Po to są badania prenatalne, po to jest USG, żeby takie dzieci, mające liczne wady wrodzone i niezdolne do samodzielnego życia, się nie rodziły. Może niech każda osoba pro live po opiekowała by się chociaż parę miesięcy takim dzieckiem. Ciekawe co by po takiej kuracji powiedzieli.
Ale oni nie chcą się opiekować tylko narzucać innym opiekę. Sami jakoś nie rodzą takich dzieci, usuwają po cichu
Pracuje jak technik farmaceutyczny, podczas swojej pracy spotkałam kilka kobiet opiekujących się chorymi dziećmi. Dziećmi które mają po 20-30 lat i umysł siedmioletniego dziecka lub leżą przykute do łóżka. To męczarnia i bestialstwo. Kobiety te wyglądają na 20 lat więcej, niż mają w rzeczywistości. Często nerwowe, roztrzęsione, zmęczone życiem. Nie mające pomocy od nikogo. Dlatego zawsze i wszędzie będę mówić głośno, że nikt nie ma prawa decydować za rodziców czy dane dziecko ma się urodzić.
zgadzam sie, wiekszy sadyzm i bestialstwo urodzic takie dziecko i skazywac je na cierpienie ( niewazne, czy trwa 5 minut czy 30 lat) niz usunac plod
Historia dramatyczna ale tak fajnie napisana. A co do prolifów, to taki podgatunek człowieka co sam nie weźmie ale drugiego zmusza. Natomiast kiedy im się przytrafia ciąża bez opcji różowego, pięknego bobasa to szybko i bez żalu się pozbywają.
Niestety hipokryci zdarzają się wszędzie. Jeśli ktoś jest konsekwentny i niezakłamany w swoich poglądach, urodzi takie dziecko i będzie się nim zajmował.
boruta6, szczerze mówiąc ja też mam wątpliwości co do prawdziwości historii. Natomiast tutaj bardziej odniosłam się do komentarza paella, która sugeruje, jakoby przeciwnicy aborcji mieli masowo usuwać takie chore płody, co jest oczywiście prawdą w niektórych przypadkach (hipokryzja), ale na pewno nie stanowi reguły.
ehhh te anonimowe i rozumienie przenosni ;)
stawiam, ze w minionej 20-30latce tak plus minus skoro matka tego znieksztalconego dziecka jest tesciowa autorki, ktora jest w ciazy
Właśnie. Też mi daleko do prolajfera, ale to wyznanie jakoś mnie obrzydziło, w sumie podobnie jak niektóre komentarze tbh.
Taka Kaja Godek sama ma dziecko z zespołem Downa, więc nie można jej zarzucić, że nie wie co to znaczy wychowywać niepełnosprawne dziecko albo że innym każe rodzić, a sama by się pozbyła.
@MatyldaS dokładnie, ktoś niżej nawet wspomniał o jakichś fundacjach, które pomagają takim osobom.
Kaja Godek niech poczeka aż to dziecko urośnie tak że będzie ważyło 1,5 x tego co ona i dostanie napadu agresji, bo np. nie będzie chciało iść do lekarza. Ojciec, jak będzie miała szczęście, to z nimi zostanie, ale nie każda ma to szczęście, dorosłymi dziećmi z ZD opiekują się przede wszystkim matki, bo tatusiowie wcześniej czy później dochodzą do wniosku że to wszystko ich przerasta i dają dyla. Jaka organizacja pro life pomaga matkom z dorosłymi dziećmi z ZD? Przykłady poproszę.
No Kaja akurat tutaj ma spokój z tymi oskarżeniami, taka nietykalność w sumie. Dobrą osobę sobie wybrali do przepychania tej ustawy.
no przeciez to ogolnie znany fakt, ze pro-lifeowcow interesuje tylko plod i zarodejk
jak juz urodzi sie dziecko, to nie ma sie nad czym trzasc
chocby wygladalo jak twoj niedoszly szwagier, cierpialo przykute do lozka i rurek i bylo utrapieniem dla bliskich
A o domach samotnej matki w wiekszosci prowadzonych przez Kościół slyszalas? Albo o Bractwie Małych Stópek?
Pomijacie jeden znaczący aspekt całej sytuacji, mianowicie stan matki. Wydaje wam się, że to czysta przyjemność i spełnienie marzeń chodzić przez 9 miesięcy, wiedząc, że wasze dziecko będzie a) bardzo niesamodzielne do końca życia, b) dużym problemem dla samej matki, a co dopiero dla rodziny, c) martwe? To chyba jedna z najgorszych rzeczy jaka się może człowiekowi przydarzyć, a okno życia, domy samotnych matek itp. to tak naprawdę żadne rozwiązanie w obliczu życia do samego końca z poczuciem winy, że to dziecko cierpi. Naprawdę, nikt nie marzy o zrobieniu sobie aborcji, tak samo jak nikt nie marzy o urodzeniu poważnie chorego dziecka. Was, drodzy pro-liferzy, nikt nie zmusza, nikt nie odbiera wam praw, a niestety w przypadku osób pro-choice jest odwrotnie.
