#gAArE

Pracowałem jako ochroniarz w pewnej instytucji kulturalnej. Często miałem nocne zmiany i wtedy dla zabicia czasu m.in. ćwiczyłem sobie grę na fortepianie. Problem w tym, że nie umiem grać na fortepianie, więc było to takie tylko rzępolenie. Ale byłem wtedy zupełnie sam, więc nikt nie narzekał.

Po kilku tygodniach zajrzałem na nasz profil na Facebooku, a tam pod jedną z aktualności taki mniej więcej komentarz "Wszystko fajnie, ale czy możecie powstrzymać tego wariata, który gwałci pianino po nocach?" z kilkudziesięcioma lajkami i jeszcze dwiema odpowiedziami zawierającymi niecenzuralne słowa... Tak się skończyły moje nocne koncerty.

Zero zrozumienia dla artystów ;)
MariuszGajusz Odpowiedz

Chwila radosnego śmiechu na tym zwykle smutnym forum :)

Elphaba09 Odpowiedz

Mogłeś sobie wziąć lekcje pianina :D Wtedy nocne koncerty nie byłyby takie bolesne dla uszu ;)

Doge2 Odpowiedz

Moja wypowiedź też zawierałaby niecenzuralne słowa, gdyby ktoś każdej nocy grał na pianinie, choćby to był sam Bach.

Piranek Odpowiedz

Ale to kto Cię w końcu słyszał? 🤔

Dodaj anonimowe wyznanie