#g5dWN
Jakieś pół roku temu pojawił się nieśmiało temat dzieci. Kategoryczne ucięcie tematu przez mego lubego trochę zabolało. Cóż, może nie czuje się gotowy do tej rozmowy?
Ale wtedy on zaczął się zmieniać. Wycofał się, skrył pod grubym pancerzem, którego nie potrafiłam przebić. Gdy wróciliśmy z imienin przyjaciela (nieco po alkoholu), nie wytrzymałam. Spytałam się prosto z mostu, o co mu do cholery chodzi. Usiadł w fotelu i schował twarz w dłoniach.
- Nie chcę, żeby moje dzieci spotkało to co mnie - odparł.
Zdenerwowałam się. Mam ojca alkoholika i uważałam, że nie może spotkać dziecka nic gorszego niż codzienne awantury, bicie, poniżanie. Co mu powiedziałam.
- Byłem molestowany.
Te słowa zawisły w powietrzu. Zaczęłam płakać, przytuliłam się do jego nóg. Jak się okazało, ojczym mojego lubego molestował go przez jakieś 8 lat, dopóki chłopak nie był w stanie się bronić (zaczął na 4-letnim dziecku). Teraz ani jego matka, ani żadne z rodzeństwa nie ma z nim kontaktu.
Byłam wściekła. Gdybym tego osobnika spotkała na ulicy, bez zastanowienia zabiłabym na miejscu. Bez względu na karę. Do tej pory tak myślę.
Mamie nic nie powiedział, mi jako pierwszej zwierzył się ze swojej tajemnicy.
Teraz wspólnie walczymy z jego demonami.
I staramy się o dziecko :)
A ja cały czas szukam gdzie tylko mogę tego zwyrodnialca, bo nie zostawię sprawy samej sobie.
To przez co przeszedł twój luby jest najgorszym przeżyciem. Trzymajcie się.
Pewnie sporo go kosztowało żeby się do tego przyznać przed nią a ona wrzuca to na niby anonimową, ale jednak publiczną, stronę :/
Może wcześniej to z nim uzgodniła? Bo, szczerze mówiąc, nie przypiszesz (prawie) żadnego wyznania konkretnej osobie, jeżeli w nim nie uczestniczyłeś/aś.
Nie wiem czy jest sens go szukać. Skazać i tak pewnie go nie skażą, jeśli Ty mu coś zrobisz to Ty będziesz odpowiadała za to, a i domyślam się że chłopak nie chciałby go spotkać, nawet po tylu latach
Tak jest. Zabijesz śmiecia, a siedzieć pójdziesz jak za człowieka.
Zdecydowanie popieram @zcapap, wiem że ciężko się powstrzymać, ale możecie ucierpieć na tym bardziej niz on. Skup się na wspieraniu ukochanego, bo bardzo Cię potrzebuje i troszcz się o Wasze szczęście :)
sprawa przedawniona. Najwyżej możesz z nim na spokojnie porozmawiać, zrobić mu wyrzuty i odejść.
Nie ma sensu tego teraz drążyć i kazać ukochanemu do tego wracać. A już na pewno narażać go na spotkania z tym człowiekiem
Odradzam grzebanie w przeszłości, nie masz prawa robić tego za swojego ukochanego. Nie wiesz jaka będzie jego reakcja. Co zrobisz jeśli sie załamie, nie wiem zacznie pić, albo będzie miął do Ciebie żal i Cię zostawi? Ta tragedia to nie twoja własność tylko Jego to on ma jedyne prawo decydować co z tym zrobić. Bardzo źle postepujesz
Najgorsze jest to że wiele dzieci nie przyznaje się do takich rzeczy. Powinien powiedzieć matce co się stało to nie musiałby się aż 8 lat się męczyć 😐
Nie zawsze matka uwierzy w takie coś. Mogłaby powiedzieć, że zmyśla, bo to po prostu nie lubi.
Bo go po prostu nie lubi*
Najgorzej jest w przypadku gdy rodzina udaje, że nie widzi że dzieje się coś złego. Wtedy dziecko czuje się bezsilne i siłą rzeczy dusi to w sobie.
Najgorsze co może spotkać dziecko to molestowanie. Mam nadzieję, że znajdziecie tego bałwana, a wasz związek się uda.☺
I co jak znajdzie to co? Jedyne co osiągnie to skrzywdzi swojego faceta. jedną osobą, która może coś z tym zrobić to jej facet
cholera, plakac mi sie chce...
wspolczuje strasznie Twojemu ukochanemu, jak widac jest przecudownym czlowiekiem itez Cie bardzo kocha, dobrze ze znalazl kogos dobrego kto go kocha prawdziwie. Dacie rade razem :)
trzymam mocno za was kciuki, bedziecie wspanialymi rodzicami :)
wiem ze to pewnie robisz ciagle ale mow mu jak najczesciej ze go kochasz i jaki jest dla Ciebie wazny, na pewno to jeszcze bardziej pomoze :)
Teraz mam już pewność, że segregują wyznania. Dzisiaj główny temat to gwałty. Hurra :/
Myślę, że działa to raczej na zasadzie: Przeczytałem wyznanie na pewien temat; wywołało to wspomnienia na podobny temat; więc piszę swoje wyznanie na ten temat.
Ot, gra skojarzeń.
mechi też tak myślałam, ale zastanówmy się- czy czytając wyznanie w poczekalni, możliwe by było, by w ciągu kilkudziesięciu minut napisać własne, wysłać i doczekać się dodania?
mechi Działa też tak: o dużo o tym piszż i mają plusy to ja tez coś takiego zmyślę, naprawdę wierzycie, ze wszystkie są prawdziwe?
Nie szukaj go, bo obudzisz te demony o ktorych twoj chlopak chce zapomniec. I tak swoja miloscia naprawilas duzo i tak trzymaj. Nie wolno patrzec do tylu. Trzeba isc do przodu, bo to najlepsze lekarstwo! Powodzenia, trzymam kciuki!
Tylko nie róbcie jakichś głupot, na wszystko są artykuły. Przeszłość juz ma zamrnowanà, nie marnujcie przez samosąd też i jego przyszłości. Mam nadzieje, że chłopak zapisał sie na terapię. Swoją drogą, myślę, że matka o wszystkim wiedziała.