#kCddX
Mamy starsze już auto, któremu czasem coś walnie - tym razem padło chyba na czujnik położenia wału, bo po przekręceniu kluczyka autko milczało. Wiedząc, że w takich sytuacjach należy nieco przesunąć pojazd (żeby czujnik zaskoczył), pozwoliłam autu trochę się stoczyć w tył, jednak nic to nie dało. Chcąc powtórzyć proces, wyszłam z auta i zaczęłam spychać je na poprzednią pozycję, co zobaczył przypadkowy przechodzień, który po opisaniu przeze mnie problemu "pobujał" autem, które zapaliło. Podziękowałam, pojechałam do domu i tu historia mogłaby się skończyć, ale kiedy opisałam ją chłopakowi jako zabawna przygodę, ten oburzył się i stwierdził, że to było z mojej strony "nieeleganckie" i "żałosne" i w takich sytuacjach mam dzwonić po niego albo po lawetę, bo "kobieta pchająca auto jest idiotycznym widokiem, który świadczy o nieporadności i robi z niego (jako mojego partnera) frajera". Próbowałam wyjaśnić, że sytuacja miała miejsce pod myjnią i gdybym zadzwoniła po lawetę, zablokowałabym myjnię na przynajmniej pół godziny, poza tym nie byłam wtedy w szpileczkach i sukience, tylko dresowej bluzie, trampkach i jeansach, ale dla mojego chłopaka to dalej był wstyd i hańba. Twierdził, że gdyby widział to jakikolwiek mężczyzna z mojej rodziny, powiedziałby mi dokładnie to samo, bo każdy facet czułby się zażenowany takim widokiem.
Panowie, wy serio gardzicie dziewczynami, które wykonują jakieś prace fizyczne publicznie, w dodatku w chwilach, kiedy po prostu jest to najbardziej opłacalne rozwiązanie?
Według mnie ma kompleksy,
ma mentalność staromodnej beksy.
Bo czy to faceta kompromituje,
Gdy jego dama sama znajdzie wyjście i się uratuje?
Mój jest wtedy dumny i wręcz się takimi zdarzeniami chwali
Bezo Ależ to świetne!!!
Skoro ma chłopak takie poglądy, to niech kupi nowe auto, którego nie trzeba prosić, żeby ruszyło.
A tak serio, to facet jest żałosny, niedojrzały i niepewny siebie, tylko może niech trzyma te kompleksy w środku zamiast wyżywać się na tobie. Naprawdę uważasz, że musiałaś mu się tłumaczyć?
Co to znaczy, że kobiecie nie wypada?Czy my żyjemy w średniowieczu?
W średniowieczu to akurat kobiety czasem dowodziły obroną zamków, a i prace fizyczne wykonywały na porządku dziennym. Jednym świat w którym kobiety nie wykonują prac fizycznych to świat fikcyjny.
Normalny facet byłby dumny, że nie stałaś z łzami w oczach czekając aż ktoś się zlituje tylko działałaś i poradziłaś sobie, nieważne że z czyjąś pomocą.
Zasługujesz na lepszego faceta.
Zostaw go. Już teraz widzisz jak Cię szanuje. Będzie Cię spychał i poniżał tylko po to by lepiej się czuć.
Spieprzałabym w podskokach.
Dziwię się, że się takiego debila zakompleksionego jeszcze trzymasz. Cebulą od niego wonieje na kilometr.
Zryty typ. Kobiety też muszą sobie radzić. Dobrze, że jeszcze nie zabrania Ci prowadzić auta. Toż to zadanie wyłącznie dla mężczyzn.
Jak tam wasze życie seksualne? Zaspokaja cię tym swoim mikropenisem?
Ej, wiesz, że nie tędy droga? Ja rozumiem, że facet niezbyt ciekawy, ale w tym momencie stygmatyzujesz osoby z małym penisem, tylko tyle. I używasz ich w formie obelgi. To też słabe (łagodnie rzecz ujmując) jest.
Nie, nie gardzimy. Po prostu Twój facet jest przesadnie dumny ("Co ludzie o mnie pomyślą jak zobaczą, że moja kobieta pcha samochód?"), zakompleksiony i zapewne uważa po staremu, że kobieta jest tylko do zajmowania się domem i dziećmi, a wszelaka praca fizyczna to męskie zajęcie.
no bo przeciez lepiej jakbys zostawila auto np. na srodku drogi i sobie poszla -.-'''
spytaj tych facetow z twojej rodziny czy sie ciebie wstydza
i serio rozwaz dalszy zwiazek z tym typem
Odpowiem pytaniem na pytanie. Serio zamiast zaproponować zbieranie na nowy samochód bo ten to gruchot, zjechał cię bo umiałaś sobie poradzić?