#g8dk1
Okulary przeciwsłoneczne na łbie, słuchawki na uszach, zadowolony jadę przed siebie. Teren był w ch#j grząski, ale stwierdziłem, że to po prostu taka gleba. Po drodze minąłem kilka krowich (tak mi się zdawało, he, he) gówien. Dojechałem do mostku dzielącego mnie od drogi do domu i wtem usłyszałem mega głośne buczenie. Spojrzałem w lewo - nie ma nic. Przede mną mostek; raczej nie potrafi buczeć. Spojrzałem w lewo i o mało się nie zesrałem pod siebie. Stado byków łupiące na mnie wzrokiem, a w dodatku te z przodu przebierały przednim kopytem, tak jak to robią podczas rodeo :D. Włączyłem ósmy bieg w rowerze, w głowie pojawia mi się całe moje życie, najlepsze wspomnienia, pierwszy seks, przyjaciele, rodzina, a nawet praca! Nie mam pojęcia ile trwała moja ucieczka, ale wydawało mi się, że było to kilka sekund. Dojechałem do bramki i spojrzałem się za ramię. Byki były dosłownie metr ode mnie i musiałem wybrać. Albo żeby mnie dorwały i poturbowały byki, ale nic się nie stanie z rowerem, albo przeskoczyć samemu i pozwolić tym czarnym gnojkom rozwalić mój rower za 5k PLN :D. Stwierdziłem, że wolę mieć całe żebra i przefikołkowałem przez bramę, rozwalając sobie przy tym lewą nogę. Byki dobrały się do mojego roweru, koła są całe pogniecione, rama cała porysowana i w dodatku któryś byk się zesrał na przedni zderzak.
Przez ponad godzinę czaiłem w krzakach i czekałem aż byki pójdą sobie z dala od roweru, żeby móc jakoś wrócić do domu. Przynajmniej do końca roku dziękuję za wycieczki rowerowe :D
#sporttozdrowie
Trochę przydługi opis, ale nawet śmieszne.
moment z tym ze mostek raczej nie buczy i pierwszy seks mimo tego ze mnie ujely nie uratuja tego wyznania
Zgadzam się
Tak w skrócie facet pojechał sobie na wycieczkę rowerową i zaatakowało go stado byków, poturbowany mu rower, a on wyszedł z tego z rozwalona noga, która poturbował przeskakując przez bramę.
SokoliWzrok, zgadzam się.
Jakbyś dodał obsrany zderzak to nawet byś ujął ducha tegoż wyznania.
Stary, wszechświat próbował ci przekazać że ta wycieczka to jednak nie jest najlepszy pomysł, a i tak jechałeś dalej zamiast zawrócić xD Also, RIP biedny rower za 5k [*]
Do samego końca myślałam, że okaże się, że to był sen 😅
Czułam się jak czytając stare anonimowe
Zajebiste
Zgubiłem się w tym opisie drogi, dalej zrozumiałem, nawet git.
Miałeś sporo szczęścia.
Jasne