#gihgW

Przeczytałam tutaj wyznanie dziewczyny, która narzeka na faceta zarabiającego 1928 zł i mieszkającego z rodzicami. Chcę opisać własną podobną historię.

Spławiłam fajnego faceta i cały czas zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam. Wszystko z nim było w porządku, wysoki, w miarę przystojny, inteligentny, 29 lat, ale zarabiał tylko 3000 zł. Taka kwota jest wystarczająca dla kobiety, jak dobrze gospodaruje, ale nie dla dorosłego faceta, który myśli poważnie o rodzinie. Spotykaliśmy się kilka tygodni, aż w końcu podjęłam decyzję, żeby uciekać zanim bardziej się zaangażuję. Myślałam, że szybko o nim zapomnę, niestety od dwóch tygodni jest obecny w moich myślach, często obserwuję jak jego zielona kropka świeci się na messengerze na fejsie. Tak mnie korci, żeby do niego napisać... To wartościowy facet i boję się, że kiedyś będę żałowała.

Nie mogę zapomnieć wyrazu jego twarzy, kiedy powiedziałam mu, dlaczego powinniśmy przestać się spotykać. Mogłam wtedy podać jakiś nieprawdziwy powód, ale cóż, czasu nie cofnę.

Wiem, że muszę być silna i to zauroczenie nim minie. Wtedy podziękuję sama sobie, że byłam na tyle silna, żeby go zostawić i zapomnieć. Nie wyobrażam sobie życia od 10 do 10 każdego miesiąca, a tak by było. On przy kredycie na mieszkanie ledwo wiązał koniec z końcem. Nie jestem materialistką, chcę tylko dzielić życie z zaradnym mężczyzną.
arizona41 Odpowiedz

A ja zadam Tobie pytanie jakie padło przy tamtym wyznaniu.
A ty ile zarabiasz?
Jeżeli te 3k to płaca netto, to zarabia lepiej niż ~~40% osób w tym kraju, czyli wcale nie jest tak źle. Wiele kilkuosobowych rodzin, żyje za mniej. Ale jeżeli wg. ciebie 3000 zł to mało, to znaczy że jesteś materialistką. bardzo dobrze zrobiłaś, że od niego odeszłaś, może facet będzie miał jakąś normalną partnerkę, a nie pasożyta żerującego na jego pensji.

Nie jestem materialistką ani pasożytem. Hamuj trochę. Zarabiam 3200 zł netto i te pieniądze bardzo szybko sie rozchodzą pomimo, że nie mam żadnych kredytów, ani nie musze wynajmować mieszkania. 3 tyś zł to naprawdę niedużo w obecnych czasach, więc ciężko mi sobie wyobrazić jak da się z tego spłacać jeszcze hipoteke. Nie rób z tej kwoty majątku.

arizona41

Dwa lata temu zarabiałem ok 3000 zł netto i spokojnie starczało mi na wszystkie wydatki i jeszcze dawało się co nieco odłożyć. Osobiście znam 4 osobową rodzinę, która utrzymuje się za ~~3000 zł miesięcznie i wcale nie żyją bardzo biednie, wręcz nawet tego po nich nie widać. Wszystko kwestia odpowiedniego gospodarowania posiadanymi środkami.
Jeśli uważasz że facet zarabia za mało, to nic nie stoi na przeszkodzie szukać sobie bogatszego. Ale powinnaś spojrzeć na to bardziej realnie, zorientować się jakie macie perspektywy na znalezienie sobie lepszej pracy, czy awans, jaka jest sytuacja na rynku pracy w waszej okolicy, jakie macie kwalifikacje i na jaką pracę za jakie pieniądze możecie liczyć. I przede wszystkim co jest ważniejsze - jakim kto jest człowiekiem, czy ile zarabia. A nie stwierdzić że jeśli facet zarabia mniej niż tzw. średnia krajowa to jest nieudacznikiem i do niczego się nie nadaje. Przy waszych zsumowanych zarobkach spokojnie możecie wziąć kredyt i kupić mieszkanie. Po odliczeniu rat i wydatków powinno jeszcze sporo zostać. Dzieci też nie musicie mieć teraz natychmiast, możecie poczekać parę lat, aż bardziej się wam ułoży życie. Wszystko da się ogarnąć, tylko trzeba podejść do sprawy realnie, a nie marudzić, nie trwonić kasy na głupoty, czy czekać na na księcia z bajki.

ad13

Niektórzy mają tak, że im więcej pieniędzy, tym mniej pieniędzy, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mnie się jakoś dziwnym trafem pieniądze nie rozchodzą i zarabiając takie kwoty spokojnie byłam w stanie utrzymać mieszkanie, siebie, domowy zwierzyniec, spełniać różne swoje zachcianki i jeszcze odkładać.

