#jwVRX
Pewnego dnia do księgarni weszła dwójka panów - krępi, choć głównie nalani tłuszczem, o grubo ciosanych twarzach i ubiorze tak stereotypowym, że brakowało mi tylko sandałków z skarpetami (bo reklamówkę z Biedronki już mieli). Od razu spytałam, czy mogę jakoś pomóc, na co parsknęli pogardliwym śmiechem i zaczęli coś mamrotać o "Zmierzchu", Chwili dla Ciebie i o tym, że kobiety nie znają się na poważnej, męskiej literaturze.
Kilka minut później, nieporadnie kręcąc się wokoło, poprosili mojego szefa o pomoc w znalezieniu jakiejś "porządnej, krwawej fantastyki". Ten od razu wytłumaczył, że to nie do końca jego broszka i skierował ich do eksperta - czyli mnie.
Panowie oczywiście nie byli do końca zachwyceni, ale postanowiłam dać z siebie wszystko. Wybierałam najbardziej cenione, ciężkie powieści fantasty, jak ognia unikając jakichkolwiek książek zawierających wątki miłosne, chociażby trzecioplanowe. Panowie patrzyli na okładki, w porywach na opisy, kręcili głowami i odrzucali kolejne pozycje, od czasu do czasu rzucając jakimiś kąśliwymi uwagami w moją stronę. Klasyki, nowości, fantasty i futurystyczne historie - nic nie było w stanie ich zadowolić.
W końcu, poważnie już zirytowana ich zachowaniem, ze słodkim uśmiechem poleciłam im książkę, która "schodzi masowo, panowie tak masowo ją wykupują, że zostały ostatnie sztuki". W rzeczywistości była to bardzo nieudana kalka "Zmierzchu", młodzieżowe romansidło ze śladowymi ilościami fantastyki, istny koszmarek literacki.
Kiedy ich wysublimowane spojrzenie padło na okładkę przedstawiającą kiczowato wklejone zdjęcia wypacykowanych, wtulonych w siebie nastolatków, oczy im zabłyszczały. Panowie kupili dwie sztuki i wyszli zadowoleni z księgarni ze swoją "męską, poważną i krwawą literaturą".
W międzyczasie zdążyły dopaść mnie wyrzuty sumienia, ale nie na długo. Panowie wrócili po kilku dniach i już byłam gotowa ich przeprosić, kiedy z wypiekami na twarzy zażądali, żebym dała im wszystkie kolejne części tego "genialnego fantasty".
Wysublimowany gust, nie rozumiesz ich x)
Nigdy nie widziałam emotki x)
Strasznie fajna, chyba zaczne używać :D
Prawdziwi miłośnicy dobrej fantastyki. 😂 Swoją drogą, żadnemu z panów chyba nikt nie mówił, że ludzi się nie ocenia po pozorach. ;)
Albo książki po okładce :D
może warto spojrzeć na pozytywy- przynajmniej w ogóle czytają ;)
Czytanie gówna to nie pozytyw :c
Nie rozumiem minusów x) Lepiej żeby człowiek nic nie czytał, niż zapychał sobie głowę okropnymi grafomańskimi książkami.
kiepski gust można zmienić, ale jak ktoś w ogóle nie czyta, to już raczej nie zacznie ;)
Ciri, jeszcze niedawno bym się z Tobą zgodziła - zwłaszcza po przeglądaniu wyzwań typu "przeczytam 52... " z kilkunastoma pozycjami Michalakowej i innymi modnymi książkami ale w końcu doszłam do wniosku, że np. mordimer0 ma rację. Gust może się zmienić.
A Ty widzę, że masz bardzo dobry gust Ciri ;)
Mordimer też ma dobry gust :D
Problem w tym, że osoby czytające tragiczne pozycje zwykle na takich poprzestają. I ich umysły sa ubogie w wiedzę.
Ogólnie co do beznadziejnych książek - nigdy nie zapomnę tego, jak przeczytałem książkę, ładną, wydaną przez coś tam opisujacą przygody dwóch dziewczyn, które spotykają chłopaków z 1 Diretion xD
To było tak strasznie napisane i głupie że dotrwalem do końca.
Od tamtego czasu jestem zupełnie innym człowiekiem.
A tak z ciekawości jaka to była książka? 😂
Ciekawi mnie, co to była za książka :)
i mnie też :D
No chyba nie ;)
@Motylek Ponieważ autorka pisze, że była to nieudana kalka "Zmierzchu".
Swoją drogą, jak straszna to musi być lektura, skoro jest nieudaną kopią innej wątpliwej jakości książki? Aż strach pomyśleć.
Może Akademia Wampirów?
@reignyz akurat Akademia wampirów to nie jest zła książka. :P (w kategorii literatura młodzieżowa oczywiście)
Mi sie wydaje że albo Akademia Wampirów, albo Obsydian xD
Pierwsza część "Pamiętników Wampirów" też była straszna. Nie wiem, jak dalej, bo nie ruszalam ;)
To chyba było ,,Szeptem" .
@mkropek tego nie powiedziałam 😉 Jak byłam w gimnazjum, to też mi sie podobała 😂
"Szeptem" nie było czasem o aniolach?
Dalej obstawiam "Pamiętniki Wampirów". Strasznie paskudna książka. Aż dziw bierze, że taki fajny serial na jej ramach powstał ;p
Myślałam że polecisz im hit hitów Cacao DecoMorreno :D
Znawcy :D
moze jestem dziwna bo chyba tylko mi podobala sie saga zmierzchu...
minusujcie jak chcecie
Nie tylko tobie 😉 a ludzie ją hejtują a nawet nie przeczytali książki. Co najwyżej obejrzeli film
Z filmu podobała mi się jedynie muzyka :)
Mnie też się Zmierzch podoba. Każdy ma inny gust ;)
Mam dokładnie to samo- kocham Zmierzch. Kocham ludzi, którzy się wypowiadają, a nic nie wiedzą na ten temat. W tym przypadku ktośś nawet nie przeczytał s już hejtuje.
Musiałabym w końcu ten Zmierzch przeczytać ;p Nie miałam na to parcia, dopóki nie przeczytałam Intruza. Niesamowita książka. Polecam wszystkim, a głównie nie-fanom Zmierzchu :)
A jeśli przeczytałam zmierzch i 50 twarzy Greya, to mogę hejtować? :D Chociaż akurat zmierzchu nie mam zamiaru, bo o ile książka zdecydowanie do wybitnych nie należy, to jest całkiem niezłą opcją dla nastolatek. Teraz bym w życiu nie ruszyła, ale jak miałam 13 lat, to nawet mi się podobała. Taki niezbyt ambitny zabijacz czasu :D Ale 50 twarzy Greya było, jak dla mnie, tragiczne ;)
Jeśli chodzi o zmierzch to od początku było wiadomo, że skończy się happy endem, Bella będzie wampirem i będzie żyła z Edwardem. Przyjemnie się czytało, ale książka jest całkowicie przeciętna i nie rozumiem boomu na nią.
Hej :)
Mogłabyś mi podać kilka tytułów fantasy bez wątków miłosnych???
Bo szukam i nie mogę znaleźć ;)
Czarna Kompania, Imaginarium Geographica :)