#iqw3K

Wyleję swoją frustrację... 
Czy mężczyźni w ogóle nie widzą w kobiecie człowieka? Poznajesz kogoś, liczysz na coś normalnego, spokojnego, zwyczajną znajomość, relację przyjacielską. Pół biedy, gdy piszecie i facet od razu zaznacza „jesteśmy dorośli, he, he, wiadomo, że chodzi i seks”. No i fajnie, przynajmniej szczery. Blok.
Albo „człowiek ma już swoje lata, potrzebuje się ustatkować, brak mi bliskości, czułości, w domu potrzebna jest kobieca ręka”. Czyli „zaczynam czuć starość, ktoś musi gotować, sprzątać i zaopiekować się”. Blok.
Gorzej, jak zaznaczasz, że nie szukasz przygody, tylko rozmowy, towarzystwa, wyjścia na kawę, piwo (płacę za siebie, żeby nie było nieporozumień), a facet się zgadza. Spotykacie się, zaczynacie lubić, a on próbuje podchodów – raz pisze: „Wiem, że wylądujemy w końcu w łóżku”, za chwilę: „Nie jesteś w moim typie, za delikatna, za mała, nie malujesz się, nie chodzisz w sukienkach, to byłaby porażka”. Super, bo facet totalnie nie w moim typie – fajnie mieć kogoś, kto ogarnia, że seks to nie wszystko, z kim możemy pójść na piwko, pogadać, na spacer, pojechać do lasu. Z czasem, kto wie, jak mi facet wejdzie „do głowy”, to może i inne części ciała również na niego zareagują? Potem prezent z okazji urodzin i spotkajmy się w weekend na piwko u niego. Znów aluzje seksualne, znów przypominam, że nie tego szukam, że przekracza granice. Reakcja? „Widocznie nie jesteś gotowa na spotkanie, poczekamy”. SPOTKANIE? To jakiś głuchy telefon? Ja mówię „spotkamy się, posiedzimy, wypijemy piwo, pogadamy”, on słyszy „spotkamy się, narąbiemy, poleżymy, poruchamy”. Odniosłam prezent, powiesiłam na klamce, bo albo go nie było w domu, albo foch. Koniec znajomości. Nie jestem kurczakiem, którego wystarczy smażyć wystarczająco długo, żeby był gotowy do skonsumowania.
I wiecie co? Starsi ode mnie, młodsi – bez różnicy.
Czy na świecie nie ma mężczyzn, którzy znają pojęcie „granice”, potrafią widzieć, że to nie ten czas, nie te okoliczności? Którzy słuchają i słyszą, co kobieta mówi?
Jakby co, to (półżartem) chętnie poznam geja, żeby gdy usłyszy „chcę iść z tobą na piwo i pogadać” nie zrozumiał jako „chętnie zdejmę majtki”.
Msciwoj82 Odpowiedz

Powiem ci, jak to wygląda z drugiej strony: Kobieta nigdy nie powie, że chodzi jej o seks. Zawsze coś w stylu, że chce się zaprzyjaźnić, miło spędzić razem czas, itd. Ale przyzwyczaiłem się, żeby brać kondomy ze sobą, bo prawie zawsze są potrzebne.

Co nie znaczy, że nie wierzę, że są kobiety, które chcą się tylko zaprzyjaźnić. Są, spotkałem jedną.

Tu nie chodzi o to ,że kobieta nie mówi wprost. Bo czasem musi kogoś bliżej poznać, dowiedzieć się czegoś, albo się krępuje mówić wprost.
Ale jeśli mówi wprost "nie ma chemii, nie jesteś w moim typie, nie szukam seksu, nie przekraczaj tej granicy, bo chcę tylko kumpla do spaceru, wyjścia na kawę, tylko tyle i nic więcej albo nic", to znaczy dokładnie to co powiedziała. Jeśli facet kilka razy słyszy nie, to naprawdę znaczy nie.

Msciwoj82

@Alberta
Rozumiem, to już jest inna sytuacja.

