#ipXod

Nie rozumiem ludzi wyśmiewających bądź takich, co mówią „ta dzisiejsza młodzież to taka bezmyślna, myślą, że jak to robią, to są fajni”, którzy mówią to o osobach samookaleczających się... Otóż się bardzo mylą. Każdy w swoim życiu napotyka jakieś problemy i jedni je lepiej znoszą, inni gorzej.

Nastolatkowie sięgają po to, bo próbują wszystkiego, byleby pomoc sobie w problemie, a jak zrobi się to raz, to już się prędko nie kończy, działa jak uzależnienie (przynajmniej u mnie tak było) i to naprawdę boli, jak ktoś widzi twoje blizny i od razu ocenia...

Każdy ma inną historię, nie oceniajmy po wyglądzie.
HansVanDanz Odpowiedz

Okaleczanie to unikanie rozwiązania problemu, pomijając że technicznie niczego pozytywnego przynieść nie mogą.
Podświadomie pewnie te blizny blizny są wołaniem o pomoc, skoro taka osoba nie ma odwagi powiedzieć, że cierpi.
Twoje podejście, to błędne koło. Mam problem, widać to po mnie, ale nie oceniajcie/nie interwenoujcie.

krux7735 Odpowiedz

Wytłumacz mi w jaki sposób robienie sobie ran na ciele ma pomóc w jakimkolwiek problemie, to się kwalifikuje pod zawinięcie w biały kaftan.

KurzaStopa

W taki sam sposób jak upicie się, pobicie kogoś, zniszczenie jakiejś rzeczy. Czyli nie pomoże w problemie, tylko na chwilę pozwoli poczuć coś innego, a konsekwencje będą gorsze niż sam pierwotny problem.

Czaroit Odpowiedz

Nic z tym nie zrobisz. Świadomość choćby podstaw psychologii jest w społeczeństwie niestety wciąż bardzo niska. Poza tym żyjemy w bardzo zakompleksionym narodzie. A im większe kompleksy, tym potężniejsza potrzeba osądzania innych. I tu KAŻDE odstępstwo od normy jest osądzane. Rudy, gruby, wychudzony, homo, pocięty, wydziarany, straumatyzowany... każdy jest świetnym pretekstem, by mu dojechać. I choć przez chwilę poczuć się lepiej.

Dlatego zamiast zmieniać innych, najlepiej jest zacząć od zmiany samego siebie. A w tym wypadku bardzo pomaga zrozumienie, że wszystkie złe spojrzenia czy przytyki nie są o Tobie. Nigdy nie były i nigdy nie będą. Osądy i wyzwiska są zawsze tylko o tych, którzy nimi rzucają. To jest ich nienawiść i pogarda DLA SAMYCH SIEBIE. Ty jesteś jedynie wyzwalaczem. Wydobywasz na wierzch to, co wewnątrz nich gnije i zżera ich od środka.

Szczęśliwi, kochający siebie ludzie nie osądzają i nie wyzywają innych. Takie osoby zanim coś ocenią, wpierw spróbują to zrozumieć.

Dragomir Odpowiedz

Widzą i oceniają, że ktoś ma problemy z psychiką - ergo nie jest normalny psychicznie/emocjonalnie. Reszta to tylko dorabiana na siłę teoria. Jak cię widzą, tak cię piszą było, jest i będzie aktualne.

Jak masz jakiś problem, z którym ewidentnie sobie nie radzisz to zgłoś się po pomoc do osoby, która zajmuje się leczeniem takich problemów, a nie później się żalisz, że Cię oceniają. No oceniają, bo widzą i interpretują w głowie to co widzą.

A nie pomyślałaś, że zadajesz komuś ból tym okaleczaniem się, komuś, komu na Tobie zależy? Pewnie nie.

3210 Odpowiedz

A co powiesz na temat psychiatry dziecięcego który na pierwszej wizycie mówi nastolatkowi i jego matce że dzieci się tną bo to jest modne?
Historia prawdziwa.

Dodaj anonimowe wyznanie