Kiedyś jako dziecko lubiłam wyszukiwać w gazetach w "Kącikach samotnych serc" różne numery i potem pisać i się podszywać pod kogoś z tego samego miasta. Raz trafiło mi, że napisałam do jakiegoś Warszawiaka. Facet wykształcony, inżynier, a nie skapnął się, że pisze z 10-11 latką. Pare razy nawet dzwonił i rozmawialiśmy sobie - ja oczywiście pełna powaga, nie wyczuwał podstępu. Pewnego dnia spytał, czy się umówimy pod multikinem. Nie miałam pojęcia gdzie to, bo mieszkam 200 km dalej, ale oczywiście się zgodziłam. Potem facet pytał się, w co się ubiorę i jak mnie rozpoznać. Wymyśliłam coś na szybko. Potem facet pisał do mnie smsy, gdzie jestem i czy przyjdę. Już nie odpisałam na żadnego.
Innym razem wymyśliłam jakiś numer i zaczęłam pisać z jakimś 30-latkiem, który zdradzał żonę. Pomyślał, że pisze jedna z dziewczyn, które poznał na weselu. Szło mi dobrze podszywanie się. Z nim także gadałam przez telefon. Raz nawet zadzwoniła do mnie wściekła żona, żebym zostawiła jego męża w spokoju. Ale jako dziecko miałam z tego wszystkiego ubaw. Facet bardzo podjarany, widać, że liczył na jakiś przelotny romans. Zaprosił mnie do hotelu, zapłacił za kilka dni i miał czekać na mnie. Oczywiście się nie pojawiłam.
Dzisiaj, z perspektywy 19-latki, trochę mi głupio, że tak się bawiłam, ale cóż, dziecko nie myśli.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak miałam 11 lat, robiłam to samo. Chociaż ja raczej z czatów ich brałam ;) dzisiaj mam 19 lat i... w sumie nie wiem, nie żałuję, kolesie ustawiali się na seks z dziewczyną, której nigdy nawet nie widzieli...
tępić takich, dobrze im tak xd
Ja też na czacie, ale akurat udawałam słodkiego chłopaka, z którym kolesie chcieli się na seks umawiać, ale dodam, że to było jakieś 2 lata temu, a nie jak byłam młodsza >.<
Też rak robiłam XD
tak to jest jak się gówniarzowi telefon da :)
Spokojnie, mamusia o tym wiedziała i też się z tego śmiała ;]
,,Dziecko nie myśli" źle to sformułowałaś. To żadna wymówka.
Haha XD kiedyś robiłam podobnie