#jiW6o

Miałem nadgodziny w pracy i wyszedłem z firmy nieco po 23. Ale następny dzień wolny, więc się zregeneruję. Do domu dotarłem prawie na czworakach, taki byłem zmęczony. A tu co? U sąsiadów balanga - muzyka na cały regulator, jakieś ryki, piski. Nie miałem siły na nic, więc tylko walnąłem się na łóżko i tak leżałem, zasnąć nie ma szans. Koło północy przyjechała policja, zrobiło się u nich ciszej na pół godziny, potem to samo. Dopiero po czwartej towarzystwo się rozeszło.

Obudziłem się o 8. Przecierając oczy z niewyspania przypomniałem sobie, że mam dwie duże antyramy do powieszenia na ścianie. Akurat na tej, która oddziela mnie od rozrywkowych sąsiadów. Wyciągam więc wiertarkę i jazda. Nie minęły dwie minuty, a słyszę sąsiada z balkonu "Ej! Sąsiedzie! Ciszej tam! My tu śpimy!". Podszedłem do okna i odparłem "A ku**a w nocy hałasy wam jakoś nie przeszkadzały?!".
diq1 Odpowiedz

I weź człowieku kredyt na 30 lat, żeby mieć jakikolwiek własny kąt, a potem traf na takiego wuja złamanego za ścianą, co imprezuje do 4...

fcklogic Odpowiedz

U mnie ktoś wczoraj wieczorem na BALKON wyjebał zepsute ogórki. Gurwa szambo smród. Fajnie też...

Imp00rtande

@fcklogic xDDDD

ciasteczkowaa12 Odpowiedz

Ostatnio jakieś paniusie z mojego bloku o 1w nocy urządziły sobie pogaduchy na cały regulator przy otwartym oknie. W odpowiedzi otworzyłam swoje okno i po prostu krzyknęłam "zamknijcie się!”. I zamknęły się :)

SarahMamah Odpowiedz

Przerażające.

Dodaj anonimowe wyznanie