Velasco

@arizona
Wychowywałem się w takiej rodzinie. 4 osoby żyjące tylko z jednej pensji. Fakt czasy były trochę inne, lata 90- te, ojciec nie zarabiał jakiś kokosów, nie pamiętam ile dokładnie, ale biorąc pod uwagę ówczesną siłę nabywczą pieniądza, to było zdecydowanie poniżej tzw. średniej krajowej. Żyliśmy skromnie, ale nie biednie. Nie korzystaliśmy z żadnej pomocy socjalnej, nie głodowaliśmy, nie chodziliśmy brudni i zaniedbani w obdartych łachach, rachunki były zawsze płacone, nawet starczało czasem na jakiś wyjazd, czy coś lepszego. Mama nie robiła tacie jakiś wyrzutów, że jest nieudacznikiem i za mało zarabia, a jak tylko z bratem trochę podrośliśmy sama poszła do pracy.

QueOlka

Polina95 zarabiasz tylko 3k? Czemu jesteś tak mało zaradna? Kolejna, która tylko "daj,daj,daj"? Chyba przeszkadza Ci ta praca, a facet ma zarabiać dużo żebyś mogła być utrzymanką i rodzić mu dzieci?

Klara589

Na studiach utrzymywałam się za 1000zł miesięcznie 😂 co prawda wynajmowałam pokój a nie całe mieszkanie, ale nadal... Na co ty przepierdzielasz 3 tys., że ledwo starcza?

AncientDragon

Polina95 "Zarabiam 3200 zł netto"

Czyli razem z byłym facetem mielibyście ponad 6000 zł, co wcale nie jest kwotą niewystarczającą do godnego życia. Są wielodzietne rodziny utrzymujące się za mniej.

Tak więc jak to było z tą materialistką?

montana8419

@Polina95
Zarabiasz, więc nie jesteś pasożytem.
Skoro za 3000 zł potrafią żyć kilkuosobowe rodziny, a tobie samej ledwie starcza, to zastanów się może na co idzie tyle kasy i czy te wszystkie wydatki są absolutnie konieczne. Albo sama poszukaj lepszej pracy.

Co wy myślicie, że 3 tyś. to jest jakoś dużo? Na samo jedzenie wydaję więcej niż 1 tyś. Dbam o siebie i nie będę jadła byle czego, a dobre i pełnowartościowe produkty kosztują. Dobre kosmetyki rownież kosztują. Chce pójść na basen, na siłownię, wyjść z przyjaciółmi na weekend itp. W mojej pracy liczy się prezencja i nie mogę sobie pozwolić na byle jaką kiecke z targu na 60 zł. Poza tym jak każda kobieta chcę czuć się atrakcyjna i dobrze wyglądać. Nie wymyślam wycieczek na Malediwy lub innych ponadprzeciętnych rzeczy. Piszę o podstawach. 3 tyś to minumum w obecnych czasach. Odpieram zarzut: nie chcę być utrzymanką, zarabiam. Chcę ogarniętego faceta. A na faceta 3 tyś to mało.

Klara589. Dziekuję za życie za tysiąc złotych. Ciekawe co trzeba jeść i jak sie ubierać żeby wystarczyło jeszcze na wynajęcie pokoju.

AncientDragon

@Polina95 "Co wy myślicie, że 3 tyś. to jest jakoś dużo?"

Zapytam jeszcze raz, bo poprzednie pytanie zostało olane - czemu ciągle tak obstajesz przy tych 3 tysiącach? Ty masz swoją pensję, facet swoją, nie ma żadnego problemu byście się odpowiednio dzielili kosztami. Za 3000 można się utrzymać samemu, a dzieląc koszty z drugą osobą można nawet jeszcze z tego odkładać. Masz zamiar rzucić pracę jak spotkasz odpowiednio dzianego faceta, albo do niczego się nie dokładać?

