#hmKC5
Kilka lat temu, jeszcze w starej szkole, do klasy chodziła z nami M. M była z biednej rodziny, ale za to bardzo dobrze się uczyła. Była za to bardzo słaba z wf-u i nie miała telefonu. Jak tylko dołączyła do naszej klasy, klasowa elita, na czele ze mną przyczepiła się do niej i tak dzień w dzień przez ponad rok. Popychanie, kompromitujące zdjęcia, plucie, przezywanie.
Dziewczyna w końcu nie wytrzymała i popełniła samobójstwo. Przez nas. Nawet wskazała moje imię w liście pożegnalnym.
Zmieniłam szkołę, a tutaj do tej pory nie wiedzą, jak okropną osoba byłam, i pewnie wciąż jestem. Mimo, że staram się, nie dokuczam nikomu, pomagam innym w nauce i zawsze upominam dokuczające osoby, to nigdy sobie tego nie wybaczę. Tego, że zniszczyłam życia jej i jej matki.
I mam nadzieję, że sobie nigdy nie wybaczysz, bo na to nie zasługujesz i nigdy nie zasłużysz.
"Nigdy nie zasłużysz" to chyba trochę przesada.
@Marian6660
To jest ciężka sprawa, bo czego by nie zrobiła nie zmieni faktu, że ktoś się przez nią zabił. I swojej ofierze życia nie zwróci, choćby uratowała kogoś innego. A też zaczęła się źle z tym czuć dopiero wtedy, gdy doszło o najgorszego. Gdyby tamta dziewczyna dalej to znosiła autorka zapewne dalej by to robiła. Co innego, gdyby sama się opamiętała...
@ohala
Ale stwierdzanie, że nigdy nie zasłuży na przebaczenie to gruba przesada.
Przecież jej nie zabiła.
Dzieci generalnie są raczej głupie i niedojrzałe, niektórym to nawet przechodzi z wiekiem.
Myślę, że każdy ma jakieś wspomnienie czy zachowanie, którego się wstydzi i na obecnym poziomie dojrzałości nigdy by go nie powtórzył.
Zgadzam się z Marianem. Skrucha i wstyd wskazują na to, że autorka jest "zresocjalizowana". Ludzie popełniają błędy,owszem. Ale zasługują na to, by dać im chociaż szansę na rehabilitację.
@Marian6660
No właśnie zabiła wraz z innymi prześladowcami. To, że dziewczyna ostatecznie popełniła samobójstwo jest ich winą, bez nich by tego nie zrobiła. Więc jak najbardziej śmierć tej dziewczyny jest ich winą, to oni byli jej katami, to oni ją zabili, nawet jeśli nie byli przy niej fizycznie. Byli w jej głowie.
Nie bądź śmieszny i nie porównuj niewielkich pomyłek z przyczynieniem się do czyjejś śmierci. To, że autorka nie powiedziała, ile miała wtedy lat sugeruje, że to nie była podstawówka (i wstydzi się przyznać), czyli mamy do czynienia z nastolatkami. (chociaż nawet w klasach 4-6 podstawówki dzieciaki mają już rozwiniętą empatię i pamiętam, że my doskonale wiedzieliśmy, że prześladowanie jest złe. Ci, którzy stosowali przemoc, również). Nic ich nie tłumaczy.
@ohala
Zabójstwo – przestępstwo umyślne polegające na pozbawieniu człowieka życia.
Zwróć proszę uwagę na słowo "umyślne".
Nie staram się być śmieszny. Nigdzie nie mówiłem o niewielkich pomyłkach.
Twoje podejście wyklucza takie pojęcia jak zmiana charakteru czy resocjalizacja.
Ujmijmy to tak. Uważam się za dobrego człowieka, mimo że mógłbym sobie "przybić piątkę" z autorką. Z tą różnicą, że moje "ofiary", z tego co wiem, nadal żyją.
Jestem świadom tego, że 20 lat temu byłem idiotą. Teraz jestem kimś całkiem innym,
Czy nadal jestem zły?
