#hYpLr
Od kiedy zaczęła pracę pewien kolega notorycznie się za nią uganiał i nie dawał jej spokoju. Mama nie była nim zainteresowana, po prostu nie jej typ. Facet był bardzo nachalny, ciągle za nią chodził i zapraszał na randki. Nie wiedziała jak ma sobie z nim poradzić aby w końcu dał jej spokój. Koleżanka poradziła jej żeby powiedziała mu, że jest jej przykro, ale już znalazła sobie innego chłopaka. Jak postanowiła tak uczyniła przy kolejnej próbie zaproszenia jej na randkę.
Facet jednak był cwany i powiedział, że dopóki nie zobaczy na własne oczy to nie uwierzy i że dobrze się składa bo akurat organizuje imprezę u siebie w domu i ma okazje przyjść do niego z rzekomym chłopakiem i udowodnić mu, że jest to prawdą. Mama spanikowana nie wiedziała co ma robić, przecież nikogo nie miała. Wtedy jej koleżanka stwierdziła, że zna kogoś, kto z chęcią zgodzi się poudawać jej chłopaka na czas planowanej imprezy. Uradowana, niewiele myśląc przystała na jej propozycję.
Co się okazało? Kolega ten od dłuższego czasu był na maksa zakochany w mojej mamie, ale nie wiedział jak ma do niej zagadać i jak to rozwiązać. Impreza się udała i już od tamtej pory są razem. Tak moja mama poznała mojego tatę. Mają piątkę wspaniałych dzieci (w tym oczywiście mnie - córkę, która udała im się najbardziej :D ). W sierpniu minie 28 rocznica ślubu.
Przesympatyczna historia.
Jak to pisał Wergiliusz - "Przeznaczenie znajdzie drogę".
Pogratuluj Rodzicom :)
Co za anonim. Teraz nie zasnę.
Super. Gratulacje