HelgavonKlusken

Facetom zależy na seksie. Koniec, kropka, tak jest już świat urządzony. I jeżeli słyszą, że szukasz kogoś " tylko do spacerów" to rezygnują, bo to jest dla nich najzwyklejsze marnowanie czasu. Następna będzie chętna od razu, ewentualnie po drugim piwku.

stanburton

Widzicie drogie panie wcale tak bardzo sie nie roznimy jak sobie tam myslicie ,tak faceci sporo mysla o seksie to jest prawda ,ale w tez w tej kwestii nic nam nieustepujecie,ba nawet musze was rozczarowac ,wy dokladacie do tego wszystkiego chlodna kalkulacje i wyrachowanie czy z tego bedziecie mialy pieniadze,czy was status spoleczny niepodskoczy do gory ,czy moze wam cos skapnac z tej relacji itp. dla facetow seks to najczesciej zabawa trask prask idzie dalej taka prawda ,ale to wy w duzej czesci zrobiliscie z tego sobie pokatny interesik czesto posiadacie orbiterow frajerow na skinienie paluszka i sobie dobieracie co wam akurat bedzie pasowalo bo przeciez kazda z was jest wyjatkowa, kazdej wszystko sie nalezy ,kazda przeciez jest inna,prawda? Duza czesc z was uwaza sie za moralnie lepsze co zawsze wprawia mnie w dobry humor i mowi mi jedno ze duza czesc kobiet po prostu jest strasznymi hipokrytkami ktore dla wlasnej korzysci i zeby wypasc dobrze przed lustrem odwraca kota ogonem.

SamoZycie

Wiele pisze wprost o tym do mężczyzn.

SamoZycie

Jakby kobiety dbały o wysoką cenę swoich akcji na rynku matrymonialnym to uprawiałyby seks po ślubie.

SamoZycie

Klusken, szukające mężów też nie chcą marnować czasu na ruchaczy.

Odpowiedz

Komentarze potwierdzają tezę, że mężczyźni nie widzą w kobiecie człowieka. Co jest niezrozumiałego w sformułowaniu "człowieka do relacji przyjacielskiej"? Nie narzeczonego, nie męża, nie kochanka, nie sponsora. Człowieka do porozmawiania, kumpla do piwa (każde płaci za siebie!), do pójścia na wielokilometrowy spacer. Kogoś, kto traktuje na równi kolegów jak koleżanki. Tylko tyle, AŻ tyle. Tak trudno rozmawiać z kobietą o tym, o czym rozmawiacie z kumplami? Musi koniecznie w tym być podtekst seksualno-matrymonialny? Szukasz żony, seksu- to nie udawaj, że potrafisz być kumplem, bo liczysz na więcej. Jak słyszycie wprost, dosadnie "to jest granica, zaakceptuj albo nie spotykajmy się więcej, bo szukamy czegoś innego"- to po co ciągniecie to dalej i próbujecie to zmienić, zamiast odpuścić? Nie kłamcie "chętnie pójdę z tobą na 2 godzinny spacer", skoro dostajecie zadyszki po 500 metrach. Nie mówcie "nie mam przyjaciół, a chciałbym z kimś móc szczerze rozmawiać", jeśli jedyna rozmowa z kobietą, która was interesuje to "co masz na sobie, jak szybko dasz się zaciągnąć do łóżka"...

Rumek

Ogólnie to się zgadzam z Twoją obserwacją, że płci się wzajemnie traktują dość użytkowo. Tylko dotyczy to też kobiet: nienawidzą u facetów cech, które tolerują u koleżanek. Oczekują pracowitości, zaradności, tepią słabość i niezdecydowanie. Szukają stabilnego woła roboczego. Do przyjaźni mają przyjaciółki.

SamoZycie

To, ze szuka przyjaciela nie wyklucza szukania męża.

GeddyLee Odpowiedz

platoniczna relacja z kimś kto mi się fizycznie podoba jest zwyczajnie męcząca

SamoZycie

Rozwiązaniem jest małżeństwo.

Czysta Odpowiedz

Facety to tylko myślą o tym aby biedną niewinna kobietę zbrukać gwałtem!

