#kt8gv

Urodziłam dwa miesiące temu i to nasze pierwsze dziecko. Nie zalała mnie „wielka fala miłości” ani też nie pojawiła się później. Karmię, przebieram dziecko i chodzę z nim do lekarza. Nie czuję z nim żadnej więzi, a wręcz odwrotnie. Dużo płacze, a ja nie umiem go uspokoić czy ułożyć do snu, co mojemu mężowi wychodzi bezbłędnie. Czuję frustrację, złość, szybko się denerwuję. Boję się, co będzie, gdy mąż wróci do pracy, a ja zostanę z dzieckiem sama. Czuję się jak najgorsza matka na świecie.
Iguannna Odpowiedz

Przecież to zupełnie normalne.. nie każdej miłość przychodzi od razu, co powoduje zdenerwowanie. Wejdź na fora dla mam, poczytaj, popisz z dziewczynami

Postac Odpowiedz

Baby blues? Depresja poporodowa?
Ja też nie pokochałam pierwszego dziecka od początku. Zresztą 2 miesiące to bardzo mało. To dziecko tylko leży, nawet nic nie łapie. Ty nie masz czasu żeby odpocząć, skoro bobas dużo płacze. Jak jesteś zmęczona i niewyspana, to Twoje samopoczucie jest i będzie gorsze. Twoje życie się zmieniło. Jeszcze po porodzie często ludzie komentują i dają dobre rady, które tylko pogarszają samopoczucie.
Wiele mam jest lub było w tym miejscu. Pamiętaj, że nie musisz być idealna. Odpoczywaj, gdy dziecko pozwala. Jak dalej tak będzie, to idź do psychiatry. Możesz znaleźć fora ciążowe, opisać co czujesz. Znajdziesz zrozumienie i być może to wystarczy, żebyś się poczuła lepiej.

Mkm Odpowiedz

Zdecydowanie potrzebujesz trochę czasu. Ja też nie pokochałam dziecka od razu, mimo że byłam po dwóch poronieniach i bardzo Jej wyczekiwałam. Proponuje wizyte u psychologa żeby pomógł odrazu to wszystko sobie poukładać bo im dłużej będziesz czekać, będzie gorzej. Wiem po sobie. Też za późno poszłam po pomoc gdzie doszły kolejne problemy. Jestem całym sercem z Tobą i mam nadzieje że masz dookoła siebie osoby które Cię wesprą w tym okresie. Mam nadzieję że masz wsparcie w Mężu, bo to jest mega ważne. Powiedz mu jak się czujesz to może i rozmowa z Nim Ci pomoże 🥰

imaohw Odpowiedz

Nic nietypowego. Być może depresja poporodowa albo też sama na siebie narzucasz jakieś standardy bo skąd niby pomysł z tą "wielką falą miłości"? Mąż jest zapewne wyluzowany i robi wszystko bez presji, a Ty nie tyle zajmujesz się dzieckiem to zastanawiasz się jak powinnaś zajmować się dzieckiem. Pogadaj z położną jeśli masz dobry kontakt albo od razu do psychologa. Nie ukrywaj tego też przed mężem, pogadajcie otwarcie bo inaczej będziesz się wewnętrznie nakręcać. Pamiętaj też, że to nie jest tak, że jak się ładnie zajmiesz dzieckiem to w nagrodę nie będzie ryczeć. Jeśli będziesz przy dziecku spokojna, wyluzowana (nie tykamy alkoholu oczywiście!) to być może dziecko zacznie kopiować Twoje emocje i razem będzie Wam spokojniej

ZdesperowanaJestem Odpowiedz

droga mamo, miałam dokładnie tak samo jak Ty... Aktualnie dzieciak 2 lata za chwilę. Jeśli chcesz pogadać to moje GG: 879698

Dodaj anonimowe wyznanie