#gGPpB

W drugiej klasie szkoły podstawowej do mojej klasy przyprowadzono grupę pierwszaków. Każdy dostał "swojego pierwszaka". Zadanie polegało na tym, że pierwszak miał połączyć literkę ze zwierzakiem, którego nazwa zaczynała się na ową literkę (R jak ryba), a my mieliśmy pomóc w razie potrzeby. Ochoczo zabrałam się do działania, ale musiałam przedobrzyć z uśmiechaniem się, bo w pewnym momencie podeszła do mnie pani, powiedziała, że to nieładnie wyśmiewać się z młodszych dzieci i postawiła mnie do kąta, gdzie stałam do końca lekcji. Nie pozwolono mi już zajmować się pierwszakami.

Prawda wyglądała tak, że byłam empatycznym dzieckiem i uśmiechałam się, bo chciałam, żeby absolutnie onieśmielony pierwszak trochę się rozluźnił. Niby głupie, ale do dziś jak o tym pomyślę, to jest mi przykro, bo nikt mi wtedy nie uwierzył.
Tajemniczystopik Odpowiedz

Ja tak mam, że często się uśmiecham i śmieje. Ludzie to odbierają, że z nich drwie albo wyśmiewam. Taka niestesty mentalność Polaków. Za granicą jest zupełnie inaczej

Serwatka31

Ehm, za którą granicą?
Wiesz, że krajów na świecie jest całkiem sporo, a ich kultury bywają skrajnie różne?

Ale nie, ogólnie "za granicą" na pewno wszyskto jest le... nawet nie "lepiej", tylko akurat "tak jak mi się akurat bardziej podoba".

GravityFalls

Jezu przestańcie już tak srać na Polskę, mieszkam za granicą i w niektórych przypadkach jest lepiej, w niektórych gorzej. Autorka po prostu trafiła na głupich ludzi i tyle. Ja się zawsze uśmiecham(również w Polsce) i ludzie mnie mają za miłą osobę. Zależy też w jaki sposób to robisz i jaki masz charakter. Jak jesteś suką i się zaczniesz do kogoś dziwnie uśmiechać to wiadomo, że ludzie to źle odbiorą. Dziecko też mogło przesadzić i pewnie nie umiało się dobrze wytłumaczyć

Tajemniczystopik

GravityFalls kiedy przedstawiam się, że jestem z Polski, ludzie odpowiadają mi dwoma słowami: "ku*wa" i "wódka". Inne określenia to: "mucha rucha karalucha", "klękaj do loda", "je*ać PIS". Jeśli pytasz o kraje, to głównie Półwysep Iberyjski. Taką wizytówkę zostawiają nasi rodacy :(

GravityFalls

@Tajemjiczystopik no mnie się jeszcze nigdy nie zdarzyło. "Kurwa" owszem, dużo ludzi zna, ale nikt nigdy nie był do mnie negatywnie nastawiony, bo jestem z Polski, wręcz przeciwnie, zaskoczyło mnie ile ludzie za granicą, gdzie wydaje nam się, że nawet nie wiedzą o naszym istnieniu, potrafią o nas miłego powiedzieć

blackwhite5

GravityFalls dokładnie. Od czterech miesięcy mieszkam w Stanach. Większość ludzi ma o Polakach dobrą opinię, bo mieli kolegę czy sąsiada z Polski. Jedna kobieta opowiadała mi nawet, że jej znajomi Polacy to najpracowitsze osoby jakie zna. Tylko my musimy srać do swojego gniazda. Uważam, że każdy powinien jak najlepiej reprezentować swój kraj. Ja np. propaguje wśród znajomych polską kuchnię i opowiadam, że u nas wcale nie jest kraj trzeciego świata. Inni potrafią tylko pochwalić się łaciną podwórkową i przykre jest, że takie osoby wystawiają nam świadectwo. Co do tego, że za granicą jest lepiej. Może ludzie tutaj faktycznie są mili, wszyscy się do siebie uśmiechają, zagadują na ulicy, ale czy jest tutaj lepiej. Nie powiedziałabym. Uważam, że Polska w ostatnich latach bardzo się rozwinęła pod względem ekonomicznym i technologicznym, i naprawdę nie ma się czego wstydzić. Ja tylko ciągle narzekam, że w Polsce to jest lepsze tamto jest lepsze. Na szczęście za 8 miesięcy wracam, mimo iż mam możliwość zostania dłużej.

karinuredo

Moja twarz ma naturalny uśmiech, nie umiem się nie uśmiechać. (jak juz mam naprawdę kiepski humor to udaje mi się zrobić grymas, wtedy jest nalot pytający co mi się stało) Ludzie których nie lubię myślą, że z nich szydzę, a pozostali myślą że jestem dziwna.

Przynajmniej

@Tajemniczystopik Jasne... Może jeszcze powiesz, że kierowcy jeżdżą idealnie tak, jak przepisy nakazują?

Przynajmniej

@blackwhite5 No i właśnie widać, że robią to najczęściej osoby, które nie były za granicą, albo dostrzegają tam tylko to, co dobre.

Angelunia1234 Odpowiedz

Ja na jakiejś koloni wiele lat temu miałam sytuację że bawiliśmy się w berka i w pewnym momencie jak goniłam kolegę on wpadł na dyrektorkę kolonii i powiedział że chcę go uderzyć. Zostałam wtedy ostro zbesztana przez dyrektorkę i też za kare stałam w kącie i płakałam. Ale na moje szczęście kilka osób potwierdziło że się tylko bawiliśmy. Usłyszałam tylko " trzeba było powiedzieć że to była zabawa"

Retiro Odpowiedz

Smuteczek :'(

Przynajmniej Odpowiedz

Przynajmniej miałaś wolną lekcję.

Dodaj anonimowe wyznanie