#YBg5b

Jadąc do pracy tramwajem zorientowałam się, że skończył mi się bilet miesięczny. Biletów nie miałam, ale wpadłam na pomysł, że przejadę 3 przystanki i wysiądę w miejscu, gdzie od razu kupię bilet miesięczny, a potem wsiądę w następny tramwaj, który powinien teoretycznie przyjechać jakieś 7 minut później.

Wysiadłam, kupuję bilet i widzę, że ten cholerny tramwaj przyjechał za wcześnie. Ruszyłam w jego kierunku , ale oczywiście tramwaj odjechał. Niestety czekając na kolejny na 100% spóźniłabym się do pracy. Na szczęście niedaleko był postój taxi, więc pobiegłam w stronę najbliższej taksówki i zaczęłam się dobijać, bo drzwi były zamknięte od środka (kretyństwo, w taksówce??). Szarpiąc za klamkę darłam się:
"Błagam, niech pan mnie wpuści!!!".
Facet otworzył, władowałam się do środka i grzebiąc w torebce, szukając portfela mówię:
"Za tamtym tramwajem! Ale już!".
Podnoszę głowę i pierwsze co widzę, to policyjna czapka na desce rozdzielczej, a przede mną...
DWÓCH policjantów.

Moja mina pewnie bezcenna, głupio mi było, ale:
1. dostarczyłam panom rozrywki
2. podwieźli mnie do tego nieszczęsnego tramwaju.

Przy okazji pozdrawiam Panów Policjantów, dzięki którym zdążyłam wtedy do pracy. ;P
sbxyz Odpowiedz

jak można się tak do kogoś odzywać...
Aż szkoda, że nie spóźniłaś się do pracy i szef do Ciebie nie powiedział "wyp******** ALE JUŻ" :))))))))))

Esza Odpowiedz

Dziwię się, że po takim tekście panowie policjanci chcieli Ci pomóc. Ja bym taka prostaczke z auta wywaliła.

KlaraBarbara

Niestety policjanci muszą się z ogromnym prostactwem zadawać na co dzień, przyzwyczajeni po prostu

Agatulka Odpowiedz

Wow ale kulturka

Heparyna Odpowiedz

zero kultury z twojej strony ;P

ogienek Odpowiedz

Serio? Można pomylić radiowóz z taksówką?

Dodaj anonimowe wyznanie