#k6vbH
Mama szła na poranną zmianę do pracy i poprosiła mnie, abym posprzątała w domu i umyła piec.
No dobra, męczę się dwie godziny. Na koniec zadowolona z efektów, piec błyszczy.
Mama wraca z pracy, jest zła, że nie umyłam pieca od kuchenki... Ja sobie myślę jakiej kurde kuchenki?
Tak, umyłam piec w kotłowni razem z podajnikiem.
U mnie mówimy na to piekarnik :D więc może zrobiłabym to samo co ty :P
Ja też pomyślałam o piecu w kotłowni, tylko zastanawiałam się po co go myć?
A ja o kaflowym, więc to nie wydawało mi się aż tak dziwne
Z technicznego punktu widzenia taki "piec" z kotłowni to kocioł :D określanie go słowem "piec" jest błędne.
Wiem, że się czepiam ale technikum z takim profilem robi swoje :D
Ja prawdopodobnie też, ale nie mam kotłowni haha :'D
Przynajmniej coś zrobiłaś XD
I twój nick, "no chyba nie" 😂😂😂
Piec to wg mnie ten do c.o. albo kaflowy, pod kuchenką jest piekarnik. Dobrze zrozumiałaś :)
Czytając sama się zastanawiałam co z tym piecem robiłaś, że dwie godziny myłaś a tu proszę 😀
Oj tam, liczą się chęci =D
Każdemu może się pomylić 😉
Też bym to zrobiła 😂😂😂
A poza tym taki suchar :
Jak nazywa się miejsce, gdzie łowi się koty?
Kotłownia 😂
Badum Tss xD
Niech sie cieszy że piec ma czysty ;)
No i dobrze, taki sprzęt też trzeba myć i konserwować dzięki temu wytrzyma dłużej
U mnie na piec w kuchni mówi się piekarnik :D
Nie zdziwiło cię.. Po co myć piec w kotłowni?!