#klE4d
– Co ty robisz?
– No gaz próbuję odpalić.
Zaczęłam się śmiać, a on wziął patelnię w ręce, przyłożył do twarzy i powiedział coś w stylu „Jesteśmy do podobni?”. Na sam koniec mój kochany brat poszedł do pokoju spać. Oczywiście wziął ze sobą patelnię. Poszłam za nim, żeby krzywdy sobie nie zrobił i widzę, jak braciszek kładzie na biurko ten przyrząd do smażenia rozmaitych rzeczy i idzie spać.
Następnego dnia zapytałam, co odwalał tamtego wieczoru. Nic nie pamiętał.
On był aby na pewno tylko ,,lekko pijany”?
Mógł lunatykować.
Typowy facet, już na trzeźwo nie do zniesienia, a po pijaku to szkoda strzępić ryja
I tak byś mu possał.
Nie possałabym pijakowi, no chyba że za kasę. Ale i tak cię nie stać incelku