#gWU2U

Mój mąż ma przyjaciółkę, z którą kiedyś łączyło go uczucie, jednak nie stworzyli pary. Mieli elementy romantyczne swojej relacji, przyznali sobie, że się sobie podobali, byli bardzo blisko ze sobą, przytulali się, wygłupiali, jednak nie stworzyli nigdy związku, nie chcieli. Nie całowali się nigdy i nie doszło do zbliżenia. Potem mąż poznał mnie. Pokochał mnie i widzę to na co dzień. Jest ze mną, jest zaangażowany, czuły. Ze swoją dawną przyjaciółką ma kontakt sporadyczny. Piszą ze sobą raz na jakiś czas (kilka razy w miesiącu), czasem się spotkają (może 1-2 razy w roku) czy zadzwonią do siebie. Nie flirtują. On respektuje granice. 
Zanim się dowiedziałam, że kiedyś mieli do siebie uczucia, to nie przeszkadzał mi ich sporadyczny kontakt, dla mnie było to okej. Jednak kiedy dowiedziałam się o tym, wszystko w mojej głowie się zmieniło. Porozmawialiśmy o ich relacji i on powiedział, że nigdy między nimi nic nie było i nie ma teraz i nie będzie, że mnie kocha i nigdy mnie nie zostawi ani nie zdradzi. 
Jak duża jest szansa, że na tę chwilę on czuje do niej jakieś uczucie i namiętność? Czy może coś takiego przede mną ukrywać? Mam taki lęk, że on ją jednak kocha, a mnie oszukuje. Moja przyjaciółka poradziła mi, abym zabroniła mu kontaktu z nią, jeśli mnie to denerwuje, ale wg mnie to bez sensu. Czy myślicie, że mam powód do niepokoju? Czy to, że kiedyś byli ze sobą blisko, mieli do siebie romantyczne uczucia, oznacza niebezpieczeństwo dla naszej relacji? Ja patrzę na te sytuacje emocjonalnie i wiem, że mam tendencje do przesadzania z zazdrością. Proszę o obiektywną opinię.
Dragomir Odpowiedz

Tak, masz powód do niepokoju, bo przejawiasz chorobliwą zazdrość. To uczucie niszczy związki zaraz po zdradzie.

coztegoze3 Odpowiedz

O jakich romantycznych uczuciach mówisz? To, że byli blisko - no byli przyjaciółmi. Trudno się przyjaźnić i nie być blisko. Skoro była okazja żeby być ze sobą/ uprawiać seks a jednak tego nie zrobili to nie ma powodu żeby się coś działo teraz.

Wazaaa Odpowiedz

Odejdź od niego. W przeciwnym wypadku, prędzej czy później, zniszczysz mu życie.

TakaOna100 Odpowiedz

Mam kolegę, z którym kiedyś łączyła mnie relacja romantyczna. Długo do siebie wracaliśmy, głównie myślami/uczuciami, ale nie zdecydowaliśmy się stworzyć już związku.
Teraz po latach, wiem dokładnie dlaczego i wiem, że nigdy go nie stworzymy.
Mimo tego, że ciągnie nas do siebie fizycznie to żadne z nas się na taki krok nie decyduje.
Taką podjęliśmy decyzję, mając świadomość, że nie chcemy sobie rozwalić życia dla chwili przyjemności.

Czasem ze soba rozmawiamy i mamy wobec siebie bardzo ciepłe uczucia, oboje też wiemy, że możemy na sobie polegać, ale nie flirtujemy

Wszystko zależy od Twojego partnera. Jak będzie chciał to żadne zakazy go przed tym nie powstrzymają, a mogą jeszcze bardziej zbliżyć.

Pielęgnuj swój związek, zamiast martwić się o ich relacje. A jak Cię coś niepokoi to wyjaśniaj na bieżąco i mów mężowi, co czujesz

sea Odpowiedz

Nie będę chyba obiektywna, ale opowiem, jak to wygląda u mnie.
Mam przyjaciela, z którym 13 lat temu połączyło mnie uczucie. Byliśmy młodzi, więc do łóżka nie chodziliśmy, ale spotykaliśmy się z 4 miesiące. Potem, mimo rozstania, utrzymaliśmy kontakt i mamy go do dziś. Po tylu latach ja go traktuję bardziej jak kuzyna, członka rodziny.
Mój chłopak na początku był niepewny (myślę, że wynikało to z jego zaniżonego poczucia własnej wartości, nad czym aktualnie pracuje) i mimo, że nie przepada za moim przyjacielem, to akceptuje nasz kontakt.
Jeżeli między nimi przez ten czas nie doszło do niczego ani nie stworzyli związku to wątpię, żeby miało się to wydarzyć teraz. Mieli swoje powody, żeby tego nie zrobić dlatego to Ty jesteś jego żoną, a nie ona. Rozumiem Twoją niepewność, bo nigdy niczego nie możemy być pewni na 100% więc na Twoje pytanie nie da się odpowiedzieć stanowczo.
Czy ja, subiektywnie, myślę, że masz powód do niepokoju? Według mnie nie. Jeżeli będzie chciał kombinować, to i tak znajdzie sposób, niezależnie od kontaktu z przyjaciółką. Zabranianie mu kontaktu z wieloletnią przyjaciółką przez Twoje lęki wydaje mi się złym pomysłem.

NAUS Odpowiedz

Skoro nic między nimi nie było, nie ma i nie będzie, to niech napisze do niej tak informacyjnie, że definitywnie kończy relację z nią i żeby nigdy więcej się z nim nie kontaktowała. Może dopisać, że to nic osobistego, chodzi po prostu o standardy i dobre samopoczucie jego żony. Co prawda gdy mu się zachce, to łatwo ten kontakt odnowi w sekundę, ale pytanie czy w ogóle to dla Ciebie zrobi.