Ale wiesz, że prolajferom nie chodzi o zmuszanie do rodzenia potworków tylko o dokładniejsze badania a nie aborcja od razu po opinii jednego lekarza?
Nikt nia marzy o zrobieniu aborcji? To zajrzyj na fejsbukowy profil Aborcyjny dream team gdzie potrafia nawet pisac piosenki o aborcji.
Domy samotnej matki dają schronienie przez rok. Bractwo małych stopek - daj mi jakiś dowód, że systemowo pomagają matkom z uposledzonymi dziećmi. Bo uposledzonymi dziećmi, szczególnie dorosłymi osobami z Zespołem Downa opiekują się przede wszystkim matki. Ojcowie się z tego wcześniej czy później wymisksowuja, bo "ich to przerasta". No to bądź taka 50-letnia matka dososlego syna z ZD, który waży 1,5 x tyle co Ty i dostaje napadu agresji bo np. nie chce iść do lekarza, albo zabraniasz mu się onanizowac w miejscach publicznych (tak, takie przypadki też bywają, umysł dziecka, ale popęd dorosłego). Co wtedy robisz? Zgłaszasz się o pomoc do jakiejś organizacji pro life? Hahaha 😀
Tak, tak. Na pewno teściowa w taki właśnie sposób opisywała swoje dziecko. Że miał głowę jak kot perski, który jbnł w mur. Albo że wyglądał jak kupa mięsa i kości przepuszczona przez maszynkę. Bo zakładam, że na własne oczy go nie widziałaś. Ja prdl, babo, to był człowiek, który już nie żyje. Chory, zdeformowany, ale człowiek. Nie był taki z własnego wyboru i nikomu świadomie nie wyrządził krzywdy. Jakiś szacunek dla Jego pamięci by należało zachować. Rozumiem, że ktoś nie chce rodzić i wychowywać takiego dziecka, ale to w jaki sposób się o nim wypowiadasz jest obrzydliwe. Nie masz prawa. Wydaje ci się że jesteś zabawna albo błyskotliwa? Nie jesteś.
Dokładnie. Napisane w dodatku w tak pretensjonalnym stylu, ze nie da się tego czytać. A zrzucanie winy na namawiających do urodzenia - pozostawię to bez komentarza. Człowiek zawsze ostatecznie sam jest odpowiedzialny za swoje decyzje.
Kolejne, dość nośne wyznanie na temat pro-life tutaj. Ja króciutko, dwa zdania.
Zapraszam wszystkich, którzy tak bardzo protestują przeciw aborcji do mojej babci, chociaż na kilka godzin. Zobaczycie, jak to fajnie jest opiekować się niechodzącym niepełnosprawnym.
Hvafaen a jesteś pro-life?
Ja osobiście uważam, że obecna sytuacja prawna z aborcją jest w porządku. Mam to samo zdanie o wpadkach przez bezmyślność.
PS. Mądrzy pro-life? Takich nie zauważyłem jak dotąd ;)
Źle mi się to czytało.
Z palca wyssane "wyznanie". Czuć na kilometr. Won z tym syfem
bo absolutnie nikomu nie rodza sie ciezko chore dzieci
spoleczenstwo nie naciska
a mezowie nie odchodza od takich rodzin
nigdy
Widze wysyp domoroslych detektywow xD
1. Mam 24 lata i zdjecie z USG na ktorym widac, ze mam rece i nogi. Wiec w przypadku ogromnych deformacji dobry lekarz od razu zauwazy ze cos jest nie tak. Przypominam, ze dawniej nie przyslugiwalo tak czesto badanie, kobiety zazwyczaj badaly sie kolo 4 miesiaca. Tak przynajmniej mama mowila.
2. Sonda nosowo zoladkowa to nie jest wynalazek XXI wieku. I nawet debil potrafi "przykrecic" do niej strzykawke z papu.
3. Odnosnie waszego szumnego szpitala w domu- zobaczcie sobie jak wyglada opieka nad osoba obloznie chora. Nawet EKG masz w domu. Co dzien dwa przychodzi pielegniarka, zmienia wklucia sprawdza czy wszystko ok i tyle. Rodzice zostaja PRZESZKOLENI w obsludze. Napatrzylam sie na to od malego.
Jak sie wam wydaje ze to niemozliwe to obejrzyjcie sobie "olej lorenza" albo "amityville"
4. Polecam sie przejsc do hospicjum albo domu dla takich dzieciakow- wtedy sobie polemizujcie czy opis nie byl sluszny.
Ave Caesar!
Hvafaen Co z tego, ze bylas w takich miejscach? To nagle cię to upoważnia do zabraniania aborcji? Przebierałas kiedyś pieluchę niepełnosprawnej osobie? Opatrywalas odleżyny? Myłaś? Bo samo patrzenie na takie osoby, nie robi z ciebie świętej.