@Marian6660 Znęcanie się nad kimś JEST UMYSLNYM. Za nieumyślne można, gdy się jest świadkiem znęcania.
Tak samo kiedy rzucasz nożem w drugą osobę- jakbyś trafił w głowe i zabił, też uznałbyś to za nieumyślne, bo celowałeś w ramię?
Co do ofiar- o ile ich nie przeprosiłeś i nie spytałeś czy jakoś możesz pomóc, to tak, jesteś zły i nie skruszyłeś się. Kiedy to nastąpi, człowiek chce naprawić winy. Jako ofiara zapewniam cię, ze chciałabym, żeby taka osoba przyszła i powiedzieć, żeby się pierd***. Mimo wszystko ulżyło by mi. Weź odpowiedzialność choć po latach za swoje czyny, skoro wesz, ze były złe.
@livanir
Znęcanie się nad kimś nie ma na celu spowodowania śmierci, więc nie jest umyślnym pozbawieniem życia. Napisanie czegoś dużymi literami nie sprawi, że będzie to prawda.
Drugi akapit jest nawet ciekawy. Nie chcę być zły. Ciekawe czy uda mi się odnaleźć osoby, które nawet nie pamiętam jak się nazywają, żeby je przeprosić za coś czego one, za pewne, nie pamiętają.
Popieram Mariana. Nie porównujmy rzucania nożem (gdzie faktycznie to może zabić) z wyśmiewaniem.
Autorka zrobiła źle i jak widać- dobrze o tym wie. Stara się, zmieniła się, ma poczucie winy, co czyni ją lepszą osobą niż była, kiedy naśmiewała się z biednej dziewczyny.
Tak samo Marian, nie popełniłby tych samych błędów, co 20 lat temu, wie, ze to złe, co czyni go lepszym człowiekiem.
@livanir, to ze tobie by ulżyło, nie znaczy, ze innym również.
Jeśli wiesz, że źle zrobiłeś, to nie przepraszaj, tylko więcej tego nie rób (oczywiście przeprosić również by nie zaszkodziło, ale chodzi o zmianę).
Ludzie się zmieniają.
Jeśli ktoś nie zdaje sobie sprawy z prostego ciągu przyczynowo- skutkowego, to nie zmienia faktu, ze znęcanie się jest prostą drogą do "pomocy" w samobójstwie. Jak nie będę dawać dziecku jeść, to to umyślne, czy nie umyśle? W końcu nie głodziłam je by umarło, a tak z nudów.
O ile to nie było podstawienie nogi czy ukradnięcie długopisu, to zapewniam Cię, że pamiętają. Zwłaszcza jeśli ty pamiętasz.
Jak okrutnym i nieczułym trzeba być, żeby nie pamiętać kogo się skrzywdziło...
Jak można czerpać radość z poniżania innych?
Niektórym to chyba pomaga podnieść własną samoocenę... Zakompleksione osoby bardzo często nienawidzą i szydzą z innych, bo dzięki temu nie muszą skupiać się na nienawiści do samych siebie. Przynajmniej tyle zaobserwowałam przez lata w internecie. :P
Nie wiem w jakim wieku były wtedy te dziewczyny, ale wiem że nawet dobre osoby pod presją otoczenia potrafią poniżać innych. I nie po to, żeby poczuć się lepiej, tylko żeby należeć do tej "lepszej" paczki. Dzieci pragną akceptacji i poczucia przynależności. Myślę że teraz autorka jak jest już dorosła myśli zupełnie inaczej i ma inne priorytety. Nieststy dzieci są okrutne i taka prawda.
Tak ludzie uczą się empatii miłości i współczucia
Musi stać się zło żeby zrozumieć i nauczyć się dobra
Stało się
Wyciągnęłas wnioski
Skoro jak uważasz zniszylas życie dwóm osobom to chociaż nie niszcz już trzeciej czyli sobie
Kropki zamiast spacji
Ktoś przez autorkę odebrał sobie życie, a Ty piszesz "stało się".
@Itami
I słusznie, stało się, nie odstanie się, można tylko wyciągnąć wnioski i żyć dalej.
