#jKIAU

To stało się w wakacje, wracałam spacerkiem ze swoim chłopakiem do domu, była mniej-więcej godzina 23.00. Lampy świeciły bardzo jasno, więc nie było problemów z widocznością. Na ulicach było pusto, zero samochodów, zero ludzi. Szliśmy sami i jak to zwykle robimy - dogryzaliśmy sobie w najlepsze.

Mam zwyczaj kopania wszystkiego po drodze - kamieni, patyków. Na chodniku leżał dziwny, błyszczący kamień, wyglądał jak placek gipsu. Oczywiście - kopnęłam. Ponieważ mam jaskrę, nie mogłam przyjrzeć się obiektowi, ale z daleka nie wyglądał nadzwyczajnie, a wszystko stało się szybko.

Więc zamachnęłam się, mówiąc do swojego chłopaka "Patrz jaki dziwny ka..." (chodziło mi o jego kształt) i w tym momencie kopnęłam... Momentalnie płynne, świeże gówno rozchlapało się na chodniku i moim trampku. Ja oczywiście spaliłam buraka, on zaczął się śmiać, tłumaczyłam się, że naprawdę myślałam, że to kamień, co tylko bardziej go bawiło. Do dziś mój luby śmieje się z tej sytuacji i gdy sobie dogryzamy, mówi "Idź kopać dziwne kamienie".
gwynbleidd Odpowiedz

Aż mi się przypomniała moje sytuacja. Kiedyś wracałam późnym wieczorem do domu przez mały park i w pewnym momencie zobaczyłam na chodniku spory kamień. Myślałam, że to kawałek płyty chodnikowej, bo chodnik był tam w kiepskim stanie. W końcu zauważyłam, że ten kamień przede mną ucieka o.o Dopiero po chwili zauważyłam, że to była wielka ropucha...

RopuchaWSianie

Cooooo :O

Jessicaa Odpowiedz

Ja kiedyś bawiąc się z kuzynką w piaskownicy, zobaczyłam ładny różowy kamień z białym paskiem. Niestety okazało się, że to był duży palec od stopy mojej babci, która nas pilnowała i z nudów zakopała sobie nogi w piasku.

Girl Odpowiedz

Dobre. :D Też mam tak że kopię wszystko po drodze, ale teraz spróbuję przestać. ;d

RopuchaWSianie Odpowiedz

,,Idź kopać dzień kamienie" nie mogę hahah :D:D

Dodaj anonimowe wyznanie