"Poza tym jak każda kobieta chcę czuć się atrakcyjna i dobrze wyglądać"

Sugerujesz, że tylko mając pieniądze można być atrakcyjnym i dobrze wyglądać?

Zobacz więcej odpowiedzi (15)
AncientDragon Odpowiedz

"Taka kwota jest wystarczająca dla kobiety jak dobrze gospodaruje, ale nie dla dorosłego faceta który myśli poważnie o rodzinie"

A to utrzymanie rodziny należy wyłącznie do faceta? Co za problem byście pracowali oboje? W innym komentarzu stwierdziłaś, że masz 3200 zł pensji, czyli łącznie mielibyście ponad 6000. To nie są wcale grosze za które nie da się godnie żyć. No chyba, że szukasz faceta, przy którym będziesz mogła rzucić pracę i dalej nieźle żyć, ale to się trochę kłóci z Twoim oświadczeniem, że nie jesteś materialistką.

Tak z ciekawości - co byś pomyślała o facecie, który by stwierdził, że nie chce dziewczyny która zarabia 3200 zł, bo szuka jakieś "zaradnej życiowo" a nie kogoś, kogo będzie musiał utrzymywać? Nazwałabyś go materialistą?

agathe

Większość par, które znam, zarabia mniej więcej tyle, a nawet trochę mniej i żyją na poziomie, stać ich na dzieci, wyjeżdżają kilka razy do roku. No ale jeżeli się wydaje pieniądze na głupoty, to tak właśnie się kończy. Zaraz się ocknie księżniczka, że nie ma mężczyzn, którzy sprostają jej wymaganiom i będzie płacz.

ADameros1990

Bo jest materialistką ot zwyczajnie tylko wiesz trzeba się wybielić. Lepiej dla typa że nie ma niespełnionej księżniczki obok siebie. Będzie zdrowszy.

Ifyoulikeme Odpowiedz

Nie życzę ci źle, serio, mało mnie to ogólnie obchodzi, ale mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że będziesz tego jeszcze wiele razy w życiu żałować. Finansowo różnie się w życiu układa, świetnie prosperujący facet może za rok być bankrutem, słabo zarabiający może za kilka lat zarabiać kilka razy tyle. A dobrego, godnego zaufania człowieka, któremu na nas zależy, wcale nie tak łatwo spotkać. Niestety, ale znam aż za wiele kobiet, które szukały księcia, spławiając "przeciętnych" facetów jako przegrywów, a obecnie dobijają do czterdziestki, ciągle same, ratują podupadającą urodę kolejnymi zabiegami i psioczą jacy to faceci są beznadziejni, podczas gdy ich dawni "przegrywi" mają szczęśliwe rodziny i dobrze sobie radzą. Ale może to nie będziesz ty. Może faktycznie za rogiem czeka "wygrywa" na białym koniu, któremu nie będzie przeszkadzało, że zarabiasz nędzne grosze.

nictozeniema Odpowiedz

Jeśli Ty przewalasz miesięcznie 3200 netto na żarcie i swój wygląd (i do tego nie oszczędzasz nic!), nie masz kredytów, nie płacisz za mieszkanie to szczerze mówiąc po prostu wywalasz pieniądze na nie wiadomo co i jesteś niegospodarna. Tym bardziej, że piszesz, że na jedzenie idzie jakiś tysiąc, a reszta na wygląd: kosmetyki, ciuchy, wyjścia. Na to wywalasz 2200 miesięcznie! To jest kupa forsy.

Zarabiam więcej niż Ty a w życiu mi nie przyszło do głowy rozwalać tyle kasy co Tobie. I tak, kupuję dobre kosmetyki, ciuchy też nie najgorsze ale jakim cudem można na to regularnie wydawać 2200 miesięcznie? To jest wywalanie kasy i tyle. Potrzebujesz do pracy dobrych ciuchów no to kupujesz tak żeby mieć kilka zestawów pracowych i tyle a nie całą kolekcję.

