#fvmnA

Mieszkam na osiedlu strzeżonym w stolicy. Muszę wam powiedzieć, że przez to, że blok jest ogrodzony i mamy ochronę, to niektórzy sąsiedzi myślą, że to ich prywatny budynek, chociaż kupili tylko 40 m kwadratowych. Nie chodzi o imprezy czy hałas, po prostu czepialstwo niektórych osób jest nie do wytrzymania. Kto mieszka na takim osiedlu, ten wie. Zwłaszcza jedna sąsiadka upodobała sobie mnie i ciągle się na mnie skarży.
Późno się kładę, więc lubię sobie obejrzeć jakiś film wieczorem. Wzywanie na mnie ochrony za to, że telewizor za głośno gra, jest na początku dziennym (dla zobrazowania: raczej nie przekraczam poziomu głośności ponad 5, ochrona oczywiście przyznaje mi rację, no ale musi przychodzić zawsze, gdy ktoś zadzwoni). Albo wzywanie ochrony, bo za głośno rozmawiam z gośćmi. Albo za głośno chodzę. U siebie w mieszkaniu, w miękkich kapciach! Za głośno też spuszczam wodę w toalecie, za głośno się kąpię, a nawet za głośno kaszlę. I to naprawdę nie jest tak, że akustyka bloku jest skopana, pytałem innych sąsiadów i nie mają żadnego problemu, bo słychać normalne sąsiedzkie odgłosy, nic przesadnie głośnego, ale tej jednej kobiecie wszystko przeszkadza.
Poważnie zastanawiam się nad znalezieniem pracy w innym mieście i kupnem domku tam, bo w Warszawie mnie nie stać.
coztegoze3 Odpowiedz

Zapytaj czy ochrona gdzieś notuje te interwencje. Jak nie to poproś o to. To możesz zgłosić nękanie.

RykSilnika Odpowiedz

Wygląda na to że sąsiadka ma z Tobą jakiś personalny problem. Może jesteś młodsza i ładniejsza i ona nie może tego przeboleć? Albo jesteś spoza stolicy czyli w jej mniemaniu niegodna mieszkania w Warszawce na luksusowym osiedlu? Wiem, że to ryzykowne, ale może skonfrontuj się z nią, najlepiej przy świadkach gdzieś na osiedlu. Może jak jej narobisz wstydu to zobaczy że nie dasz sobie w kaszę dmuchać i odpuści.

Frog

"pytałem innych sąsiadów"
Więc raczej Autor niż młodsza i ładniejsza Autorka.

Ale.... może to jest sąsiadki sposób na podryw?? 🤔

KarolinaPoludniowa

@Frog: początkowo też o tym pomyślałam, z tym sposobem na podryw:). Później przypomniałam sobie kilka bardzo podobnych historii z opowieści mojej rodziny- za każdym razem to była z opisu ,,stara wiedźma”, po pewnym czasie okazywało się, że albo cierpi na tzw. hiperakuzję, albo była chora psychicznie. U nich problem poniekąd rozwiązał się sam, a autorowi nie bardzo wiadomo, co doradzić.

Dodaj anonimowe wyznanie