#kvfXz

Sprzedając mieszkanie, dogadywałam się z kupującą babką co mam zabrać, a co jej zostawić, bo miałam kilka mebli, których chciałam się pozbyć, a były sprawne. Babka zasadniczo nie była zainteresowana gratisami. Z jednym wyjątkiem. Zaczęła rozważać, czy nie chce szafki z łazienki. Oglądała ją z każdej strony, a w końcu bez pytania o zgodę otworzyła. No i w ten sposób wszyscy (tj. kupująca babcia, jej syn i synowa, a także pośrednik) komisyjnie obejrzeliśmy naszą kolekcję gadżetów do zabaw w sypialni... Wszyscy taktownie, bardzo intensywnie milczeli.
daddysgirl Odpowiedz

popłakałabym się ze śmiechu nie mogę xdd

Dodaj anonimowe wyznanie