#fvmnA
Późno się kładę, więc lubię sobie obejrzeć jakiś film wieczorem. Wzywanie na mnie ochrony za to, że telewizor za głośno gra, jest na początku dziennym (dla zobrazowania: raczej nie przekraczam poziomu głośności ponad 5, ochrona oczywiście przyznaje mi rację, no ale musi przychodzić zawsze, gdy ktoś zadzwoni). Albo wzywanie ochrony, bo za głośno rozmawiam z gośćmi. Albo za głośno chodzę. U siebie w mieszkaniu, w miękkich kapciach! Za głośno też spuszczam wodę w toalecie, za głośno się kąpię, a nawet za głośno kaszlę. I to naprawdę nie jest tak, że akustyka bloku jest skopana, pytałem innych sąsiadów i nie mają żadnego problemu, bo słychać normalne sąsiedzkie odgłosy, nic przesadnie głośnego, ale tej jednej kobiecie wszystko przeszkadza.
Poważnie zastanawiam się nad znalezieniem pracy w innym mieście i kupnem domku tam, bo w Warszawie mnie nie stać.
Zapytaj czy ochrona gdzieś notuje te interwencje. Jak nie to poproś o to. To możesz zgłosić nękanie.
Wygląda na to że sąsiadka ma z Tobą jakiś personalny problem. Może jesteś młodsza i ładniejsza i ona nie może tego przeboleć? Albo jesteś spoza stolicy czyli w jej mniemaniu niegodna mieszkania w Warszawce na luksusowym osiedlu? Wiem, że to ryzykowne, ale może skonfrontuj się z nią, najlepiej przy świadkach gdzieś na osiedlu. Może jak jej narobisz wstydu to zobaczy że nie dasz sobie w kaszę dmuchać i odpuści.
"pytałem innych sąsiadów"
Więc raczej Autor niż młodsza i ładniejsza Autorka.
Ale.... może to jest sąsiadki sposób na podryw?? 🤔
@Frog: początkowo też o tym pomyślałam, z tym sposobem na podryw:). Później przypomniałam sobie kilka bardzo podobnych historii z opowieści mojej rodziny- za każdym razem to była z opisu ,,stara wiedźma”, po pewnym czasie okazywało się, że albo cierpi na tzw. hiperakuzję, albo była chora psychicznie. U nich problem poniekąd rozwiązał się sam, a autorowi nie bardzo wiadomo, co doradzić.