#kex73
Kupiłam niedawno dom z działką. Było to spełnienie moich marzeń, bowiem całe życie mieszkałam w wieżowcu i szczerze mi to nie odpowiadało. Każdy jest inny, wiadomo, jednym odpowiada wspólna klatka schodowa i sąsiedzi przez ścianę, mi zaś nie.
Dom znajduje się przy drodze, dość ruchliwej. Początkowo uważałam, że to nic istotnego. Myliłam się jednak bardzo. Codziennie zdarza się, że jakiś niewychowany kierowca, normalnie cham i prostak (inaczej tego nie określę), otwiera okno i wyrzuca przez nie swoje śmieci. Oczywiście często trafiają one na moją działkę.
Ja rozumiem, że każdy chce mieć czysty samochód, ale litości... Rozumiem, że dom, który kupiłam stał przez 10 lat opuszczony i społeczeństwo przypięło mu łatkę wysypiska, ale teraz mieszkam tam ja i chcę mieć porządek. Mam już dość chodzenia po własnej działce z workiem na śmieci.
Następnym razem, jak Bóg mi świadkiem, będę robić zdjęcia, jak kierowcy otwierają okna i fruuuu, wywalają swoje brudy na posesję innych ludzi. Może wtedy nauczą się kultury.
No dokładnie, rób fotki albo zainstaluj kamery i zgłaszają na policję. Jak jeden z drugim dostanie mandat to się nauczy. Niestety z burakami nie da się inaczej.
Dziwię się, że jeszcze tego nie zrobiłaś.
Ja tam w busie (samochód służbowy którym dojeżdżaliśmy na budowę) miałem worek na śmieci i jak jakiś pracownik wywalił coś przez okno to się zatrzymywałem i musiał z buta pójść po śmiecia. Szybko nauczyli się korzystać z worka.
Też miałam ten problem ale z srającymi psami na smyczy i kupiłam kamerkę a nagrane zdjęcie właściciela drukowałam i wieszałam w strategicznych miejscach jak przystanek, poczta i okolice szkoły z wiadomością o braku kultury i nie sprzątaniu po czworonogu. To pomogło wręcz ekspresowo.
Sama miałabym ochotę tak zrobić. Niestety ale możesz trafić na kogoś, kto jeszcze się wielce oburzy i zgłosi Cię za upublicznianie wizerunku i problemy będą ogromne.
Znajomy ma w ogródku strumien, który płynie mu przez posesje, nie ma roku by nie robił dochodzenia kto wylewa do niego szambo, a nawet chemikalia. Latem przy niskim stanie wody szmbo osadza sie na brzegach i smierdzi niemiłosiernie. to jest jak walka z wiatrakami ale widac mały postep z roku na rok. Ale jak ktos nie dostanie po kieszeni to sie nie nauczy.
Co za problem zamontować kamerę i na komendę? Dostanie taki śmieciarz mandat 500 zł, to się nauczy do czego służy kosz na śmieci.
Nie zdjęcia tylko dobra kamera jeśli juz
Tez niedawno kupiłam dom blisko drogi. Droga ta to poboczny szlak nad morze, wiec już doświadczyłam chamstwa drogowego latem. Stają samochodami przed domem na trawniku, wyrzucają smieci, wprawdzie kawałek dalej, ale zawsze jak odbieram syna z przystanku to je zbieram. Mam tez kamerę wiec uważać :-)
Kiedy zaczęłaś zdanie "Następnym razem, jak Bóg mi świadkiem", to spodziewałem się wizji jakieś krwawej zemsty. Zdjęcia to moim zdaniem bardzo umiarkowana reakcja.
No buractwo :( na razie możesz spróbować wywieść informację np. gdzieś na ogrodzeniu, że teren monitorowany, może taki straszak coś pomoże, jeśli nie to rzczywiście inwestycja w kamery wydaje się dobrym rozwiązaniem i później zgłaszanie tego.