Jako może 5 letnia dziewczynka pojechałam z rodzicami, ciocią, wujkiem i kuzynostwem pod namioty. Pewnej nocy w 2-osobowym namiocie (na 2-osobowym materacu) spało 5 osób. Tata spał z brzegu i za każdym razem gdy spadał z materaca, kazał się mamie posunąć.
Rano jak wszyscy wstali, ciocia spytała się, jak mi się spało. Odpowiedziałam, że "dobrze, ale tata całą noc mamę posuwał". Możecie sobie wyobrazić miny wszystkich.
Dodaj anonimowe wyznanie
Notowania taty u żeńskiej części rodziny raptownie wzrosły? ;)