#kCT5z
Ja wiem, że to było mało rozsądne, ale z tego wszystkiego poszedłem się napić. Tak po prostu, a że piję bardzo rzadko, to mam słabą głowę. Dość szybko się upiłem, ale nie na tyle, żeby całkiem urwał mi się film. To popołudnie i wieczór pamiętam jak przez mgłę, ale pamiętam.
Nie, nie zrobiłem nic głupiego jak np. tatuaż po pijaku czy coś. Ja poszedłem zagrać w Lotto! Nie wiem czemu, ot, taki miałem kaprys. Kiedyś grałem od czasu do czasu, ale że nigdy nic nie wygrałem (zupełnie nic, nawet złotówki), to w końcu dałem sobie spokój. Tym razem z jakiegoś powodu postanowiłem do tego wrócić.
Wygrałem trochę ponad 3 tysiące (całe szczęście, że nie zgubiłem gdzieś kuponu). Wiem, że to nie jest jakaś ogromną suma, ale dla bezrobotnego to już nieźle :) No i teraz mi nie żal tego, co przepiłem, bo się zwróciło, i to z nawiązką! Chyba powinienem częściej grać po pijaku!
Super, będziesz biednym bezrobotnym alkoholikiem.
Mała wygrana wciągnęła wielu w hazard.