Nie masz prawa mieć wymagań co do faceta, że on "zarabia tylko 3000 netto" jak sama rozwalasz rocznie 26400 zł na głupoty. Chcesz dbać o siebie: kup maszynę do ćwiczeń do domu: tysiąc kosztuje np. rowerek albo orbitrek (można taniej). Jednorazowy wydatek. Ciuchy do pracy na cały rok: 5 tysięcy aż nadto. Ustalić budżet na knajpy: 400 zł miesięcznie: co weekend można jeść w knajpach bez problemu. Kosmetyki miesięcznie 400 zł jakby się coś kończyło (moim zdaniem to i tak dużo). To daje średnio 1300 zł miesięcznie (wliczając koszty ciuchów, maszyny do ćwiczeń, liczona średnia na rok). Przy tysiącu na jedzenie powinnaś oszczędzać minimum 900 zł miesięcznie z palcem gdzieś. Bo te kwoty, które policzyłam są już wysokie.W ciągu roku już byś miała zaoszczędzone 10800 zł.

Ale jak wolisz wywalać pieniądze na prawo i lewo i jęczysz, że to facet ma zarabiać. Dobrze dla faceta, że wie z kim ma do czynienia.

Wiesz o tym, że Ty możesz zarabiać na siebie? I możesz zarabiać więcej od faceta na swoje potrzeby? Bo jakoś nie wygląda żeby Ci to przyszło do głowy.

Klara589

Pomyśl o tym, że jak przewala tysiaka na samo jedzenie (za tyle to 3 osobowa rodzina je miesięcznie) to musi co miesiąc zmieniać garderobę 😂

01020304

1000 na jedną osobę na jedzenie to nie jest dużo.... 1000 na 3 osoby to baaardzo mało. Nie bronię autorki, bo przewala mnóstwo kasy, ale akurat tego jedzenia to sie nie czepiajcie. Sama wydaje ok 2k na dwie osoby. Nie wyobrażam sobie zrezygnować z jakości potraw, żeby oszczędzić.

A i 400 zł na restauracje to nie jest wystarczajacy budżet dla niektórych, tak jak nictozeniema zaproponowała. Nie chodzę po jakiś drogich restauracjach, ale za zwykly obiad + przystawkę + napój + ewentualny deser płaci się min. 150 zł. Na tym można oczywiście oszczędzać i w ogóle nie wychodzić, ale są ludzie (np. ja), którzy lubią takie wyjścia ze znajomymi. W jeden weekend jestem w stanie wydać 500 zł.

Kosmetyki też są sobie nierówne. Możesz kupić w rossmanie krem z kiepskim składem za 15 zł, w sklepie z naturalnymi kosmetykami za 50 zł. I wersję premium za 300 zł.

Waniliowabeza Odpowiedz

Dlaczego mam wrazenie, ze nawet jak bedzie facet 5 tysi zarabial to i tak bedzie mało?
Mlodosc ma przywilej "dorabiania sie" razem, planowania, odkladania, tworzenia przyszlosci i jedna wadę, kiepsko płacą na starcie 😂
Szukac faceta powinno sie zaradnego, pomyslowego z mnóstwem werwy, ambicji.... a nie z pokaznym kontem, bo to konto kochana JEST JEGO😉

radiant Odpowiedz

Gdy czytam takie wyznanie, to jednoznacznie taka laska kojarzy mi się z Peggy Bundy.

Oretyrety Odpowiedz

A ja mam nadzieję, że ten facet, za rok za dwa zacznie zarabiać naprawdę dobrze, dzięki czemu będzie ci naprawdę źle.

bazienka

albo zostanie z jakims co bedzie ja lal, bo lobuz kocha najbardziej
a pieniadze otra lzy

montana8419 Odpowiedz

Co jest dla ciebie ważniejsze - mieć fajnego faceta, czy bogatego?
Dobrze zrobiłaś - facet zasługuje na lepszą.

QueOlka Odpowiedz

Ciekawe czy ty tez jesteś taka zaradna.

bazienka

zarabia tyle co on, wiec no coz sama siebie tez by nie chciala xd
w dodatku przewala hajs na glupoty

Velasco Odpowiedz

Co dla jednego jest sufitem, dla innego jest podłogą. Dla jednego 3000 zł to kupa kasy, dla innego to grosze.

Zobacz więcej komentarzy (37)
Dodaj anonimowe wyznanie