#iKpar

Przez rok byłem w związku z nimfomanką. Odkryłem to, dopiero jak sprawdzałem monitoring w naszej firmie, bo ciągle gdzieś mi znikali pracownicy z hali zakładowej. Ona potrafiła mówić mi, że idzie do drugiej pracy, a tak naprawdę siedziała przez kilka godzin w schowku na miotły i robiła to ze wszystkimi naszymi pracownikami, którzy tylko mieli na to ochotę. Kochani... to jest choroba, to trzeba leczyć, naprawdę...
Dragomir Odpowiedz

Ale ustawiała się kolejka czy rozpisywali dyżury?

upadlygzyms

O, to są prawdziwe logistyczne wyzwania

Postac Odpowiedz

A brała za to pieniądze? Może to była druga praca?

SamoZycie Odpowiedz

Poleć jej terapię.

wyzwolonaa Odpowiedz

Widocznie nie byłeś w stanie jej zaspokoić. Dobrze że znalazła sposób

Dodaj anonimowe wyznanie