#IcDwv

Byłam świadkiem kradzieży w sklepie.

To był dzień jak zawsze. Normalna godzina, sklep z RTV. Akurat musiałam odebrać swojego laptopa, kiedy do sklepu wparowali goście z kominiarkami i bronią. Boże złoty, myślałam, że padnę na zawał. Wizja tego, że umrę za kilka chwil, od razu pojawiła się w mojej głowie. Krzyknęli, że mamy paść na ziemię, bo inaczej zaczną strzelać. No dobra, to przylgnęłam do tej ziemi i się nie ruszałam. Kiedy zabierali niektóre rzeczy, osoba obok mnie po cichu zadzwoniła po policję.
Kiedy wzięli, co chcieli, to zaczęli wykrzykiwać coś jeszcze, czego nie zrozumiałam, i wybiegli ze sklepu. Pracownicy przepraszali nas za to zajście, a gdy policja przyjechała, to zaczęło się śledztwo itd.

Sprawców złapano, z czego bardzo się cieszę.

Powiem Wam, że to chyba najbardziej chora akcja, jaka spotkała mnie w życiu i nigdy tego nie zapomnę, adrenalina jak w GTA :D
Dodaj anonimowe wyznanie