Kilka dni temu zdałem bezbłędnie egzamin na prawo jazdy, a boję się jechać po drodze samemu. Mam wrażenie, że we mnie jest jeszcze osoba, która nie jest na to gotowa, wydaje mi się to strasznie dziwne. Mimo wszystko świetnie prowadzę samochód, a pan z WORD-u mnie nawet pochwalił. Dziwne uczucie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Bo nauka jazdy uczy podstaw i jak zdać egzamin - jeździć to się dopiero nauczysz
Najlepsze co możesz zrobić to jeździć zawsze z kimś aż poczujesz, że możesz już bez pasażera
Nie. Ktoś zawsze komentuje.
Trzeba znaleźć dobrą osobę, taką która się nie czepia wszystkiego. Jak ja uczyłam się jeździć, to pomagało mi się skupić, że mówiłam sobie na głos co się dzieje, np że jest przejście dla pieszych. Autor też mógłby tak robić i wtedy ta druga osoba by też wiedziała, że autor wie o tym przejściu i nie przeszkadzałaby swoją gadaniną.
Ja po 4 latach dopiero znalazłam taką, z którą mi się dobrze jeździło. I przez 4 lata (poza kilkoma próbami) nie prowadziłam auta. Egzamin mnie tak zniszczył psychicznie pod tym kątem, a jeździć potrafiłam i sprawiało mi to przyjemność. Zdanie tego było największym stresem w moim życiu (jeśli chodzi o stres zaplanowany), gdyby nie to zdałabym szybciej. Pewnie gdyby nie to, że zaczęłam pracować pod koniec studiów na pół etatu i dojazd autobusami był tragiczny, do tej pory bym nie jeździła (6 lat by już to było), bo się uparłam na znalezienie takiej osoby.
@Postac widocznie nie umiesz jeździć xD
Po zdaniu prawka jazda samodzielnie dla mnie też była przerażająca.
Dopiero po dłuższym czasie poczułem się pewnie za kierownicą będą samemu w aucie.
Ależ to jest bardzo zdrowy odruch! Po 30 godzinach jazd z instruktorem można co najwyżej się nauczyć jak zdać egzamin. Nauka jazdy dopiero przed tobą.
To dobrze. Masz świadomość odpowiedzialności. Gorzej by było gdybyś wsiadł od razu za kółko z przeświadczeniem, że jesteś genialnym kierowcą i teraz możesz wszystko.