#irhlI

Będzie anonimowo.

Uprawiałam seks z bratem. Z własnej woli, praktycznie codziennie. Rodzice nie wiedzą, nigdy się nami nie interesowali.
Ostatnio brat w trakcie rozmowy zapytał czy to pamiętam. Minęło sporo lat, on ma żonę, ale nie jest to dobre małżeństwo, ona nawet z nim nie mieszka.
Więc poprawiając, uprawiam seks z bratem, praktycznie codziennie. I nigdy nikt mi tak nie dogodził.
Xatriss Odpowiedz

I nie masz żadnej traumy? Problemów na tle seksualnym? Zawsze takie historie mnie przerażają, bo ja wolałabym umrzeć niż zrobić coś takiego z bratem. Ciekawi mnie tez, w jakim byliście wieku

Przezdziurkeodklucza

Też jestem ciekawa... mi jak się kiedyś przyśniło, że spałam z własnym bratem to czułam do siebie okropne obrzydzenie a na niego nie mogłam patrzeć dobry tydzień. A to był tylko sen

Niezywa

Każdy jest inny. Nie to że jestem za, ale ludzie są różni. Open mind.

Cowzie

Już odpowiadam, jest to z innego konta, niestety wyznanie napisałam bez logowania. Za pierwszym razem ja miałam 19, on 21 lat (obecnie ja mam 54, on 56). Nasz "romans" trwał około 5 miesięcy, później on poznał swoją żonę i odpuściliśmy. Minęło sporo lat, ja po paru nieudanych związkach (toksyczni partnerzy, dość agresywni ze skłonnościami do przemocy) olałam kompletnie swoją sferę romantyczną i zajęłam się realizacją swoich marzeń. Brat ożenił się, wyjechał do sąsiedniego miasta za pracą i powoli układał sobie życie. Jak wspomniałam małżeństwo nie jest udane.
Wiem, że dla wielu z Was jest to obrzydliwe, szczerze dla mnie też się takie stało. Nie mam traumy, nie patrzę na innych mężczyzn przez pryzmat brata. Myślę, że poza tą jedną rzeczą zaliczam się do grona "normalnych" osób.

Na zakończenie powiem tyle, brat ze szwagierką postanowili naprawić związek, za moją namową. Z bratem, po długiej rozmowie, kontakt ograniczyłam do względnego minimum. Wiem, że to co robiliśmy było nie w porządku wobec szwagierki i myślę, że nigdy sobie tego nie wybaczę. Mam tylko nadzieję, że im się uda i chociaż ona będzie szczęśliwsza.
Pozdrawiam.

WendyWu Odpowiedz

Lannisters send regards

badar

hahahahahahahahahahahahahahaha DOBRE:))))))

Wrath1 Odpowiedz

To się chociaż zabezpieczajcie, bo będą potem z tego gówniaki rodem z Prypeci.

DownZpiekla Odpowiedz

Jakoś mnie to nie rusza, chociaż z drugiej strony trochę bleee, więc jedyne co bym mogła napisać, to to że jak wpadniecie to takie dziecko pewnie miałoby różne wady.

Widliczka

Poprawcie mnie jeśliś sie mylę, ale dzieci z takich związków nie muszą mieć wad albo być chore. Jeśli jeśli w ich rodzinie nie ma żadnych chorób i wad genetycznych to takie dziecko będzie raczej zdrowe. Ale jeśli mają jakieś kiepskie geny, to dziecko ma ogromne szanse że u niego się rozwiną te wszystkie choroby, do których reszta rodziny ma wyłącznie predyspozycje. Ale tak czy inaczej, kazirodztwo uważam za obrzydliwe.

Wrath1

Mylisz się, chodzi o to, że jak parzą się ze sobą dwa osobniki bardzo podobne na poziomie genetycznym (a tak jest w przypadku rodzeństwa), to jest większe ryzyko ujawnienia się takich rzeczy choćby z tego powodu, że mogą się u nich pojawić choroby, które nie występowały w rodzinie, bo np były dziedziczone recesywnie i po prostu się to nie ujawniało zw na to, że zawsze była ta prawidłowa kopia genu od kogoś spoza rodziny. Więc na logikę nawet mogli nie mieć pojęcia, że takie coś jest przekazywane z pokolenia na pokolenie. A jak spotkają się takie dwie nieprawidłowe kopie, bo np brat prześpi się z siostrą, no to już się dowiedzą. Więc zawsze jest to ryzyko.

Wrath1

*prześpi się i urodzi się z tego dziecko ofc

Widliczka

Własnie to miałam na myśli. Szanse są bardzo duże że ujawnią się jakieś choroby, ale jeśli geny rodziców nie były wadliwe, to dziecko też powinna być zdrowe.

Wrath1

No wtedy to masz rację, generalnie jest zakazane, bo ludzie zazwyczaj nie wiedzą takich rzeczy (chyba, że nie wiem, poszli kiedyś wszyscy hurtem na badania do jakiejś poradni genetycznej, żeby wykluczyć szereg różnych chorób, nosicielstwo, itp).

Ringo

Mi się coś kojarzy, że wady genetyczne z kazirodztwa objawiają się przy następnym pokoleniu.

FioletowyAligator Odpowiedz

Sweet home Alabama

Widliczka

Wiedzialam, że ktoś to w końcu napisze.

Ostrzenozeinozyczki

Wytłumaczy mi ktoś czemu pod wszystkimi tekstami na temat kazirodztwa ktoś musi wyskoczyć z tą Alabamą ? To z jakiegoś filmu czy coś ?

Shadowcat7

Jest taki stereotyp, że w Alabamie żyją typowe "redneckie" rodziny, w których kuzynostwo sypia ze sobą. A w ostatnich czasach zaostrzyli tam bardzo drastycznie prawo antyaborcyjna. Skutkiem tego był wysyp memów wyśmiewających chów wsobny i rodzące się z tego potworki.

vernon Odpowiedz

O, takie wyznanie to ja rozumiem, a nie ciągle tylko te gorzkie żale. :)

KlaraBarbara Odpowiedz

Wszyscy w komentarzach zapominacie, że brat ma żonę, więc jest to zdrada i kazirodztwo

kirkel

Przecież nie jest napisane, że robili to kiedy miał żonę. Sama wspomniała, że sporo lat minęło i rodzice nie wiedzieli. Raczej wskazuje na to, że mieszkali wtedy razem w domu rodzinnym.

maIasarenka Odpowiedz

Współczuję i Tobie i jemu. Mam nadzieję, że przyjdzie opamiętanie.

GeddyLee Odpowiedz

przypominam, że to nielegalne

scor Odpowiedz

Wszystko zostaje w rodzinie...

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie