#hnWdf

Pracuję w jednym z większych sklepów sieci sprzedających sprzęt komputerowy, telewizory i AGD. Pełno klientów to fajni ludzie, rzadko się trafią czarne owce, ale z Ukraińcami jest ciekawie. Ogólnie bariera językowa jest problemem, ale jak któryś w miarę poprawnie posługuje się polskim językiem, to na luzie da się pogadać.

Ostatnio przyszli dwaj młodzi panowie z Ukrainy kupić monitor, ale ledwo radzili sobie z polskim językiem. Sprawdziłem dla nich listę monitorów w systemie, zaznaczyłem parametry, które ich interesowały i ogólnie nie znaleźli nic, co bym im odpowiadało. Spytałem, z której części miasta przyjechali. Okazało się, że całkiem spory kawał drogi przemierzyli do naszego sklepu. To pokazałem im mniejszy sklep, ale bliższy, do którego ja też raz na jakiś czas jeżdżę, a nawet sprawdziliśmy u nas na miejscu ich ofertę i wypatrzyli sobie u nich monitor pewnej firmy, na zamówienie.  W telefonie zapisali ulicę, model monitora i pojechali tam. 
To nie jest coś, co powinniśmy robić, ale priorytetem jest pomóc.

Po trzech dniach przyjechali do naszego sklepu i szukali mnie tylko po to, by mi podziękować za pomoc i cierpliwość. Mówili, że monitor jest świetny i beze mnie by nawet nie trafili na ten model. Ciepło na serduchu się zrobiło :)
Livarot Odpowiedz

A już myślałem że straciłeś premię za skierowanie klientów do innego sklepu. Czy jeszcze ktoś tak pomyślał?

ohlala

Ja pomyślałam, że napiszą na niego skargę, że niby wyrzucił ich ze sklepu. :'D

anonim5462 Odpowiedz

Moim zdaniem właśnie na tym polega rynek. Bardziej konkurencyjne firmy powinny się utrzymywać na powierzchni aby dostarczać jak najlepsze usługi. Prowadzę firmę zajmującą się projektowaniem gier oraz grafik promocyjnych (ogólnych, nie tylko do promowania treści cyfrowych) - kilkadziesiąt osób.

Mam znajomego co już zajmuje się strikte marketingiem, wymieniamy się doświadczeniem i niekiedy czasem też kontraktami, zależy jak deadline'y leżą i czego wymaga klient. Faktem jest że w pewnych obszarach jesteśmy konkurentami, jednak nie zmienia to faktu że współpraca (życzliwość również) jest niedocenionym aktywem.

GeddyLee Odpowiedz

czyli frajera z siebie zrobiłeś

ohlala

Jak głęboko grzebałeś w dupie, żeby wyciągnąć taki wniosek?

BlepKitty

1. Niby jak? Nie byłby w stanie im sprzedać niczego w zamian a oni by błąkali się dalej po mieście.
2. Jak smutnym człowiekiem musisz być by psuć moment, w którym człowiek po ludzku potraktował innych ludzi?

FanSDCz Odpowiedz

Tak to jest jeśli Ukrainiec w sercu jest bardziej „russkim czełowiekiem” niż zawistnym i zakompleksionym banderowcem ;)

krux7735

Tak to jest jak wyciągasz wnioski z dupy...
W każdej nacji trafiają się porządni ludzie

BlepKitty

Konkurujesz z GeddyLee o nagrodę za najgłupszy komentarz?

Dodaj anonimowe wyznanie