#gdWDs
Jakoś nikt nigdy mi nie powiedział, że nie muszę się żenić, a jak już się ożeniłem, to że nie muszę mieć dzieci. Asertywność nie była moją mocną stroną. Żona chciała dzieci, to spełniłem jej wolę.
Czy kocham moje dzieci? No pewnie, w końcu to moje dzieci. Ale ich nie lubię. Zawsze mnie irytowały. Że nie robią co im się każe, że nie chcą jeść co im się da, że mają własne zdanie "bo tak" i nie trafiają argumenty, że są.
Nie mogę się doczekać aż dorosną i się wyprowadzą.
Dorosły facet pisze, że nikt mu nie powiedział, że nie musi się żenić i mieć dzieci. No tak, biedny ty, przymuszony do ślubu i rozpłodu, wykorzystano twoją niewiedzę i karmiono twoja naiwnością. Weź ty dorośnij trochę, bo szkoda ludzi w twoim otoczeniu.
Makigigi, tylko wiesz, że nie każdy daje sobie rade z presją rodziny i otoczenia? A presja na posiadanie potomstwa jest duża.
to niech sobie ta rodzina to dziecko zrobi, sobie
PoraNaPiwo no dobra jest duża ale po co to żalenie że nikt mu nie powiedział że nie musi. To co przyprowadzili mu kobietę i siłą zmusili do ślubu a potem ta kobieta siłą włożyła sobie jego członka i zmusiła do orgazmu? No halo jest dorosłym człowiekiem a oskarża otoczenie o to że nikt go nie poinformował jak wygląda dorosłe życie. Jeszcze narzeka że dzieci są po prostu dziećmi, osobnymi istotami a nie posłusznymi lalkami.
Kurczę nie jest bezwolnym worem tłuszczu żeby mieć żal do innych o swój los. Bardzo nie lubię tego typu ludzi.
Ooo biedny ty, znowu nikt Ci nie powiedział, że możesz TY sie wyprowadzić. To ja ci mowie :)
Zastanawia mnie, dlaczego w pierwszej kolejności, na wyznania rzucają się hejterzy. Wyznanie jak wyznanie, bez użalania, bez morałów, bez epitetów. Mogę się nie zgadzać, ale czy muszę od razu reagować agresją? Nic o facecie nie wiem, oprócz tego, że nie lubi dzieci.
Też nie rozumiem skąd tyle jadu. Autor pisze, że kocha. Krzywdy nie robi nikomu. Naważył piwa i potulnie pije. Znawcy od szczęśliwej rodziny się znaleźli. Jakby ich ojciec nie kochał i chcieli się wyżyć xD
Witam na anonimowych! W królestwie jadu i agresji.
"nic o facecie nie wiemy oprócz tego, że nie lubi dzieci"
... I że wini innych za to, że sobie ułożył życie nie tak, jak chciał, bo najwyraźniej sam się nie domyślił, że można nie mieć żony i dzieci.
Ciekawa jestem też, czy te hejtujące kobiety, które mają mężów, zdają sobie sprawę, że to może być ich mąż...
Karbosia pierwsza do rzucania się o byle gówno i wymyślania teorii i ich wmawiania swoim adwersarzom. Malkontent pierwsza klasa.
O część Dragiś, już przeszła ci obsesja na punkcie twojego idola? Teraz mnie będziesz dręczył?
Biedaczek. Jego dzieci mają własne zdanie i nie są bezwolnymi marionetkami.
Pewnie się wdaly w matkę, bo na pewno nie w ojca.
tez nie lubie, wiec nie zamierzam ich miec, na szczescie ejstem bardziej asertywna niz ty ;)
mas zprawo do swoich emocji, pewnie zaczniesz miec do nich pozytywne uczucia jak dorosna i stana sie partnerem w dyskusji :)
facetom z niechcianym dzieckiem i tak jest latwiej, wiekszosc obowiazkow spada na kobiete
Tak dokładnie tak się stanie. Pytanie tylko, czy dzieci będą chciały w ogóle z nim rozmawiać. Mój ojciec też nas nie lubił za dzieciaka, nie mam z nim żadnych więzi, ani ochoty na jakąkolwiek dyskusję. Nie mam żadnych wspomnień, nie zbudowaliśmy kontaktu przez co nie mamy o czym rozmawiać
masz racje
pytanie, jak je bedzie traktowal- czy bedzie sie przelamywal i wykonywal czynnosci wychowawczo-pielegnacyjne, czy traktowal je jak zlo konieczne
To nie brak asertywności, zgubiłeś gdzieś swoje jajeczka
Raczej nigdy ich nie wyhodował.
Widać nikt Ci nie powiedział, że dzieci mogą (o zgrozo!) mieć własne zdanie. I że mogą się nigdy nie wyprowadzić.
Myślę, że jakaś część rodziców też tak ma - kocha swoje dzieci, ale zwyczajnie nie lubi. Postaraj się popracować nad swoją asertywnością, autorytetem. Dzieci nie są głupie i szybko zauważą, że można wejść Ci na głowę. Ustal pewne zasady i respektuj je. Zacznij wychowywać. Tylko nie daj im w żaden sposób odczuć tego, że ich nie lubisz. Musisz mieć dużo siły i cierpliwości. Trzymam za Ciebie kciuki :)
Tak na wszelki wypadek napiszę tu, że nie musisz przelewać wszystkich swoich pieniędzy na przypadkowe konto bankowe.
Właśnie uratowałam Twoje finanse!
Ej ale wiesz, że jak będziesz tresował dzieci, to będą tak samo głupie jak Ty?