#iMW4j
Od baru do "kuchni" jest spory dystans i trzeba przejść przez jedną z sal, dlatego mamy zamontowany dzwonek o charakterystycznym dźwięku, dziewczyny wciskają go u siebie, a u mnie za barem rozlega się tak jakby dzwonek do drzwi, trzy dźwięki, nie mam pojęcia jak to opisać, takie "tim dum dum". W ciągu jednego dnia mam kilkadziesiąt, w porywach ponad sto takich wezwań (jak jest duży ruch np. podczas festiwalu i dzień pracy trwa nawet 15-17 godzin).
Po takim "ostrym" weekendzie przychodzi upragniony sen. Nie dla mnie. Czasem śni mi się ten dzwonek, budzę się wtedy i... Idę po pizzę. Nie ma znaczenia, że jest środek nocy albo poranek, często uświadamiam sobie, że jestem we własnym domu przy drzwiach pokoju albo w połowie schodów. Najdalej doszedłem do kuchni.
Ot, tak jestem zaaferowany niesamowitą pracą kelnera, że pracuję nawet przez sen.
A premię za nadgodziny dostajesz? :D
Aż mi się humor poprawił :)
Mistrz! :D
Nie, bo żadnej pizzy nie doniósł
Żadnej nie przeniósł😳 Mógł dla mnie przynieść
Co praca robi z człowiekiem :D
Ja pracowalam w pizzeri, ktora nazywala sie Napoli i odbieralam także zamówienia telefoniczne mówiąc "Napoli, slucham?" Nie pytajcie ile razy odbieralam w ten sposób telefon prywatny...
Haha, myślałam, że tylko mnie złapało takie zboczenie zawodowe xd
Hahaha miałam podobnie, tylko budzilam się i mówiłam "już pani podaje perfumki" XD
Jestem ekspedientka.
Pewnej nocy zbudzilam swojego narzeczonego i krzyknelam:
- Piec zlotych!
- Co???
-No piec zlotych reszty dla Pana!
Do dzis mi sie ze mnie smieje 😕
Jak pracowałam w lodziarni, miałam taki okres ze bardzo dużo godzin wyrabiałam. Zdarzało mi się wtedy w nocy pół spiac wstawać i biec po schodach do kuchni krzycząc, że potrzebuje bitej śmietany. Bo przecież jak deser lodowy bez śmietany?
Niby śmieszne wyznanie, dopóki nie będziesz miał pizzy w zamrażalce o której sobie połowicznie śpiąc przypomnisz i wsadzisz do piekarnika. A potem pójdziesz spać...
:D
Jak pracowałam na kasie i wydawce w KFC to potem mi się śniło że panieruję skrzydełka.
Ja uczę się teraz obsługi programu corel draw i mąż się ze mnie śmieje, że przez sen recytuję skróty klawiszowe. Nie wierzyłam, aż puścił mi nagranie...
Pracopizzacholik :p