Zazwyczaj nie wierzę w istnienie przyjaźni damsko-męskiej, ale w sytuacji opisanej przez Ciebie, to nie wierzę w to jeszcze bardziej. Droga od "to tylko przyjaciółka"/"to nic poważnego"/ do "to nie tak jak myślisz"/"pozwól mi wyjaśnić", jest bardzo krótka. Średnio 10-15 cm.

Masz powód do niepokoju i nie sądziłem, że kiedyś wydam na świat takie słowa, ale przyjaciółka dobrze Ci poradziła. Po męskiej stronie uczucia nigdy nie wygasają, ja wciąż coś czuję do wszystkich kobiet, które były ważne w moim życiu, nawet jeśli później okazały się kurwami i od lat nie utrzymujemy kontaktu. Gdyby którakolwiek się odezwała, każde z nas od razu wiedziałoby po co, gdzie i jak nas to doprowadzi. Częsty kontakt wcale nie jest potrzebny, wystarczy po prostu świadomość, że druga strona jest i to dziwne uczucie w środku. To ta chemia, o którą pytasz. W sytuacji Twojego męża jest tam najpewniej cały czas, skoro mimo wszystko utrzymują kontakt.

Zresztą, gdyby nie zapaliła Ci się czerwona lampka, gdyby nie było zagrożenia i intuicja nie szeptała Ci do ucha, nie byłoby tego wyznania.

Powodzenia.

TakaOna100

Ma przestać się kontaktować z przyjaciółką, bo tak i już?
Gdyby mnie ktoś kazał tak zrobić, mocno bym się zastanowiła nad dalszym związkiem

Dragomir

NAUS, to że Ty byś posuwał wszystko co tylko się nadstawi nie znaczy że każdy by tak miał. Z twgo komentarza wynika że jesteś strasznie kontrolującym typem. Strasznie musi się czuć Twoja połówka, chyba że totalnie Ci się podporządkowała to wtedy nie ma własnego zdania, jak kukiełka. Byłbyś dobrym muzułmaninem :)

anonimowe6692 Odpowiedz

Masz prawo się w tej sytuacji czuć niepewnie, zwłaszcza że dowiedziałaś się o ich wzajemnym romantycznym zainteresowaniu w przeszłości po jakimś czasie. Fair to by było jakby Ci od razu o tym powiedział. Nie widać tu żadnej przesady z zazdrością, wręcz normalną reakcją byłoby wkurzenie na partnera i zakazanie kontaktu (nie mówię, że właściwą, ale w normie). Jeśli czujesz się niepewnie z ich kontaktem, mozesz poprosić mezA o ograniczenie kontaktu, a przynajmniej nie spotykanie się z tą przyjaciółka sam na sam. Niech się spotykają z partnerami np, większość dorosłych ludzi tak robi.

upadlygzyms

Ty też jesteś niepewna i masz zachwiane poczucie własnej wartości jak również wynikający z tego brak zaufania do partnera?
Prawdziwe pytanie. Przepraszam, że dosadne.

coztegoze3

A ona mu opowiedziała o wszystkich sytuacjach jak się przytulała? I o wszystkich sympatiach, gdzie się nic nie zadziało? Bo to ten poziom.

ohlala

@coztegoze3

To, o czym mówisz, nie jest analogiczną sytuacją, bo autorka nie utrzymuje kontaktu ze swoimi byłymi partnerami/sympatiami. Tylko wtedy byłoby tak samo.

MalinoweGofry Odpowiedz

Nie ma czegoś takiego jak obiektywna opinia, tylko fakty są obiektywne. Każda opinia jest subiektywna bo jest wyrażana przez osobę z określonym bagażem życiowym i poglądami.

ZdesperowanaJestem Odpowiedz

Aż się zalogowałam, żeby dać odpowiedź pod tym wyznaniem. Kobieto, miałam identyczną do Twojej sytuację i zadawałam sobie podobne do Twoich pytań, takie same w zasadzie. Nie wytrzymałam i przeczytałam ich rozmowy. Omal nie skończyło się to rozwodem, a ja do dzisiaj nie mam pewności i nigdy nie będę jej miała czy oni wciąż nie utrzymują ze sobą kontaktu. Wiem jedynie, że jeśli przypadkiem spotkam tą kobietę kiedykolwiek w życiu, to wyładuje na niej całą swoją złość i serdecznie jej tego współczuję. Tylko przelewając całą złość na nią potrafiłam sobie poradzić z tym wszystkim i trwać w tym małżeństwie. Nie zazdroszczę Ci i absolutnie nie życzę tego co spotkało mnie, ale gdybym wiedziała wcześniej to co wiem teraz, w życiu nie godziłabym się na ich kontakt.

MalinoweGofry

Biedny ten mąż...

Radonsa Odpowiedz

Dużo kobiet wierzy w przyjaźń damsko-męską, wielu mężczyzn uważa, że taka nie istnieje.
Jestem ciekawa okoliczności w jaki sposób i kiedy dowiedziałaś się o przeszłości. Dlaczego nie wiedziałaś o tym od początku? Nawet jeśli nie ma złych intencji, nie powinien był ukrywać tego, co się wydarzyło, powinien na samym początku przedstawić fakty. Teraz to lipa tak po wszystkim, bo to ani tu zabronić kontaktu ani co zrobić.
Nie dziwię Ci się, też by mnie to gryzło- za sam fakt jakiegoś takiego "zapomniałem ci wspomnieć, że byliśmy kiedyś bardzo, bardzo blisko".

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie