#fy5nn

Ostatnio na lekcji religii prowadząca zajęcia siostra zakonna zrobiła nam „pranie mózgów” o aborcji, antykoncepcji, seksie przedmałżeńskim, samogwałcie i homoseksualizmie, a to wszystko na jednej lekcji! Wniosek z tego był taki, że cała klasa będzie się smażyć w piekle. Raczej nie jest dobre rozmawianie o tym z 15-latkami, tym bardziej że wmawiała nam, że homoseksualizm jest chorobą, trzeba to leczyć, że to kwestia wyboru (!). W życiu nie słyszałem większych kłamstw. Na każdy sprzeciw odpowiadała, że uczy nas tylko nauki Kościoła.

Akurat przypadło, że następnego dnia mieliśmy zajęcia z psychologiem, a jednocześnie seksuologiem, który miał jakieś pojęcie o tym, co robi. Po lekcji podszedłem do prowadzącej i opowiedziałem, czego na religii nas w tej szkole uczą, na co ta odpowiedziała, że to jest skandal, że jak ktoś nie ma pojęcia o tym, to nie powinien uczyć, poszła na skargę do dyrektora. Siostra będzie miała chyba problemy...

A tak się złożyło, że ja jestem gejem... :)
worm Odpowiedz

spoiler alert - nie będzie miała problemów o ile skarga jakakolwiek poszła.

HansVanDanz Odpowiedz

Po co chodzić na lekcje religii nie zgadzając się z naukami kościoła?

Diddl

Ma 15 lat, więc może być tak, że rodzice mu każą chodzić na religię i on nie ma nic do gadania.

anonimowe6692

Słowo "nauki" kościoła sugeruje jakby te czysto ideologiczne wymysły miały cokolwiek wspólnego z jakąkolwiek nauką. Rzeczy wymienione w pierwszym akapicie należy rozważać w kategorii poglądów, a nie faktów i to jest jeszcze ok. Ale wstawka o "leczeniu homoseksualizmu" to już szerzenie szkodliwych kłamstw. Poza tym chyba nie znam katolika, który by się 1:1 zgadzał z tym, co przykazuje kościół

vylarr Odpowiedz

To będziesz smażyć się w piekle. Ale nie martw się, księża którzy zawsze gorliwie przestrzegają nauk kościoła będą tam z tobą.

Myszcz Odpowiedz

Ale ona nie kłamała, faktycznie dokładnie takie są nauki kościoła.

Dragomir Odpowiedz

A próbowałeś się leczyć? Bo jak byłbyś gruby i poszedł do lekarza, a ten by Ci zalecił jakąś dietę gdzie jest mniejsza kaloryczność a jednocześnie jedzenie ma lepszą wartość, a ty byś nawet nie spróbował mówiąc że on się nie zna, bo przecież frytki i hamburgery popijane napojami gazowanymi są wystarczająco odżywcze to tak średnio byś miał rację.

Maniack37

Idealna analogia. Lekarz który uczy się by leczyć ludzi, to jak zakonnica albo ksiądz, którzy uczą się jak się modlić. Niesamowite, że psycholog przez 5 lat studiów uczy się psychologii, a duchowni przez kilka lat seminarium religii, historii, psychologii i jak pokazała pandemia, medycyny. Widocznie same wybitne jednostki trafiają do kleru. Albo jednak psycholożka wie lepiej, kto to wie.

Diddl

Dragomir, ty tak serio? Homoseksualizm to nie jest choroba, tego się nie leczy. Te wszystkie rzekome ,,leczenia" homoseksualizmu to zwykłe pranie mózgu, które co najwyżej tłumią prawdziwą naturę człowieka, uczą nienawidzić swojej orientacji, a nie z niej leczy. Lekarz ma większą kompetencję do zalecania pacjentowi dietę (czy raczej udania się do dietetyka, żeby mu tę dietę dobrze ułożył, bo lekarz nie jest od tego) niż zakonnica do decydowania o tym co jest chorobą. Gdzie w tym jej ,,nauczaniu" najważniejsze przykazanie: miłość do bliźniego? No ja go w tym nie widzę. Nie tak powinna wyglądać lekcja religii. I nie chodzi tylko o ten homoseksualizm, bo o antykoncepcję i aborcję też. Osoba żyjąca w celibacie (teoretycznie przynajmniej) gadająca o czymś co jej w związku z tym nigdy nie powinno dotyczyć (z wyjątkiem jakby padła ofiarą gwałtu). Oczywiście przedstawienie stanowiska kościoła na temat aborcji, seksu przedmałżeńskiego, ,,samogwałtu" (żaden normalny człowiek nie nazwie tak masturbacji, gwałt to jest coś, co dzieje się wbrew woli gwałconej osoby, a nie da się wbrew własnej woli się masturbować) i antykoncepcji, no i tego homoseksualizmu (tylko tu jest problem w tym, że w Biblii wcale nie chodzi o zdrowy związek dwóch mężczyzn, a homoseksualizmie kobiet w ogóle nic nie ma...), ale nie przedstawianie tego w taki sposób, że wychodzi na to, że klasa 15-latków będzie smażyć się w piekle.

Dragomir

Tu problem jest taki, że nie sposób dostać się do rzetelnych źródeł, bo wszystko może być zmącone ideologią każdej ze stron dyskusji. P
Inny problem jest też taki, że nie ma tu dyskusji a jeśli ktoś zadaje pytania o to, to lobby LPG go zniszczy jeśli jest jakiś znany, a jeśli nie to taki głos nie ma siły by został usłyszany.

Ja nie mówię że to choroba, ale może to być jakieś zaburzenie z hormonami płciowych w tle. Być może dałoby się uniknąć pewnej ilości przypadków homo. Ale nie wolno i już, bo homofobia. No tak to się nie da niczego sensownego wypracować.

vylarr

On ma dopiero 15 lat. Do 20-tki zaliczy jeszcze parę innych orientacji.

Diddl

Dragomir, to jest homofobia. Homoseksualizm występuje także u innych zwierząt. Homofobia tylko u ludzi. Więc zastanów się co tu jest bardziej chorobą i ,,wbrew naturze". Co ci przeszkadza, że dwóch chłopaków czy dwie dziewczyny się kochają i tworzą związek? Na twoje życie to nie wpływa.

Dragomir

Ależ ja się nie obawiam żadnych homosi. Ale dokładnie tutaj widać zjawisko, o którym wspomniałem komentarz wyżej. Napisałem że nie ma dyskusji ani badań nad poznaniem przyczyny tego zjawiska. Zostałem z marszu okrzyknięty homofobem (co mnie śmieszy, bo nazwa wskazuje na strach którego ja nie mam przed rzeczoną grupą społeczną). Prawdopodobnie miało mnie to wystraszyć lub nawet obrazić, a jedynie rozśmieszyło i w pewnym sensie ucieszyło - jestem w tej niewielkiej grupie, uciskanej i niedopuszczanej do głosu przez potężne lobby. Chyba to ma swoją nazwę (która dziś również jest powodem do małej dumy), ale nie będę wam mówił komplementów :)

anonimowe6692

Jak nie sposób się dostać do wiarygodnych źródeł? Słyszałeś o czymś takim jak publikacje naukowe? Szybkie googlowanie i już widzę publikacje z badań dotyczących genetycznych, epigenetycznych i środowiskowych podłoży homoseksualizmu. To, że nie szukasz albo nie umiesz szukać, nie znaczy, że nie ma wiarygodnych źródeł

NieChceLoginu

Jesteś chłopie ewenementem. Chwila ciszy, gdzie człowiek myśli "może ten Dragomir nie jest jednak taki zły" a potem JEBUT.

Dragomir

Jestem zły bo zadaję pytania? No spoko. Pytałem o skuteczność i zasadność szczepień na kowidka - to miałem foliową czapeczkę. Co pokazała rzeczywistość?
1. Na naszym podwórku - otworzenie granicy dla Ukraińców w 2022 bez pytania o testy i szczepienia NIE SPOWODOWAŁO fali zachorowań ani zgonów z powodu wirusa-celebryty.
2. W państwach afrykańskich, gdzie szczepień było zdecydowanie mniej ludzie nie poumierali na kowida.

No ale to ja jestem płaskoziemcą i foliarzem. A ci liberalni tolerancyjni chcieli zamykać niezaszprycowanych w gettach, zwalniać ich i zakazywać korzystania ze zbiorkomu, kin, uczestniczenia w życiu sportowym itp. Spoko, ocenę pozostawiam każdemu indywidualnie.

Teraz się pytam, czy jeśli homoseksualizm ma jakąś przyczynę, to czy można ją w jakiś sposób usunąć, co zmniejszy ilość osob dotkniętych homoseksualizmem - bo choć nie jest chorobą, to na pewno nie wszystkie osoby homoseksualne cieszą się ze swoich skłonności. Bo presja społeczna, bo ograniczony dobór partnerów (więcej jest osób heteroseksualnych przeciwnej płci niż homoseksualnych tej samej) i w ogóle, obojętnie jakie powody ktoś by miał. Może to rozwija się jeszcze w okresie prenatalnym, może to ekspozycja hormonów na człowieka w życiu płodowym czy coś. Znając przyczynę, można opracować sposób postępowania czy prewencję. No Dragomir to faszysta całą gębą. Japierdole.

Diddl

Dragomir, proszę bardzo: definicja homofobii według Wikipedii: ,,negatywne postawy i uczucia wobec homoseksualności lub osób postrzeganych jako lesbijki lub geje. Definiowana jako nienawiść, pogarda, uprzedzenia, niechęć, wstręt lub antypatia wobec osób homoseksualnych, może być oparta na irracjonalnym lęku lub niewiedzy, często wiąże się z przekonaniami religijnymi oraz może skutkować dyskryminacją, prześladowaniem i innymi rodzajami przemocy." Homofobia może być oparta na irracjonalnym lęku, ale nie musi, więc wcale nie musisz się bać homoseksualistów, żeby być homofobem. Za to pogardę wyraźnie masz. I anonimowe6692 ma rację, są wiarygodne źródła, publikacje naukowe.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Torototo Odpowiedz

Oj, niestety podczas nauk przedmałżeńskich też przekonałam się o częstym odklejaniu od rzeczywistości. Małżeństwa, które to prowadziły, szerzyły kłamstwa, mniej lub bardziej świadomie. Rozdawali ulotki-książeczki. Jak przytoczyłam pewien absurdalny cytat i się o niego zapytałam, zrobili wielkie oczy i przyznali, że nie czytali co tam napisane.. :)
A co zaskakujące, najlepsza lekcja była, gdy prowadził sam proboszcz.
Wierząca i kościołowa dalej jestem. Po prostu nie traktuję wszystkich słów poważnie. Trzeba przyglądać się ludziom, kim jest ten, co wypowiada takie słowa.
Czy to nie jest tak, że wszyscy musimy mieć trochę oleju w głowie i przesiewać rzeczy, które do nas się mówi? Czy łykamy wszystko, co słyszymy w radiu i telewizji? W dzisiejszych czasach nawet typowo naukowe organizacje często są skorumpowane. A lekarz wypisze leki, które mu się opłaca.

wyzwolonaa Odpowiedz

Oj tak, znam takie "pogadanki" z autopsji. W moim gimnazjum na Podkarpaciu ksiądz był de facto dyrektorem, wiele razy przez kłótnie z nim rodzice byli wzywani do szkoły

Dodaj anonimowe wyznanie