Mój mąż stwierdził, że na moje urodziny (które mam w czerwcu) kupi mi seksowną bieliznę, ale w dwa razy większym rozmiarze. „Mam nadzieję, że twój biust będzie rósł na tej kwarantannie w takim samym tempie jak tyłek”, dodał.
Żebym tylko ja go w dwa razy szybszym tempie nie wywaliła z domu.
Dodaj anonimowe wyznanie
to może przestań tyć?
Jeśli masz konkretny pomysł jak to zrobić - pierwszy świat czeka.
Mozna, na przyklad, mniej zrec.
@123 patrz, jak* jesteś genialn*! że też jeszcze nikt na to nie wpadł :)
@dnoiwodorosty Widać autorka i wiele innych na to nie wpadli. :)
Komentarz GeedyLee ma rację chociaż jest trochę chamsko napisany. Powinnaś pogadać z mężem. Nie przestawaj wyglądać atrakcyjnie tylko dlatego, że jesteś już po ślubie.
A dlaczego? Może z naturalną wagą i naturalnym owłosieniem czuje się spełniona jako kobieta.
egzemita to dlaczego wcześniej tak nie wyglądała tylko o siebie dbała?
a może to nie jest naturalna waga?
Dlaczego chamsko? Wydaje mi sie byc calkowicie neutralny. Proste stwierdzenie faktu. Czy tez nabralo to w miedzyczasie pejoratywnego wydzwieku?
Powaznie pytam.
nie rozumiem tej opresji, z ekobieta ma wygladac atrakcyjnie zawsze
a facet moze jej prawic chamskie uwagi jak np. kilka kilo przytyje
a on tam czasem jakichs deficytow nie ma? idealny jest?
Hvafaen: Idea niezla ale trudna do zrealizowania. Do tego z kazdym rokiem coraz trudniejsza. Wiem cos o tym.
Nie wydaje mi się żeby komentarz Geddy Lee był chamski. Dla mnie to prosty jasny przekaz. Ja usłyszałam od swego faceta, że jak dużo utyje i się zaniedbam to mnie zostawi. Tego też nie uważam za chamskie. Nawet sama stwierdziłam, że to też działa w drugą stronę. Często ludzie w związkach zaczynają się zaniedbywać. W końcu jak już mają tą drugą połówkę, to po się starać.
Ja uważam że zwrócenie uwagi partnerowi że się zapuścił jest wręcz obowiązkiem. Trzeba o siebie dbać i dla siebie i dla drugiej połówki. A zwłaszcza dla siebie.
@bazienka no i co z tego, że faceci nie mają takiej presji środowiskowej? To że dwudziestoparoletni facet może biegać zapuszczony i nikt nie zwróci mu uwagi nie zmienia faktu, że pracuje sobie na cukrzycę i problemy z układem krążenia tak samo jak kobieta w analogicznym położeniu.
I po co opisujesz tutaj swoje małżeńskie przepychanki, jeszcze z takim głupim podsumowaniem na koniec? Nie masz koleżanki, której możesz o tym powiedzieć? Przykro mi, że jesteś w życiu tak samotną osobą.
Ciekawe czy mąż nadal Adonis czy może brzuch piwny zasłania już stopy.
Tak tylko przypomniał mi się pewien mem, rzekomo zrzut autentycznego posta (przytaczam nie słowo w słowo, bo nie mogę go znaleźć).
Jakaś kobita: Mężcznyźni są tacy puści i powierzchowni! Dopóki byłam szczupła i ładna, miałam duże powodzenie. Ale odkąd przytyłam i się zaniedbałam, nie mogę znaleźć faceta.
Ktoś: Próbowałaś szukać grubego i/lub zaniedbanego?
Kobita: Nie. Dlaczego?
Działa w obie strony, niestety. Nie brak ludzi bezrefleksyjnych.
My faceci jesteśmy z Wami nie dlatego że obca osoba nas do tego zmusza, ale dlatego, że w którym momencie życia Was pokochaliśmy.
A przekazanie informacji o tym, że z każdym miesiącem jesteście grubsze z powodu zjedzonych kalorii jest trudne.
I niestety objawia się w takiej właśnie postaci.
mniej jedz i wiécej sié ruszaj. Z domu to ty sobie mozesz wywalic co najwyzej swoje tluste dupsko
ciekawa jestem, czy z niego taki wysportowany Adonis
Skończcie.
TL;DR: mąż czyta anonimowe, ja jestem pustakiem, pohaham się z niego że umiem coś więcej niż narzekać