@Norskekatten
I po co? Komuś będzie od tego lepiej?
Norskekatten - i do takiego zakutego łba nie trafia, ze właśnie powielasz zachowania autorki. Piękny przekaz. Zgodnie z Twoja ideologia, oby spotkało Cię dokładnie to samo.
Zastanawiam się, czy to nie działo się w mojej miejscowości. Jakieś kilka lata temu dziewczyna z gimnazjum wyskoczyła z okna. Też była nowa w szkole, przeprowadziła się z matką, bo jej rodzice się rozstali, żyły bardzo skromnie. Gnębili ją w szkole, szczególnie jedna dziewczyna. W liście napisała o tej dziewczynie, głównie o niej. Kilka dni po jej samobójstwie dziewczyna, o której pisała, zmieniła szkołę. Wiadomo, że mogło się to wydarzyć wszędzie, ale jakoś dużo szczegółów pasuje do sytuacji z mojego miasta, a jak wiadomo- świat jest mały.
Bardzo dobrze, że żałujesz. I mam nadzieję, że będziesz żałować. Swoje braki nadrabiałaś niszczeniem życia zapewne zdolnej i wartościowej osoby. Uczyła się lepiej od was, mimo mniejszych możliwości finansowych (książki; telefon, korepetycje). Szkoda, wielka szkoda. Mam nadzieję, że szczerze żałujesz, ale to nie zwróci jej życia.
Czemu rodzice wpajaja niechęć do słabszych?
Karma wraca.
Niestety ale karma nie istnieje
Uwielbiam te teksty o karmie losie czy czymś tam jeszcze. To naturalny ciąg zdarzeń, że popełniając złe czyny, poniesiemy w końcu jakąś kare za nie. Jak na przykład zabijesz człowieka, to pójdziesz do więzienia. To naturalna kolej rzeczy, a nie karma. Jak obrazisz jakąś osobę, a potem poślizgniesz się na kałuży to też nie karma, a konsekwencja tego, że nie patrzało się pod nogi. Nie ma czegoś takiego jak karma.
DownZpiekla, a nawet jeśli istnieje coś takiego, jak karma, to o ile dobrze pamiętam, ona „wraca” dopiero w następnym życiu?
No, albo nawet jeszcze kolejnym. Zależy gdzie cie zrespi.
Dziewczyna żałuje, prawdopodobnie będzie ją to męczyć do końca życia. Z tej ogromnej krzywdy być może wyjdzie coś dobrego, być może będzie w stanie uratować inne życie stając w czyjejś obronie. Przykro się czyta wasze komentarze, życząc jej cierpienia przez resztę życia być może dokładacie swoją cegiełkę do kolejnej tragedii, a to z kolei stawia was na równi z autorką.
Dla takich ludzi jak ty i innych twojego pokroju kanalii jest specjalne miejsce w piekle. Oby ktoś ciebie tak samo zniszczył.
I właśnie robisz dokładnie to samo, co zrobiła autorka tamtej dziewczynie. Ludzie widać są jednak za głupi na przejawy jakiejś refleksji.
Anwute myśle, ze nie dokładnie to samo. Co innego jest kogoś nielubić, czy wypominać mu złe zachowanie, a co innego wyśmiewać się z powodu, ze ktoś jest np. biedny lub brzydki, bo z tym nic nie można zrobić i tak na prawdę to nie zależy od tej osoby. Taka osoba nie zrobiła nic, co mogłoby być przyczyna poniżania. Natomiast sku*wysyński charakter należy wytykać, bo to zależy tylko i wyłącznie od zachowania tej osoby.
@Anwute mów co chcesz, jako osoba dręczona w przeszłości będę opluwać każdego sprawcę. Takie osoby są dla mnie zerem i mam prawo do takich emocji i takiej wypowiedzi. I nie nasz prawa pisać, że nie jestem zdolna do refleksji, bo wielkie G o mnie wiesz
Szkoda, że nie poniosłas odpowiedzialności karnej, jak zwykły zabójca.