#hiqkW
Wszystko fajnie, niby dobrze się bawił, po filmie postanowiliśmy iść na spacer.
Zaczęliśmy omawiać obejrzany film (pojechaliśmy na najnowszego Spider-Mana).
Powiedziałam, że bardzo podobają mi się filmy Marvela, poczucie humoru, aktorzy, efekty.
Mój towarzysz wielce się oburzył, stwierdził, że poczucie humoru i żarty są prymitywne, żałosne i on to nie wie, jak ludzie mogą to oglądać.
Nawet nie dacie rady wyobrazić sobie, jak oburzony był i jaką awanturę urządził mi wśród wielu ludzi, gdy wspomniałam, że przecież to on wybrał film i gdy zapytałam, po co oglądał pozostałe filmy wyprodukowane przez tę wytwórnię.
To był Bolec i jego próby wyjścia z piwnicy. Poznałem go po reakcji i logice.
Nic o szowiniźmie, ani qurwieniu się w imię wolności kobiecej.
Chyba błędny trop.