Dragomir

Wypnij trochę bardziej, bo od tego narzekania sflaczałaś tam tylko.

SamoZycie

Tak jest.

coztegoze2 Odpowiedz

Jak facet rzuca „Wiem, że wylądujemy w końcu w łóżku” to wiadomo, że nie jest materiałem na kumpla tylko, że będzie dążył do tego żeby w tym łóżku wylądować.

gretynka Odpowiedz

Mam tak samo. Prawie każdy kolega jakiego znam, kiedy chcieć z nim porozmawiać, od razu chciałby mnie flirtować. A ja nie chcę być inflirtowana, tylko porozmawiać o czymś przyjemnym, na przykład o Katastrofie Klimatycznej. A nawet jak się któryś zgodzi porozmawiać, to zazwyczaj w trakcie rozmowy wychodzą na jaw jego prawicowe poglądy.

SamoZycie

A chciałabyś mieć lewicowego męża, dla którego punktem honoru byłaby kontrola ciąży czy aby nie jest z niepełnosprawnym dzieckiem? Czy zaakceptowałby syna księdza?

Diddl

SamoZycie, wtf? Piłeś/aś? Nie pisz komentarzy. Do kontroli kobiet w ciąży pierwsi są właśnie prawicowi mężczyźni, żeby tylko kobieta nie abortowała niepełnosprawnego dziecka (nawet jeśli ma wady letalne i umrze w męczarniach po urodzeniu, jeśli nie urodzi się martwe), oczywiście pod płaszczykiem ochrony życia, a tak naprawdę chodzi im o kontrolę macic kobiet. Jakoś nie słyszałam o lewicowym mężczyźnie, który kontrolowałby kobietę w ciąży czy dziecko nie jest niepełnosprawne i zmusił ją do aborcji, bo pewnie do tego pijesz. Lewicy z aborcją chodzi o wybór, żeby kobieta miała wybór. I dlaczego ktoś lewicowy miałby nie zaakceptować syna księdza? Lewicowy nie równa się wojujący ateista. Ba! Może nawet być wierzący i tym bardziej nie mieć problemu, że syn poszedł na księdza. Równie dobrze możesz zadać pytanie czy prawicowy mąż zaakceptowałby syna geja.

Rumek Odpowiedz

To może być dla ciebie szok, ale skoro nie chcesz ogarniać domu, to słaba będzie z ciebie żona. Faceci podchodzą do małżeństwa dość praktycznie. Coś chcemy z tego mieć, skoro coś od siebie dajemy i z czegoś rezygnujemy. Przemyśl, co właściwie masz do zaoferowania facetom. Radzę, żeby to nie był tylko seks, bo szybko cię wymienią na inną.

Gdzie w sformułowaniu "człowieka do relacji przyjacielskiej" wyczytałeś, że szukam "faceta"- męża, albo seksu? Właśnie potwierdziłeś- kobieta dla ciebie to nie człowiek, tylko "ogarnianie domu i seks".

Rumek

@Alberta jeśli szukasz tylko wypadów na spacery czy piwo, to konkurujesz z naszymi kolegami. Poza tym jeśli już koniecznie się upierasz na przyjaźń, to nie szukaj na portalach randkowych, bo tam ludzie szukają albo żon, albo seksu.

SamoZycie

Spokojnie. Mój mąż ogarnia 50% obowiązków domowych i rodzicielskich. Na szczęście nie jest tak słabym mężem jakim ty byś był.

SamoZycie

Alberta, mąż to fajna sprawa, zwłaszcza taki jak mój. :)

SamoZycie

Mamy strony chrześcijańskie lub dla aseksualnych.

wyzwolonaa Odpowiedz

No niestety, tacy są faceci. Ja już się przyzwyczaiłam

Luu934 Odpowiedz

Znajdź sobie koleżankę i po problemie.

SamoZycie Odpowiedz

Wybierz bardziej tradycyjne strony matrymonialne i dłużej pisz przed spotkaniem.

Dodaj anonimowe wyznanie