#kANoB
Nie mam dzieci, jestem młodą dziewczyną, nigdy nie karmiłam piersią. Kiedyś byłam gruba, miałam duże piersi i kompletnie niedobrane staniki, potem schudłam 20 kg, a piersi zaczęły wypadać. To bardzo wpływa na komfort życia. Chodzę w swetrach, a latem nakładam miękkie staniki, z których pierś nie wypada. Te staniki na zimę się nie nadają, bo odstające sutki prześwitują. Zaczęłam nową pracę. Jest dress code. Muszę chodzić w cienkich, białych koszulach. Codziennie boję się, że pokażę za dużo. Umówiłam się do braffiterki, która zgarnie pół mojej wypłaty, ale mam nadzieję, że wyjdę od niej z kilkoma trzymającymi piersi w ryzach stanikami.
Nie ma opcji by przy dobrze skrojonym staniku biust wypadał. Przy bazarowych/ sieciówkowych to i owszem.
Musisz mieć stanik, który dobrze trzyma, jest pełny, a nie tylu bardotka.
Piersi to w większości tłuszcz. Jak go zabrakło to na bank oklapły. Ale są różne ćwiczenia które wzmacniają tę partię ciała.
To prawda. Odpowiedni stanik to raz, bo jednak siła ciążenia działa. A dwa, ćwiczenia wzmacniające mięśnie piersiowe rzeczywiście mogą ujędrnić ten rejon ciała. Ćwiczenia oporowe oczywiście, czyli coś czego większość kobiet unika bo myślą że będą wyglądały jak Pudzian, albo wolą tak myśleć by mieć wymówkę bo zwyczajnie im się nie chce.
Xiuuu
Zwykły stanik sportowy za 50 zeta z Decathlonu rozwiązałby sprawę. Staniki sportowe z zasady są tak szyte, by powstrzymać piersi przed fikaniem.
Ale wygląda się w nich płasko. Chociaż do pracy to akurat można, ale na randkę bym nie założyła.
Miałam duży biust, karmiłam 2 dzieci, to był jeszcze większy. Później mi zmalał (z 75H podczas karmienia na 75 C) i nigdy mi cycki z biustonosza nie wypadły.
A sklepy z bielizną mają konsultację braffiterki w cenie biustonosza. Można pójść, dobrać i kupić 1, a następnie zamówić 3 takie same przez internet.
Postac
Zależy, jaki fason. Ja noszę już tylko sportowe, bo są mega wygodne. Nic nie uciska, można swobodnie oddychać, żadna fiszbina nie wylezie i nie porani ciała. I moje nie spłaszczają. Ale też nic nie dodają, bo nie mają gigantycznych gąbek, jak większość normalnych biustonoszy. Biust jest dokładnie taki, jaki jest naturalnie.
Ino tu też trzeba się naprzymierzać, żeby znaleźć odpowiedni dla siebie fason i rozmiar. Na szczęście w sklepach sportowych można kupować przez internet, i bez problemu przyjmują zwroty.
Ja nie noszę biustonoszy typu push-up. Tak długo miałam ogromne cycki, że teraz mi zupełnie nie przeszkadzają małe. W usztywnianych stanikach piersi mają inny kształt, niż w sportowych lub tych całkiem miękkich. I nawet jak biustonosz nic nie dodaje, to może ładnie wyprofilować biust.
A teraz chodzę w takich całkiem miękkich, bez fiszbin, ale nie w sportowych. Sportowe mam 2 (z wysokim i średnim wsparciem) do ćwiczeń, i biust wygląda w nich zupełnie inaczej.
Postac
"I nawet jak biustonosz nic nie dodaje, to może ładnie wyprofilować biust." Ano prawda. Dlatego napisałam, że trzeba się naprzymierzać, żeby znaleźć odpowiedni dla siebie. Trzeba też umieć właściwie dobrać rozmiar obwodu i miseczki, inaczej najlepszy nawet stanik nie pomoże, tylko zrobi z piersi naleśniki.
I ta zasada dotyczy też profilowanych staników sportowych, które noszę. Miękkich typu top przy większych piersiach nie polecam, to kompletna pomyłka. Ani to nie trzyma biustu podczas ruchu, ani dobrze nie wygląda.
Dobry stanik sportowy musi mieć dwie profilowane miseczki, i idealnie podtrzymywać biust. Inaczej zupełnie nie spełnia swojej funkcji i "sportowy" jest jedynie z nazwy.
Każdy nosi co lubi. Sportowe na pewno lepiej trzymają, ale nie zmienię swojego zdania, że biust w nich wygląda inaczej. Mniej kobieco. A te "zwykłe", odpowiednio dobrane, bardzo dobrze podtrzymują, ładnie wyglądają, i są wygodne. I polskich producentów.
Miałam ten problem, ze względu na pracę i sporą aktywność fizyczną piersi często mi wypadały górą. I problem rozwiązał dobrze dobrany stanik. Ale wiesz z B/C zmieniono mi miseczkę na G/H i wszystko dopasowano obwodami. Polecam chociaż raz przejść się do brafitterki, mamy na rynku wiele fajnych polskich producentów bielizny i warto trochę poszukać =]
Może rozważ operację plastyczną. Rady udzielone przez Anonimowych są jak najbardziej zasadne, aczkolwiek jest to maskowanie problemu, a nie jego eliminacja (mam tu na myśli odpowiednio dobrany stanik). Jeśli chodzi o ćwiczenia, to jak ktoś ma obwisły biust sięgający pasa, to może sobie ćwiczyć ile wlezie i nawet stawać na rzęsach, a efekt będzie niezauważalny, co oczywiście nie rozwiązuje problemu Autorki.
Możesz nosić miękkie staniki i np. kupić sobie naklejki na sutki.
Jeśli palisz, rzuć to. Nikotyna rewelacyjnie niszczy elastynę, która wpływa między innymi na sprężystość piersi.